"2,3 miliona nielegalnych imigrantów zniknęło: populacja imigrantów w Ameryce gwałtownie spada po raz pierwszy od stu lat"

grazynarebeca.blogspot.com 5 часы назад

autor: Tyler Durden

Sobota, 05 września 2026 - 15:20

Autor: Steve Watson za pośrednictwem Modernity News,

Liczby, które zwolennicy otwartych granic przysięgali, iż są niemożliwe, są teraz czarno-białe.

Nowa analiza Centrum Studiów Imigracyjnych dotycząca Current Population Survey Biura Spisu Ludności wykazała, iż liczba nielegalnych imigrantów spadła o około 2,3 miliona od czasu powrotu prezydenta Trumpa do urzędu w styczniu 2025 roku. Kolejne 600 000 legalnych imigrantów wyjechało. Całkowita liczba osób urodzonych za granicą spadła o 2,9 miliona.

To pierwszy trwały spadek populacji imigrantów w Ameryce od prawie stu lat.

Dyrektor ds. badań CIS Steven A. Camarota oraz demografka Karen Zeigler śledzili miesięczne rządowe badanie gospodarstw domowych od stycznia 2025 do lipca 2026 roku. Łączna liczba osób urodzonych za granicą – obywateli naturalizowani, legalni stały rezydenci, długoterminowi tymczasowi goście oraz nielegalni imigranci – spadła z około 53,3 miliona do 50,5 miliona.

Wstępne szacunki Camaroty wskazują, iż nielegalna populacja wynosiła 13,5 miliona w lipcu, w porównaniu do 15,8 miliona, gdy Trump składał przysięgę.

"Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś podobnego," powiedział Camarota dla The Washington Times. "To jest duże i trwałe, o ile możemy ocenić."

Dodał: "To fundamentalna zmiana i głęboka."

Ten sam zbiór danych pokazuje, co działo się w latach Bidena. Od stycznia 2021 do stycznia 2025 populacja urodzonych za granicą wzrosła o 8,3 miliona – to największy czteroletni wzrost w historii Ameryki.

Zasady złap i wypuść, masowe zwolnienia warunkowe, nadużycia azylu i szeroko otwarta południowa granica zrobiły dokładnie to, co krytycy obiecywali. Badanie pokazuje teraz, iż ten wzrost się cofa.

WNP nie liczy miejsc w samolotach. Mierzy to netto zmiany: nowo przybyli minus deportacje, dobrowolne wyjazdy, legalizacje i zgony. Dlatego spadek o 2,3 miliona nielegalnych może znaleźć się obok większych danych dotyczących odejścia z Ministerstwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Po roku drugiej kadencji Trumpa DHS poinformowało, iż prawie 3 miliony nielegalnych imigrantów opuściło kraj, w tym około 675 000 formalnych deportacji i 2,2 miliona samodeportacji. CIS analizuje, kto przez cały czas tu jest po odjęciu nowych przybyszów.

Osoby niebędące obywatelami Ameryki Łacińskiej, które przybyły w 1980 roku lub później, odpowiadają za całkowity spadek liczby osób urodzonych za granicą. Ta grupa mocno pokrywa się z nielegalną populacją. Liczba obywateli naturalizowanych faktycznie wzrosła o około 680 000 w tym samym okresie. Załamanie zdarzyło się wśród osób niebędących obywatelami, które nie powinny były być wpuszczane do środka.

Usuwanie ICE wewnątrz ponad trzykrotnie wzrosło w porównaniu z końcem kadencji Bidena. Dobrowolne odejścia związane z egzekwowaniem przepisów również wzrosły. Camarota ujął to prosto w komunikacie WNP: "Najlepsze dane, jakie posiadamy, pokazują ogromny spadek całkowitej populacji urodzonej za granicą, przy czym większość spadku spadku wśród nielegalnych imigrantów."

Dodał: "Odzyskanie kontroli nad granicą i zdecydowane egzekwowanie przepisów wewnętrznych częściowo cofnęło ogromny wzrost nielegalnej imigracji, który miał miejsce podczas surge na granicy."

Tylko 44 procent tych, którzy odeszli, stanowili pracownicy. To częściowo tłumaczy, dlaczego krajowe liczby miejsc pracy nie załamały się tak, jak przewidywali lobbyści korporacyjni. Zatrudnienie urodzonych w USA przez cały czas rośnie, mimo iż liczba pracowników imigrantów w badaniu gospodarstw domowych spadła nieco poniżej 1,3 miliona. Niektóre regionalne enklawy – przykładem Camarota jest budownictwo w południowym Teksasie – odczuły to. Cały kraj tego nie zrobił.

"To nie ma powodu do paniki" – powiedział Timesowi. "Po pierwsze, głównie tracimy pracowników o niskich dochodach. Ale jak ze wszystkim, może to stwarzać wyzwania. I tworzy zwycięzców i przegranych."

