Published 5 Jul, 2026 01:01

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Ciągnik przejeżdża przez Parliament Square podczas demonstracji w Londynie, 11 lutego 2026 r. © Krisztian Elek / SOPA Images / LightRocket via Getty Images
Ciągłe zmiany na stanowisku brytyjskiego premiera świadczą o tym, iż brytyjski system polityczny głęboko zawodzi obywateli – stwierdził wiceprezydent USA J.D. Vance, ostrzegając, iż zwykli ludzie „głośno domagają się” prawdziwych zmian.
Problem Wielkiej Brytanii wykracza poza kwestię poszczególnych liderów;
kolejne rządy Davida Camerona, Theresy May, Borisa Johnsona, Liz Truss, Rishiego Sunaka i Keira Starmera wskazują na głęboką dysfunkcję systemu, który przestał służyć społeczeństwu – zasugerował Vance w wywiadzie dla „The Sunday Times”.
„Widzę sześciu premierów w ciągu ostatnich kilku lat.
Dla mnie oznacza to, iż w brytyjskiej polityce coś jest poważnie zepsute i iż ludzie naprawdę domagają się istotnych zmian strukturalnych” – powiedział Vance.
Dodał, iż kraj ten „od dawna jest zawodzony przez swoje władze” i „stać go na znacznie więcej, niż w tej chwili osiąga”.
Starmer ogłosił w zeszłym miesiącu, iż ustąpi ze stanowiska premiera i lidera Partii Pracy po niespełna dwóch latach sprawowania władzy, w następstwie buntu wewnątrz własnego ugrupowania.
Powszechnie oczekuje się, iż jego następcą zostanie burmistrz Greater Manchester, Andy Burnham, po wygraniu wyborów uzupełniających w okręgu Makerfield.
Vance przyznał, iż nie zna zbyt dobrze Burnhama osobiście, ale podkreślił, iż Waszyngton będzie współpracował z każdym, kto stanie na czele jednego z „najbliższych i najważniejszych sojuszników” USA.
Wypowiedzi wiceprezydenta, opublikowane w 250. rocznicę ogłoszenia amerykańskiej deklaracji niepodległości od Wielkiej Brytanii, pojawiły się po miesiącach wyjątkowo ostrej krytyki Londynu ze strony Waszyngtonu.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził niedawno, iż Starmer „poniósł całkowitą porażkę” w kwestiach migracji i energetyki.
Wcześniej w tym samym roku mówił, iż Starmerowi „daleko do Winstona Churchilla”, a relacje uległy pogorszeniu z powodu wahania Londynu w kwestii poparcia dla wojny USA i Izraela z Iranem.
Vance wypowiadał się szczególnie stanowczo, potępiając brutalne pchnięcie nożem brytyjskiego nastolatka Henry’ego Nowaka w zeszłym miesiącu; argumentował wówczas, iż do tego zdarzenia by nie doszło, gdyby europejskie elity „sprzeciwiły się polityce nienawiści do samego siebie oraz masowej inwazji migrantów”.
W odpowiedzi Downing Street zarzuciło zagranicznym politykom próbę „ingerencji” w brytyjską demokrację oraz „siania podziałów”.
Wiceprezydent odrzucił sugestię, jakoby taka krytyka świadczyła o wrogim nastawieniu do Wielkiej Brytanii, podkreślając, że „wynika ona z uczucia miłości i podziwu… choćby jeżeli nasze słowa bywają prowokacyjne”.
Podobne stanowisko Vance przedstawił w zeszłym roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, zarzucając rządom państw europejskich otwarcie „szerokich wrót” dla migrantów przy jednoczesnym ograniczaniu wolności słowa i podważaniu norm demokratycznych.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/642588-british-people-crying-change-vance/














