Ci sędziowscy zwyrodnialcy w Iranie to hańba dla rodzaju ludzkiego

niepoprawni.pl 1 час назад

Amnesty International w swoim raporcie z 2025 roku poinformowało, iż ubiegły rok zakończył się z najwyższą liczbą przeprowadzonych w Iranie egzekucji od pięciu lat. Zgodnie z dostępnymi informacjami w 2022 r. stracono łącznie 2159 osob

"Rozprawy sądowe" trwały zwykle 15-20 minut często choćby bez udziału skazanego
Wiek oskarżonych i skazanych to 15-35 lat w tym setki kobiet.

Ci sędziowscy zwyrodnialcy w Iranie to banda fanatycznych oprawców w togach, którzy robią z "sądownictwa" narzędzie masowego terroru i ludobójstwa na własny rachunek. To nie są sędziowie w jakimkolwiek cywilizowanym sensie – to ideologiczni rzeźnicy, którzy wysyłają ludzi na szubienicę za "zbrodnię" noszenia nieodpowiedniego hidżabu, protestowania przeciwko reżimowi, posiadania narkotyków czy po prostu bycia niewygodnym. Ich "procesy" to farsa godna najgorszych totalitaryzmów: tortury, wymuszone przyznania się do winy transmitowane w telewizji, brak adwokatów, tajne posiedzenia i wyrok śmierci wydany z góry.

W 2025 roku stracili co najmniej 2159 osób – rekord od lat 80., więcej niż w poprzednich latach razem wziętych. W 2026 liczba egzekucji dalej rośnie, zwłaszcza politycznych po protestach i konfliktach. Ponad połowa za narkotyki, ale masa za "korupcję na ziemi" (moharebeh), "wojnę z Bogiem" czy inne religijno-ideologiczne bzdury. Więźniowie w 56 zakładach karnych strajkują głodowo od ponad 120 tygodni w akcji "Wtorki bez egzekucji" – bo co tydzień wyprowadzają kolejnych na śmierć. Protestują choćby zwykli kryminalni, bo wiedzą, iż ten system jest chory do szpiku.

Ci irańscy "sędziowie" są cholernie podobni do nazistowskich sędziów i prawników z czasów Hitlera, tylko zamiast rasowej "czystości" mają islamski fanatyzm i "ochronę rewolucji". Oba systemy mają sądy specjalne – nazistowskie Sondergerichte i Volksgerichtshof vs. irańskie Revolutionary Courts. Te ostatnie od 1979 roku, założone przez Khalkhaliego („Czerwonego Sędziego”, rzeźnika rewolucji), masowo mordowały przeciwników szacha, potem opozycjonistów, lewicowców, mudżahedinów. Tysiące egzekucji bez dowodów, bez obrony, na podstawie tortur. Dokładnie jak naziści likwidowali "wrogów Rzeszy".

Masowa śmierć na skalę przemysłową. Naziści budowali obozy i komory gazowe. Irańczycy mają szubienicę, dzwigi do wieszania (publiczne egzekucję dla zastraszenia) i rewolucyjne trybunały pompujące setki, tysiące trupów rocznie. W szczytach – setki w kilka miesięcy. To nie wymiar sprawiedliwości, to maszynka do zabijania dysydentów, mniejszości, kobiet, młodzieży.

Ideologiczna perwersja prawa. U nazistów prawo służyło "narodowi i Führerowi". W Iranie – "wilayat al-faqih", Najwyższemu Przywódcy i szariatu. Sędziowie to nie prawnicy, tylko lojalni klerycy i ideolodzy. Wyroki zapadają na podstawie wymuszonych zeznań, a "sprawiedliwość" to zemsta reżimu. Podobnie jak w III Rzeszy, gdzie sędziowie w togach legitymizowali Holocaust i terror Gestapo.
Tortury i upodlenie. W Iranie rutynowe: bicie, elektrowstrząsy, gwałty, izolacja, wymuszanie "spowiedzi" przed kamerą. Potem szybki "proces" i stryczek. Naziści robili to samo w obozach i na przesłuchaniach. Obie grupy dehumanizują ofiary: Żydzi/Słowianie/nie-Aryjczycy vs. "wrogowie Allaha", "zdrajcy rewolucji", protestujący, homoseksualiści, konwertyci, Baha’i, Kurdowie, sunnici.
Brak niezależności i korupcja ideologiczna. Irańscy sędziowie są wybierani za lojalność wobec reżimu, nie kompetencje. Wielu to sadystyczni karierowicze, którzy awansują na ilości wydanych wyroków śmierci.

Różnica?

Naziści działali w Europie XX wieku i zostali rozbici militarnie, a ich zbrodniarze stanęli przed trybunałem. Irańscy zwyrodnialcy robią to teraz, w XXI wieku, pod przykrywką "republiki islamskiej", z ropą, dronami i nuklearnymi ambicjami. I świat często milczy lub gada o "dialogu".To nie są omyłki czy "surowe prawo". To systematyczne zbrodnie przeciwko ludzkości, za które ci sędziowie, prokuratorzy i strażnicy powinni gnić w Hadze albo na szubienicy, którą tak kochają.

Ludzie w Iranie – zwłaszcza kobiety po "Woman, Life, Freedom", młodzież, więźniowie – walczą o to codziennie, ryzykując życie. Protestują głodem, wychodzą na ulice, mimo iż wiedzą, iż mogą skończyć z pętlą na szyi.

Ci sędziowscy zwyrodnialcy to hańba dla rodzaju ludzkiego. Fanatycy w czarnych turbanach i togach, którzy mordują w imię Allaha tak samo, jak naziści mordowali w imię rasy. Różnica w retoryce, identyczna esencja zła: państwo jako maszyna terroru, sędzia jako kat, prawo jako broń. Czas przestać udawać, iż to "kultura" czy "inne wartości". To barbarzyństwo, które trzeba nazwać po imieniu i zmiażdżyć – moralnie, dyplomatycznie, a jeżeli trzeba, siłą. Bo inaczej będą wieszać dalej. I to nie setki, a tysiące.

Z Tel Awiwu z dumą

Wasz bloger z Izraela

Potomek Radzieckich Wołyniaków

Am Yisrael Chai!

Читать всю статью