Debata o przyszłości Unii Europejskiej dotyka w pewien sposób wszystkich jej mieszkańców, a przez to jest cały czas bardzo gorącym i aktualnym tematem. Od lat wizja tego, co czeka największą wspólnotę państw Europy, oscyluje pomiędzy dwoma kompletnie odmiennymi wizjami: dalszej centralizacji Unii Europejskiej i utworzeniu „superpaństwa” oraz powrotu do silniejszych państw narodowych, współpracujących jedynie w wybranych obszarach.
Podczas VII Forum Technopolitycznego rozmawiali o tym Łukasz Warzecha, publicysta Tygodnika „Do Rzeczy” oraz Tomasz Gabiś, filozof polityki i wieloletni redaktor naczelny kultowego „Stańczyka”. Dyskusja pokazała w dość wyraźny sposób, iż spór ten nie dotyczy wyłącznie instytucjonalnych reform, ale fundamentalnego pytania o naturę europejskiej wspólnoty politycznej.
Ostro i bez znieczulenia
– tak działamy od 2020 roku. Dziennikarstwo, które nie jest obojętne. Tygodnik Spraw Obywatelskich nagłaśnia nadużycia, edukuje i daje narzędzia do realnej, obywatelskiej zmiany.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Co czeka Europę?
Na początku Łukasz Warzecha zwrócił uwagę na różne pojęcia, którymi możemy to superpaństwo określać – „Mówi się o federalizacji Unii Europejskiej… państwo federalne nie jest tym samym co państwo unitarne” – wyjaśniał.
Dziennikarz zaznaczył, iż pojęcia „federalizacji” oraz „centralizacji” są często używane zamiennie, co uważa za błąd. W praktyce oznaczają zupełnie różne modele organizacji politycznej. Powołał się przy tym na przykład Niemiec czy Stanów Zjednoczonych, gdzie podmioty federacyjne, mimo jedności państwa, zachowują szeroką autonomię w prawie.
Tomasz Gabiś zauważył, iż Unia Europejska, jaką dziś znamy, wymyka się klasycznym definicjom politycznym.
Według Gabisia UE stopniowo przekształca się w strukturę coraz bardziej scentralizowaną, pochłaniając prawem międzynarodowym kolejne dziedziny życia społecznego, gospodarczego i prywatnego obywateli.
Zwrócił także uwagę, iż integracja europejska nieustannie pogłębia się pod głośnymi i znanymi już hasłami „rozszerzania kompetencji” i „wzmocnienia integracji”, które często powtarzane są przez polityków z Brukseli. W praktyce oznacza to jednak przekazywanie instytucjom centralnym Unii Europejskiej wielu ważnych decyzji, na przykład w kwestii finansów. Szczególnie mocno wybrzmiał właśnie wątek dotyczący cyfrowego euro i rosnącej roli Europejskiego Banku Centralnego. Zdaniem Gabisia może to prowadzić do sytuacji, w której europejskie instytucje uzyskają bezprecedensowy wpływ na życie obywateli Unii.
Działaj!
Kryzys państwa narodowego czy jego renesans?
W późniejszej części debaty miała miejsce głęboka refleksja nad tym, co adekwatnie może przesądzić o potencjalnym zjednoczeniu Europy.
„Tam, gdzie nam wyliczają emeryturę, tam jest nasza ojczyzna.” – powiedział Tomasz Gabiś.
Zdaniem rozmówców pokazuje to, iż mimo postępującej integracji europejskiej podstawowe więzi polityczne i społeczne przez cały czas pozostają zakorzenione w państwach narodowych.
W końcu obywatele każdego kraju Unii oprócz patriotyzmu i przywiązania do swojego państwa posiadają z nim również prawny związek, poprzez chociażby pobieranie świadczeń lub płacenie podatków. Zdaniem panelistów, Unia Europejska musiałaby niemal w całości przyjąć na swoje barki te kompetencje państwa, aby w ogóle można było rozmawiać o jednym państwie Europejskim.
Łukasz Warzecha zauważył jednocześnie, iż europejskie elity często traktują państwa narodowe jako niewygodne dla dalszej centralizacji.
Państwa z głęboko zakorzenioną indywidualnością i wartościami narodowymi są mniej chętne do ich porzucenia na rzecz „wyższego dobra” – tj. głębokiej integracji.
Zielony Ład … a może nieŁad?
Część dyskusji dotyczyła także polityki klimatycznej oraz jej wpływu na europejską gospodarkę. System, który miał ratować środowisko i być wielkim sukcesem unijnych urzędników, stał się… ich największym ciężarem? Rozmówcy wskazywali, iż właśnie Zielony Ład stał się symbolem rosnącego oderwania europejskich elit od realiów.
Czasem unijni decydenci za bardzo skupiają się na chęci wdrożenia swojej wizji, nie rozeznając się wcześniej w sprawach jej efektywności i skutków.
Warzecha zwracał uwagę na sytuację niemieckiego przemysłu stalowego i motoryzacyjnego. Przywoływał przykład koncernu ThyssenKrupp oraz unijnego wsparcia dla projektu produkcji „zielonej stali” z wykorzystaniem wodoru. „Rozwiązujemy problem, który sami stworzyliśmy” – komentował.