Pracownicy rywalizujący o pracę i mieszkania są zwycięzcami. "Ogólnie rzecz biorąc, uważam, iż to dobra oferta dla kraju, ponieważ większość ludzi bardziej martwi się o płace, ceny mieszkań, korki i wpływ na szkoły oraz szpitale."

Analitycy spisowi już wcześniej zauważyli "historyczny" spadek netto migracji międzynarodowej, gdy poinformowali, iż ogólny wzrost populacji spowolnił do 0,5 procent od połowy 2024 do połowy 2025 roku – okno to obejmowało jedynie pierwsze miesiące nowego systemu egzekwowania prawa.

Camarota twierdzi teraz, iż całkowita populacja kraju prawdopodobnie zmierza ku bezprecedensowemu spadkowi. Tak właśnie się dzieje, gdy sztuczny wzrost o wartości 8,3 miliona nie jest już przedostawany przez granicę.

Media przez cztery lata upierały się, iż granica jest "bezpieczna" i iż każdy, kto zauważył inaczej, jest bigotem. Potem Joe Scarborough, próbując zdobyć punkty na podstawie liczby deportacji Trumpa, wszedł prosto w prawdę w swoim własnym programie.

"Powinni wiedzieć, kiedy odnieść zwycięstwo. Mogli przez cały ten czas prowadzić kampanię na zamkniętej południowej granicy!" powiedział Scarborough. Potem: "Nigdy nie zdobędziesz tych [deportacyjnych] liczb, które miał Joe Biden, prawda? Nie uzyskasz tych liczb, ponieważ Joe Biden i jego administracja wpuszczali tak wielu nielegalnych imigrantów. Bardzo łatwo było zebrać 5 000 tuż na granicy i odesłać ich z powrotem."

Nikt go nie przycisnął. Powiedział to bez zapytania.

To jest cały przekręt w jednym klipie. Przeniesienia z czasów Bidena były jak rotacyjne drzwi na Rio Grande. Trump zamknął drzwi. Przejazdy się zawaliły. Liczba ludności w kraju zaczęła spadać po raz pierwszy od pokolenia. Te same sieci, które nazwały ten wynik "niemożliwym" lub "rasistowskim", teraz sprowadzają się do spierania się o metodologię, podczas gdy badanie, które zwykle traktują jak ewangelię, pokazuje spadek o 2,9 miliona.

Upadek nie nastąpił przypadkowo. Stało się tak, ponieważ nowa administracja traktowała Tymczasowy Status Chroniony jako to, czym się stał: amnestią tylnymi drzwiami, a nie tymczasowym schronieniem.

Późna wewnętrzna notatka z czasów Bidena, ujawniona w lipcu, przedstawiała plan rozszerzenia TPS w ostatnich dniach tej prezydentury w sposób, który faktycznie zapewniłby ochronę ponad 3 milionom cudzoziemców i wciągnąłby nadchodzącą administrację w lata procesów sądowych. Program ten miał na celu wybicie czasu przez sądy aktywistyczne po tym, jak wyborcy już zdecydowali się na masowe deportacje.

Zespół Trumpa zrywa tę instalację. Sąd Najwyższy otorował drogę do zakończenia TPS dla Haitańczyków i Syryjczyków. Przedłużenia, które nigdy nie miały być stałe, są wygaszane tam, gdzie pozwala na to przepisy. Osoby piszące tę notatkę nie były zdezorientowane wynikiem wyborów. Próbowali to anulować przez papiery.

Po wygaśnięciu TPS dla Haitańczyków, ICE przeszło z około jednego lotu deportacyjnego miesięcznie na cotygodniowy harmonogram. Dokumenty wewnętrzne opisane przez The New York Times opisywały wzrost po tym, jak Sąd pozwolił na anulowanie programu humanitarnego. Loty do Cap-Haïtien już przewoziły przestępców wraz z innymi obcymi z przesiedlenia. DHS publicznie oznaczało deportowanych dokumentami obejmującymi przestępstwa seksualne z udziałem dzieci.

Reakcja prasy była natychmiastowa. Media, które przez lata ignorowały kontrolę gangów w Port-au-Prince, nagle odkryły Haiti w tygodniu, gdy na nagraniu z Homeland Security pojawili się mężczyźni w kajdankach, wchodzących do samolotu. Interpretacja jest zawsze taka sama: egzekwowanie jest kryzysem, a nie polityka, która sprowadziła setki tysięcy osób, których ustawa nigdy nie przewidywała jako stałych rezydentów.

Haiti jest brutalne. To nie jest argument za zamianą Tymczasowego Statusu Chronionego w wizę na zawsze. To argument za tym, by nie prowadzić czteroletniej machiny zwolnień warunkowych i zwolnień, która zrzucałaby konsekwencje na Springfield, Nowy Jork i południową Florydę, jednocześnie wyzywając kogokolwiek, by to zauważył.

