"Da mi pani skończyć?" Spięcie w studiu Polsat News

polsatnews.pl 1 час назад

Czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego - mówił w "Debacie Gozdyry" doradca prezydenta Błażej Poboży. Agnieszka Gozdyra wtrąciła, iż "siedzimy i czekamy". - Da mi pani skończyć? - oburzył się Poboży. - W sprawie pierwszej czwórki czekamy na orzeczenie TK, a w sprawie Macieja Berka - na odpowiedź Kancelarii Sejmu - oznajmił prezydencki doradca, odnosząc się do wybranych przez Sejm sędziów.

Polsat News
Ostra wymiana zdań w "Debacie Gozdyry"

Goście środowego wydania programu "Debata Gozdyry" - Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa resortu edukacji oraz Błażej Poboży, doradca prezydenta - dyskutowali o burzy wokół Trybunału Konstytucyjnego.

W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Później - wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm - udał się do siedziby Trybunału, nie został jednak dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.

Awantura przed Trybunałem Konstytucyjnym. Spięcie w studiu. "Ale da mi pani skończyć?"

Agnieszka Gozdyra pytała prezydenckiego doradcę, w jaki sposób - zdaniem Kancelarii Prezydenta - ma zacząć działać Trybunał Konstytucyjny?

- Trzeba wrócić na grunt przestrzegania konstytucji i ustaw. Czekamy w sprawie czwórki - mówił Poboży, odnosząc się do wybranych wcześniej przez Sejm sędziów.

- Siedzimy i czekamy - wtrąciła Agnieszka Gozdyra. - Ale da mi pani skończyć? - oburzył się rozmówca.

ZOBACZ: Jacek Sasin grozi Waldemarowi Żurkowi. "Nawet dożywocie"

- W sprawie pierwszej czwórki czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który rozsądzi to ma rację, a w sprawie pana Macieja Berka czekamy na odpowiedź ze strony kancelarii marszałka Sejmu, z Kancelarii Sejmu, do której zwrócono wątpliwości w piśmie w zakresie tego, czy pan Berek spełnia wymogi formalne. jeżeli pan Berek spełniałby wymogi formalne, nie byłoby żadnych powodów, żeby go nie powołać - stwierdził prezydencki doradca.

"Maciej Berek nie spełnia wymagań formalnych". Doradca prezydenta o ślubowaniu sędziego

Agnieszka Gozdyra dopytywała, dlaczego poprzednia Kancelaria Prezydenta, w skład której również wchodził Poboży, nie miała zapytań w sprawie Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza (byłych sędziów TK), którzy przekroczyli ustawowy limit wieku, bo mieli 67 lat.

- Ale w momencie ich powoływania spełniali wszystkie kryteria - stwierdził Poboży. - Nie spełniali kryterium wieku - zauważyła Gozdyra.

Zgodnie z reformą wiek przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku ustalono na 65 lat. W ustawie o TK czytamy z kolei, iż sędzia Trybunału musi spełniać te same kryteria co sędzia Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

ZOBACZ: Awantura przed Trybunałem Konstytucyjnym. Trzy osoby zatrzymane

Według prezydenckiego ministra "problem polega na tym, iż pan Berek nie spełnia wymagań formalnych, żeby stać się sędzią Trybunału Konstytucyjnego".

Gozdyra podkreśliła, iż w sprawie Pawłowicz i Piotrowicza "nikt się na ten temat w Kancelarii nie zająknął".

- Ale też nie mam wrażenia, żeby to był jakiś przedmiot szerszej dyskusji. Natomiast w tej sprawie, pan prezydent, mając ten moment konstytucyjny, w którym jest jego decyzja, dostał zagadnienie, na które nie dostał odpowiedzi od Sejmu, ani od marszałka, ani od przewodniczącego komisji konstytucyjnej - ocenił Poboży.

"Absolutnie się z tym nie zgadzam". Poboży o zamieszaniu wokół TK

Agnieszka Gozdyra stwierdziła, iż jest to "awantura polityczna". - Ja się z tym nie zgadzam. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Dzięki twardej postawie pana prezydenta Karola Nawrockiego, który konsekwentnie, zgodnie z literą konstytucji stosuje swoje prerogatywy w tej sprawie, mamy odpowiedni organ do tego, aby ten spór konstytucyjny rozstrzygnąć - mówił Poboży.

- Organ się nie potrafi zebrać, żeby plan finansowy przyjąć na przyszły rok. Święczkowski nie zbiera sędziów, bo się boi, iż mu uchylą immunitet. O czym pan mówi w ogóle? - pytała Pobożego Gozdyra, odnosząc się do zamieszania wokół planu dochodów i wydatków TK.

- Nie, pani redaktor. Dobrze pani wie, iż jest to próba zagłodzenia Trybunału Konstytucyjnego przez Donalda Tuska, bo władza Donalda Tuska choćby nie wie, czy uznaje, czy nie uznaje tego Trybunału - stwierdził doradca prezydenta.

Poboży zapytał Katarzynę Lubnauer o TK. Ostra wymiana zdań w studiu

Poboży zwrócił się też z pytaniem do Katarzyny Lubnauer. - Dlaczego wy nie publikujecie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego? Proste, zero-jedynkowe pytanie. Dlaczego tego nie robicie? - dopytywał.

- Gdyby pan prezydent miał dobrą wolę, jakąkolwiek, to podpisałby ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, która pozwalała uzdrowić Trybunał - oświadczyła wiceminister.

ZOBACZ: Spór o Trybunał Konstytucyjny. Prof. Matczak: Prezydent dokonuje zamachu stanu

- Tę, w której pan Berek mówił, iż nie powinni być politycy wybierani, tak? - wtrącił Poboży. - Wtedy by nie mogli - podkreśliła Lubnauer.

- Pan prezydent nie chce przywrócić obywatelom Trybunału Konstytucyjnego, tylko utrzymać władze PiS w Trybunale - mówiła wiceszefowa resortu edukacji.

- Nonsens, to wy chcecie doprowadzić do tego - skwitował Poboży.

WIDEO: Tragiczny wypadek w Łodzi. Policja o szczegółach
Читать всю статью