Tomasz Gabiś także oceniał politykę energetyczną Niemiec niezwykle krytycznie: „Właściwie wszyscy ludzie myślący w Niemczech mówią, iż to jest absurd, błąd, głupota” – mówił dobitnie.
W jego ocenie Europa znajduje się dziś w procesie „samodegradacji społeczno-gospodarczej”, a kolejne regulacje podobne do porażki Zielonego Ładu, jedynie zwiększają koszty funkcjonowania właśnie dla obywateli i przedsiębiorstw.
Kto naprawdę rządzi światem, znaczy Unią?
Jednym z centralnych pytań debaty była kwestia rzeczywistego centrum władzy w Unii Europejskiej. W końcu coś, co mogłoby stać się potencjalnym superpaństwem, powinno być podparte mocną władzą i autorytetem. Warzecha wymienił wiele konkurujących ze sobą ośrodków: Komisję Europejską, Parlament Europejski, Trybunał Sprawiedliwości UE oraz największe stolice – Berlin i Paryż.
Gabiś odpowiadał: „Brak jest suwerena … ośrodka władzy, który by rozstrzygał ostatecznie.”
Co dalej z AI? Czy Unia Europejska ureguluje działanie sztucznej inteligencji? Marta Stępniak, Paweł Marczak
Według niego Unia Europejska przypomina system wieloośrodkowy, w którym trwa permanentna walka o kompetencje i wpływy. Mimo tych konfliktów i wszelkich rozbieżności kierunek zmian pozostaje jednak ten sam, postępująca centralizacja.
A może jednak konfederacja?
Bez wątpienia jednym z najbardziej pociągających elementów debaty była prezentacja autorskiej koncepcji Tomasza Gabisia dotyczącej przyszłości Europy, nazwana przez autora „teorią imperium europejskiego”. Filozof odrzucił zarówno pełną federalizację, jak i ideę opuszczania Unii Europejskiej przez poszczególne państwa.
Zamiast tego proponował stworzenie Konfederacji Europejskiej – luźniejszej struktury współpracy państw narodowych w Europie, która miałaby powstać zamiast Unii.
„Narody europejskie powinny dążyć do rozwiązania Unii Europejskiej i stworzenia czegoś w rodzaju Konfederacji Narodów Europejskich.” – skomentował Tomasz Gabiś
Według tej autorskiej wizji wspólne kompetencje powinny ograniczać się do polityki obronnej, ochrony granic czy części polityki zagranicznej. Natomiast kwestie kulturowe, gospodarcze czy społeczne powinny pozostać w gestii państw członkowskich.
Europa wobec nowego porządku
Rozmowa wykraczała daleko poza kwestie unijnej administracji. Obaj rozmówcy podkreślali, iż świat znajduje się dziś w okresie gwałtownych przemian geopolitycznych.
Gabiś przywoływał słowa brytyjskiego filozofa, Johna Graya: „Pełna pychy fantazja o liberalnym porządku globalnym musi zostać zastąpiona przez realizm, umiarkowanie i nieustanną walkę o zapobieżenie katastrofy.”
W tym kontekście szczególnie interesująca była refleksja nad relacjami Europy ze Stanami Zjednoczonymi. Gabiś porównał odstępowanie Donalda Trumpa od kontaktu z elitami (głównie chodziło o odcięcie Elona Muska) do zachowania Michaiła Gorbaczowa:
„Trump to jest taki Gorbaczow. To znaczy, iż on porzuca elity.”
Według niego europejskie elity polityczne znalazły się w sytuacji niepewności wobec możliwego ograniczenia amerykańskiego zaangażowania w Europie.
Wojna bez frontu – jakie zagrożenia pozostają niewidoczne dla zwykłych ludzi? VII Forum Technopolityczne Stanisław Banaszek
Na rozstaju dróg…
W wielu sprawach nie da się wysnuć jednoznacznej odpowiedzi. Debata mimo swojej dynamiki i wielu ciekawych poruszonych wątków nie odpowiedziała jasno na pytanie, czy Europa zmierza ku superpaństwu. Pokazała jednak wyraźnie, iż obecny model integracji coraz częściej budzi wątpliwości choćby wśród osób dotąd przychylnych projektowi europejskiemu.
Łukasz Warzecha i Tomasz Gabiś w swoich wypowiedziach zgodzili się co do jednego, przyszłość Europy zależeć będzie nie tylko od instytucjonalnych reform, ale przede wszystkim od umiejętności sprostania wyzwaniom gospodarczym, demograficznym i geopolitycznym.
Z każdą odpowiedzią pojawiając się jednak kolejne pytania. Czy Unia Europejska będzie potrafiła przeobrazić się w bardziej elastyczną wspólnotę współpracy, czy też będzie kontynuowała proces centralizacji?
A może – jak ironicznie sugerował pod koniec debaty Tomasz Gabiś – europejski projekt rzeczywiście przypomina dziś misję kosmiczną, w której uczestnicy muszą zostać „zahibernowani”, aby przetrwać drogę ku nieznanej przyszłości?
Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!
Dołącz do nas!










