Granice amerykańskiej potęgi militarnej zostały teraz całkowicie ujawnione.
2,5 miesiąca po rozpoczęciu wojny USA-Izrael przeciwko narodowi, który nie stanowił zagrożenia dla kluczowych interesów Stanów Zjednoczonych, uzasadnianej piramidą kłamstw, kilka rzeczy jest jak najbardziej oczywistych. Prezydent Trump nie zdefiniował jasnych i realnych celów politycznych, które można osiągnąć w naszej roli jako pełnomocnika Izraela w kolejnej wojnie z wyboru. "Wykonalne" oznacza tutaj cele realnie osiągalne dzięki środków militarnych, które mają państwo do dyspozycji.
W swoim klasycznym dziele Strategia brytyjski teoretyk B. H. Liddell Hart podkreślił, iż najważniejszym obowiązkiem przywódcy politycznego jest zapewnienie, by cele wojenne były oparte na rzeczywistości militarnej. Jak słynnie ostrzegał, cele polityczne nie mogą "wymagać tego, co militarnie niemożliwe."
A jednak właśnie taki błąd popełnił prezydent Trump.

Bez jasno określonych celów politycznych niemożliwe jest zbudowanie Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), które odpowiada za operacje wojskowe w Azji Zachodniej i wydaje się przechodzić od jednej nieskutecznej taktyki do drugiej bez jednolitego projektu operacyjnego. Powtarzające się bombardowania celów związanych z wojskiem na terenie kraju wielkości Europy Zachodniej, liczącym ponad 90 milionów mieszkańców, nie jest strategią; to taktyka niepowiązana z żadnym widocznym stanem operacyjnym czy strategicznym końcowym.
Ograniczając się niemal wyłącznie do użycia siły powietrznej — w pełni świadomi, iż amerykańska opinia publiczna nie zaakceptuje kolejnej długotrwałej wojny lądowej na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w interesach Izraela — administracja Trumpa ograniczyła się do podejścia bez historycznego precedensu sukcesu. Żaden reżim o irańskich skalach nigdy nie został obalony wyłącznie siłą powietrzną i nie ma powodu, by sądzić, iż ten konflikt będzie pierwszym.
Pomimo powtarzających się zapewnień, iż wojna jest wygrywana, prezydent Trump nie przedstawił stabilnej ani spójnej definicji tego, co tak naprawdę oznacza "zwycięstwo". Czy chodzi o zmianę reżimu i wewnętrzne obalenie rządu irańskiego? Czy to bezwarunkowa kapitulacja sił zbrojnych Iranu? Czy to przejęcie materiału nuklearnego, który wcześniej miał zostać zniszczony? Wybierz sobie. Brak jasnego, spójnego politycznego stanu końcowego sprawia, iż dowódcy wojskowi mają trudności z określeniem, co powinni osiągnąć.

Historia pokazuje, iż wojny prowadzone bez jasno określonych celów politycznych, połączone z realną strategią militarną, mają tendencję do przeradzania się w wojny na wyniszczenie — konflikty, które faworyzują stronę o większej odporności i gotowości do wytrzymania. Widzimy, jak ta historyczna prawda rozwija się na naszych oczach. Nie doceniamy, iż Iran prowadzi zasadniczo inny rodzaj wojny, opartej na przetrwaniu narodowym, a ta determinacja ukształtowała charakter i trajektorię konfliktu.
Jest też jasne, iż ta wojna opierała się na wielu błędnych założeniach. Administracja Trumpa zakładała, iż zabicie Wielkiego Ajatollaha Chameneiego sprawi, iż IGRC i aparat bezpieczeństwa narodu upadną, a naród irański wyjdzie na ulice, by brutalnie obalić rząd. Jak mieliby to zrobić będąc nieuzbrojonym, przeczy logice. To obalenie oczywiście nie miało miejsca. Efekt był odwrotny. Rząd i ludzie nigdy nie byli bardziej zjednoczeni.

Administracja Trumpa zakładała, iż ogromna armada sił powietrznych, którą użyje, gwałtownie zniszczy zdolność Iranu do odwetu. Nie zadziałało. Zakładano, iż siły zbrojne Iranu nie zaatakują amerykańskich baz i ambasad w regionie. Zrobili to. Zakładano, iż Iran nie ma umiejętności ukrywania się i precyzyjnego użycia tysięcy rakiet balistycznych i dronów przez dni i tygodnie. I tak było; kolejna rażąca porażka zarówno amerykańskich, jak i izraelskich agencji wywiadowczych, gdy Irańczycy noc po nocy bombardują izraelskie miasta, bazy i kraje Zatoki.
Administracja Trumpa zakładała, iż Iran nie jest w stanie zamknąć Cieśniny Ormuz, jeżeli amerykańskie siły zbrojne zniszczą irańską flotę nawodną. Ignorowali fakt, iż Iran dysponował kilkoma innymi sposobami na zablokowanie ruchu jakichkolwiek statków przez Cieśninę — mnóstwo różnych min, małych okrętów podwodnych zaprojektowanych do działania na płytkich wodach, roje uzbrojonych szybkich łodzi, różne typy dronów szturmowych oraz arsenał rakiet balistycznych i hipersonicznych. Równie niepokojące było to, iż administracja przeoczyła fakt, iż Lloyds of London i inne firmy ubezpieczeniowe nie pokryły strat tankowców i statków towarowych próbujących przekroczyć Cieśninę. Iran zapewni, iż Cieśnina pozostanie zamknięta, wykorzystując swój arsenał asymetrycznej broni, którą zaprojektował właśnie do tego celu, co da mu silną przewagę w przyszłych negocjacjach.