Ta sama maszyna egzekwowania prawa stosuje w tej chwili deportacje z państw trzecich dla osób, których rządy domowe nie chcą ich przyjąć z powrotem lub mają nakazy wstrzymania zakazujące powrotu do konkretnego kraju, ale nie wydalenia ze Stanów Zjednoczonych.

W ciągu dziesięciu dni pod koniec sierpnia dokumenty wewnętrzne uzyskane przez CBS News wykazały trzy loty ICE przewożące ponad 100 deportowanych do ośmiu państw afrykańskich: Burundi, Kamerunu, Republiki Środkowoafrykańskiej, Gwinei Równikowej, Eswatini, Liberii, Rwandy i Sierra Leone. Obywatelami tych lotów byli ludzie z Afganistanu, Kuby, Nikaragui, Iranu, Nepalu, Turcji i Wenezueli – nie tylko Afrykanie odesłani "do domu".

Liberia publicznie zgodziła się przyjąć dużą liczbę deportowanych z państw trzecich. Gwinea Równikowa już otrzymała dziesiątki takich przypadków. Organizacje praw człowieka i media tradycyjne zapełniły strony przerażającymi tekstami o ostrzeżeniach dotyczących podróży poziomu 4 i "łańcuchowej rechoulacji". Nie powiedzą jednak, dlaczego te loty istnieją: lata systemu "złap i wypuść" stworzyły populację ludzi z ostatecznymi rozkazami, których nie można zrzucić z powrotem do kraju, który odmawia lotu.

Jeśli sędzia zabroni powrotu do Caracas lub Kabulu, ten nakaz dotyczy tego kraju. To nie jest dożywotnia umowa najmu w Houston. Poprzednia administracja zbudowała zaległości. Ten go wyczerpuje.

DHS, poproszone o komentarz do artykułu Timesa, wysłało wcześniejszy komunikat dotyczący zawalonych przejść granicznych. To jest druga połowa historii. Nie da się zmniejszyć nielegalnej populacji o 15,8 miliona, jeżeli co tydzień wchodzi 10 000 kolejnych osób. Trump pierwszy zatrzymał napływ danych. Potem zaczął zdejmować kolbę.

Przez cztery lata panowało przekonanie, iż imigracja jest siłą natury. "Przyczyny źródłowe." Klimat. Przemoc. Bieda. Wszystko oprócz oczywistego: jeżeli przylatujesz ludzi, zwolnisz ich warunkowo, wyznaczysz termin rozprawy lata później i wyzwasz ICE, by znaleźli ich w mieście-sanktuarium, zostają. jeżeli zamkniesz granicę, zakończysz ścieżki zwolnień warunkowych, cofniesz rozszerzenia TPS i przeniesiesz funkcjonariuszy do wnętrza kraju, oni odchodzą.

Jim Jordan opisał poprzednią epokę jednym zdaniem na niedawnym przesłuchaniu: systematyczny plan otwarcia granicy, ulokowania milionów w sanktuariach, a następnie głodzenia agencji, która je usuwa. Wyborcy oglądali to. Głosowali przeciw. Prokuratura Ochrony Spraw Skarbowych w tej chwili rejestruje wynik.

Pozostała nielegalna populacja wciąż jest ogromna. 13,5 miliona CIS to spadek, a nie runda zwycięstwa. DHS stosowało wyższe szacunki początkowe niż CIS. Tak czy inaczej, miliony ludzi bez prawa do pobytu w USA wciąż tam są. Różnica polega na tym, iż kierunek podróży zmienił się po raz pierwszy od czasów Wielkiego Kryzysu.

Pracodawcy, którzy zbudowali modele biznesowe na niekończącej się ilości nielegalnej siły roboczej, będą narzekać. Okręgi szkolne, które zwiększyły liczbę uczniów, będą się skarżyć. NGO, które żyły na tej sprawie, będą się skarżyć. Sieci, które przez pół dekady nazywały egzekwowanie egzekwowania moralną paniką, będą narzekać najgłośniej, a potem wyemitują kolejny segment wideo z Haiti i nazwać go wiadomościami.

Gospodarstwa domowe rywalizujące o mieszkania, łóżka w izbach ratunkowych i płace na poziomie podstawowym nie narzekają. Obserwują, jak pierwszy rząd od pokolenia traktuje przepisy imigracyjne tak, jakby były pisane, by były egzekwowane.

Ameryka nie jest zagrodą dla półkuli zachodniej. Nie jest to centrum przetwarzania w krajach trzecich z biurem opieki społecznej. Dane z badania pokazują, co się dzieje, gdy prezydent zachowuje się tak, jakby to było prawdą: nielegalna populacja spada, napływy legalne się zawężają, a liczba osób urodzonych za granicą spada o miliony w osiemnaście miesięcy.

Twoje wsparcie jest najważniejsze dla pokonania masowej cenzury. Prosimy o rozważenie darowizny przez lokalnych mieszkańców lub sprawdzenie naszego unikalnego merch. Śledź nas na X @ModernityNews.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/geopolitical

Читать всю статью