Apelacja
Profesor Matczak apeluje do elit, w tym prawników i lekarzy, aby zaczęli lizać dupy pisowskich wyborców, ponieważ inaczej ci będą głosować na populistów. Na przekór, na złość elitom. PiS rządził dlatego, iż elity traktowały nieelity z wyższością, a może i pogardą. Tak sugeruje profesor Matczak. Chyba zakłada, iż nie ma pisopatów wśród lekarzy i prawników? Znam kilku, ale do ginekologów nie chodzę.
Profesor Matczak apeluje, żeby używać prostego języka, żeby wyborcy PiSu nie czuli się językowo ubożsi i żeby w ogóle chcieli słuchać. Zatem nie poprawujcie ( jak mawiał Papaj) mnie dalej.
Obaj my są z brudu i smrodu. Znaczy się ja i profesur tyż. On z pieczarków, ja z krowiego i świńskiego gnoju oraz kartoflów. Chamy z chamów. My jestemy z matecznika kloaki pisowskiej, która istniała zawsze i wszędzie. Kloaka, którą wyznacza trud, znój i łaska Pańska, a błogosławi proboszcz. I na kolanach przez życie.
Taka dygresja: Propaganda faszystowska grzała następujące hasło: `ludzie się wyprostowali`. Właśnie. Niemcy chodzili zgięci w pół, a dzięki Hitlerowi się wyprostowali. Natomiast w Polsce chodzili na kolanach, dopóki Kaczyński ich nie podniósł. Fajne, co? Niemcy zgięci, a Polacy na kolanach. Niemców zgiął Wersal, a Polaków, Bruksela, co? I Rudy, nie?
Profesor Matczak apeluje, żeby nie szydzić z ich gustów, żeby nie kpić z Zenusia. O, tak! Może do mszy zacząć służyć, panie profesorze? Żeby im się tylko przypodobać?
Zanim jeszcze nastała w Polsce Dobra Zmiana, My Legion, wypędziłem kloakę pisowską z serc i umysłów we własnej rodzinie, wśród znajomych , sąsiadów i wszędzie tam, gdzie mnie rzuciło. Chłoszcząc hybrydę językiem ciętym jak brzytwa. Szyderstwem, kpiną, pytaniem, które rujnuje sen. Wszystko to proces, bo nic się nie dzieje natychmiast. Wolę to od lizania rowa, ale kto woli inaczej to życzę smacznego!