Efekt? Kaskadowe i katastrofalne skutki. Wojna USA-Izrael przeciwko Iranowi zapoczątkowała globalny kryzys gospodarczy, dusząc produkcję i transport ropy, skroplonego gazu ziemnego, mocznika, helu i aluminium z państw otaczających Zatokę Perską. Wojna dodatkowo zwiększyła dług narodowy USA, który niemal niecał 39 bilionów dolarów i rośnie. Administracja Trumpa zwiększyła nasz dług narodowy o 1 bilion dolarów w pierwszych 5 miesiącach tego roku, a tylko w zeszłym miesiącu pożyczyła kolejne 343 miliardy dolarów. Teraz Departament Wojny prosi Kongres o kolejne środki w wysokości 200 miliardów dolarów na pokrycie nieoczekiwanych kosztów tej wybranej wojny. Po raz pierwszy w historii naszego kraju nasz stosunek zadłużenia do PKB wynosi 122 procent, bez oznak spadku. Konsekwencje mogą być katastrofalne dla naszej gospodarki w nadchodzących miesiącach i latach, jeżeli nie zostaną powstrzymane.
Ta wybrana wojna praktycznie wyczerpała amerykańskie zapasy ofensywnych i defensywnych rakiet wojskowych, których nie da się uzupełnić przez lata. Zwiększyło to strategiczną podatność naszego kraju i ograniczyło zdolność Pentagonu do odstraszania innych zagrożeń na całym świecie. Granice amerykańskiej potęgi militarnej zostały teraz całkowicie ujawnione. Rosja i Chiny uśmiechają się z radością.
Dziewięć amerykańskich baz wojskowych w państwach Zatoki zostało zniszczonych lub opuszczonych. Państwa Zatoki raczej nigdy nie powitają amerykańskich sił z powrotem w swoich krajach, ponieważ administracja Trumpa pokazała, iż Stany Zwięzłe nie mogą i nie będą chronić sojuszników arabskich państw Zatoki. Administracja w zasadzie zniszczyła koalicję Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) i zdołała w tym procesie zrazić większość sojuszników z NATO.
Rosja cieszy się z niespodziewanych zysków ze sprzedaży ropy i gazu ziemnego, stając się głównym dostawcą ropy dla Chin, Indii, Europy, Japonii, Korei Południowej i innych państw polegających na ropie z państw Zatoki. Linie lotnicze na całym świecie racjonują paliwo lotnicze i ograniczają liczbę lotów. Ceny benzyny i diesla gwałtownie rosną na dystrybutorach tutaj, co dodatkowo spowoduje inflację wśród Amerykanów, którzy mają trudności z opłaceniem kosztów żywności, mieszkania, transportu i ubezpieczenia zdrowotnego.

Co więcej, biorąc pod uwagę, iż USA dwukrotnie zaatakowały Iran bez ostrzeżenia podczas intensywnych negocjacji w minionym roku, Iran nie ma powodu, by nam już ufać i negocjować zakończenie tego konfliktu. Jesteśmy świadkami niezamierzonych konsekwencji wojny z wyboru, która była źle przemyślana i źle zaplanowana, napędzana wyłącznie pychą. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy Iran zyskał inicjatywę operacyjną i strategiczną i zadecyduje o wyniku tej wojny. Wygląda na to, iż administracja Trumpa otworzyła Puszkę Pandory.
Wreszcie, administracja nie zdołała wyznaczyć drogi do zwycięstwa, która zakończyłaby się przywróceniem trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie.
Profesor Donald Stoker oddaje tę potrzebę w swojej pouczającej książce Why America Losing Wars, zauważając, iż "... jeżeli przywództwo polityczne wykonało swoją pracę, ich definicja zwycięstwa [cel polityczny] obejmuje jasną wizję tego, jak chcą wyglądać w sytuacji powojennej. Ostatecznie, jak mówi Cyceron, wojna polega na przywróceniu pokoju; jeżeli tego nie osiągnie, wojna nie jest sprawiedliwa. Generał Unii William Tecumseh Sherman nalegał, iż "Uzasadnionym celem wojny jest bardziej doskonały pokój. Wojna to walka o pokój, którego pragniemy."
Wszystko było słuszne.
https://eisenhowermedianetwork.substack.com/p/has-trump-opened-pandoras-box













