Amerykańscy żołnierze na kolanach: afera z czerwonym dywanem

chiny24.com 1 час назад
Zdjęcie: Amerykańscy żołnierze na kolanach: afera z czerwonym dywanem


Dwunastosekundowy film z Joint Base Andrews pod Waszyngtonem pokazuje członków amerykańskiego personelu wojskowego, którzy wygładzają i poruszając się na czworaka, palcami zbierają jakieś zabrudzenia z czerwonego dywanu, rozwiniętego u zejścia z samolotu, którym do USA przybył z oficjalną wizytą państwową Xi Jinping z małżonką.

Nagranie zrealizowane 23 września gwałtownie rozpowszechniło się w amerykańskich mediach społecznościowych. Zainteresowanie wzbudził nie sam moment przygotowań, ale jego związek z bogatą oprawą powitania chińskiego przywódcy.

South China Morning Post informuje, iż film stał się przedmiotem krytycznych komentarzy części amerykańskich użytkowników internetu. Wpisy zestawiały ujęcie personelu przygotowującego dywan ze sposobem, w jaki Donald Trump przyjmował innych zagranicznych liderów.

Kilka chwil przed ceremonią

Na filmie widać kilku umundurowanych członków amerykańskiego personelu wojskowego na czerwonym dywanie o długości około 30 metrów. Osoby te poprawiają jego ułożenie i oczyszczają powierzchnię tuż przed otwarciem drzwi samolotu Air China, którym Xi przyleciał do Stanów Zjednoczonych.

Według SCMP pracę obserwowali przez uchylone drzwi samolotu przedstawiciele chińskiej delegacji: minister spraw zagranicznych Wang Yi oraz Hong Lei, szef protokołu chińskiego MSZ. Xi Jinping i Peng Liyuan nie są widoczni w tym fragmencie nagrania. Zeszli po schodach dopiero po zakończeniu przygotowań.

Klip pokazuje więc etap poprzedzający uroczystość. Biały Dom opublikował później oficjalne nagranie zatytułowane „President Trump Participates in an Arrival Ceremony with the President of China”, dokumentujące samą ceremonię przylotu.

Powitanie Xi Jinpinga

Xi Jinping i Peng Liyuan przylecieli do Joint Base Andrews 23 września. Donald Trump i Melania Trump czekali przy schodach samolotu, gdzie powitali ich uściskami dłoni. Chińskie MSZ podało, iż amerykańskie dzieci wręczyły gościom kwiaty, a wzdłuż czerwonego dywanu ustawiła się warta honorowa. Orkiestra odegrała hymny Chin i Stanów Zjednoczonych, oddano 21 salw, a nad bazą przeleciały samoloty wojskowe.

Associated Press informowała, iż przy ceremonii obecne były oddziały wszystkich rodzajów amerykańskich sił zbrojnych, a nad lotniskiem przeleciały dwa bombowce B-1. Osobiste powitanie Xi przez urzędującego prezydenta USA na płycie lotniska nie jest codzienną praktyką w amerykańskim protokole dyplomatycznym. Reuters, powołując się na C-SPAN, podał, iż po raz ostatni prezydent USA witał zagranicznego przywódcę w Joint Base Andrews 11 lat wcześniej.

Donald Trump zapowiedział, iż zamierza osobiście powitać Xi Jinpinga na lotnisku, na kilka dni przed przybyciem gościa.

Komentarze w sieci

Dla części internautów sam widok osób poprawiających czerwony dywan stał się kwintesencją całej ceremonii. Film nie zawierał komentarza ani wyjaśnienia, kto wydał polecenie uporządkowania dywanu. Użytkownicy nadawali temu obrazowi własne znaczenia, odnosząc go do miejsca Chin i Stanów Zjednoczonych w relacjach międzynarodowych oraz do stylu prowadzenia dyplomacji przez Trumpa. Wielu z komentatorów zauważało też niewłaściwość sytuacji, w której żołnierze w mundurach paradnych, na kolanach, zbierają z dywanu jakieś „farfocle”. Tym powinien zajmować się zdecydowanie kto inny. Sytuacja pokazywała też, iż cała procedura związana z rozwinięciem czerwonego dywanu nie została przećwiczona, w trakcie realizacji tego dość prostego zadania, okazało się, iż stanowi ono wyzwanie, a po rozwinięciu dywanu spostrzeżono, ze dywan jest po prostu brudny. Ktoś przed zwinięciem go zaniedbał odkurzenia.

Pierwszy dzień wizyty państwowej

Wizyta Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych trwa od 23 do 25 września i odbywa się z inicjatywy Donalda Trumpa, który zaprosił prezydenta Chin w maju, podczas swojej wizyty w Chinach.

W oświadczeniu opublikowanym po przylocie Xi napisał, iż Chiny i USA powinny być partnerami, a nie rywalami, oraz zapowiedział, iż podczas jego pobytu w Stanach Zjednoczonych przeprowadzone zostaną rozmowy o relacjach dwustronnych i sprawach międzynarodowych.

Podkreślił, iż relacje bilateralne pomiędzy USA i Chinami są bodaj najistotniejsze dla całego świata, dlatego też obie strony powinny być świadome wagi odpowiedzialności z tym związanej.

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Źródła:

Читать всю статью