Dachy Heratu
Błądźmy po dachach Heratu,
nie pozwalaj mi otworzyć oczu,
nie daj mi dostąpić teraźniejszości.
Niech się gwiazdy palą,
widzę tamtych ludzi,
wieże minaretów,
śmiechy na dziedzińcach,
wezyrów w szatach gwiazd.
Słońce niech już nie wzejdzie,
dajcie mi klucze i kubek wody!
Nie mogę stąd odejść!
Chwalą mnie w Niebie,
Allah dopomoże,
gdy miasto obróci się w nicość.














