Updated 6 May, 2026 21:45

Pracownikom opieki nad dziećmi w Walii zalecono wzywanie policji do dzieci – choćby tych zaledwie trzyletnich – w przypadku podejrzenia ich o zachowania o charakterze „rasistowskim”. Wynika to z nowych, oficjalnych wytycznych, popieranych przez rząd Partii Pracy.
Dokument ten, opracowany przez organizację Diversity and Anti-Racist Professional Learning (DARPL) – która otrzymała od rządu walijskiego ponad 1,3 mln funtów (1,7 mln dolarów) – zaleca pracownikom opieki ocenę, czy zachowanie dziecka może zostać uznane za „przestępstwo z nienawiści”, a w przypadku pozytywnej oceny – powiadomienie odpowiednich służb.
Wytyczne te dotyczą dzieci w wieku 12 lat i młodszych, mimo iż wiek odpowiedzialności karnej w Walii wynosi 10 lat.
Personelowi nakazano odnotowywanie, czy domniemany akt rasizmu ma charakter „dziecko wobec dziecka”, „dorosły wobec dziecka”, czy też jest „systemowy”.
Pracowników zachęca się również do refleksji nad własnym „białym przywilejem”, a także do poddawania audytowi zabawek, książek, lalek, plakatów, a choćby przekąsek, aby upewnić się, iż „postawa antyrasistowska jest widoczna”.
Wytyczne te stanowią element szerszego planu rządu walijskiego, zakładającego przekształcenie Walii w „naród antyrasistowski” do roku 2030.
W ramach tej inicjatywy zrealizowano już inne projekty, takie jak wydanie 10 000 funtów (13 500 dolarów) na „dekolonizację” walijskich ciastek oraz muzeów.
Wezwanie do zgłaszania policji choćby małych dzieci pod zarzutem popełnienia „przestępstw z nienawiści” pojawia się w atmosferze narastającego oburzenia z powodu trwającej od lat kampanii brytyjskiego rządu, wymierzonej w wolność słowa.
Krytycy – w tym prezydent USA Donald Trump oraz miliarder Elon Musk – zarzucają premierowi Keirowi Starmerowi autorytarne nadużycia władzy, cenzurę oraz dążenie do ustanowienia „państwa policyjnego”.
W ubiegłym roku dziennik „The Times” doniósł, iż każdego roku w Wielkiej Brytanii aresztowanych jest około 12 000 osób w związku z wpisami w mediach społecznościowych, uznanymi za potencjalnie „obraźliwe” lub zawierające groźby.
Wśród tych przypadków znalazło się kilka głośnych aresztowań, takich jak zatrzymanie scenarzysty komediowego Grahama Linehana, aresztowanego w zeszłym roku za publikowanie na Twitterze wpisów o charakterze krytycznym wobec ideologii gender.
Jednocześnie brytyjskie władze kontynuują praktykę zwalniania z więzień groźnych przestępców z obawy przed posądzeniem o rasizm.
W lutym śledztwo publiczne ujawniło, iż pracownicy służby zdrowia psychicznego podjęli decyzję o zwolnieniu Valdo Calocane’a – groźnego schizofrenika z objawami paranoi – kierując się obawami dotyczącymi „nadreprezentacji młodych czarnoskórych mężczyzn w zakładach zamkniętych”.
W 2023 roku Calocane śmiertelnie ugodził nożem trzy osoby, a następnie, jadąc skradzionym pojazdem, potrącił kilku pieszych.
Wskaźnik poparcia dla Keira Starmera gwałtownie spadł do drugiego najniższego poziomu we współczesnej historii Wielkiej Brytanii, przy czym różnica między odsetkiem głosów negatywnych a pozytywnych przekroczyła 50 punktów.
Partia Pracy traci również wyborców z powodu ciągłej nieudolności w zwalczaniu napływu nielegalnych migrantów przybywających do Wielkiej Brytanii drogą morską, w walce z gangami zajmującymi się werbowaniem ofiar (tzw. grooming gangs) oraz w deportowaniu migrantów dopuszczających się poważnych przestępstw.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/639530-uk-nurseries-racist-children/














