
.Albo co tak bardzo wzburza neonowego blogera „dżona” ?
Dlaczego zakładano koniowi klapki na oczy ? Zakładano z prostego powodu, żeby to co może zobaczyć go nie wystraszyło, mógłby wtedy zrobić krzywdę sobie i innym. A gdyby dostrzegł, iż woźnica wiedzie go w szkodę, mógłby choćby ponieść wóz razem z woźnicą. Dlatego klapki na oczach chronią i woźnicę i konia. Koń dostanie swój obrok i może dalej ciężko pracować, bo po to jest koń.
Zapewne powodowany podobną troską neonowy bloger „dżon” włożył na siebie trudny obowiązek wskazywania neonowym Czytelnikom adekwatnego kierunku zainteresowań, prezentowania opinii, przemyśleń i sarkastycznych memów (mem – najmniejsza jednostka informacji kulturowej). Tak więc, gdy dostrzeże, iż kierunek ten obiera niewłaściwy zwrot i zaczyna obejmować środowiska politycznej awangardy Zachodu oraz dominującej na Zachodzie idei politycznej w tych środowiskach zrodzonej, zaczyna ze zirytowaniem nawoływać: NIE, NIE, NIE idźcie tą drogą, każdą, ale nie tą, to fałszywa droga – bo co, bo na jej końcu zabraknie „obroku” – ? -, przecież i tak zawsze i wszędzie wypracowuje go „koń” – czyli podatkowa trzoda -, a nie awangarda Zachodu i jej idee, one tylko żerują na pracy „konia” systematycznie ograniczając mu „obrok” i prowadzą go w szkodę dla niego samego.
A zatem, czy można się dziwić frustracji blogera „dżona”, wynikającej z narzuconego sobie obowiązku, której dał upust w swoim tekście (https://dz.neon24.net/post/184944,globalna-swiadomosc) dotyczącym poniższego twittu:
Na zdjęciu po lewej, Laurene Powell Jobs, właścicielka The Atlantic z Ghislaine Maxwell, partnerką Epsteina. Pracownikiem miesięcznika The Atlantic jest Anne Applebaum, żona ministra Sikorskiego. Panie Tusk, czy to aby nie jest polski ślad w badanej przez Pana sprawie Epsteina? – https://x.com/Vito82488734/status/2021096969754554631

Otóż i cytat z owej frustracji.:
„Nie w tym rzecz. Mnie nie interesuje, kto tam jest i co niby to ‚udowadnia’. Mnie intryguje wyłącznie jedno: Kto, do jasnej cholery, i po co poświęcił kilkanaście, a może i kilkadziesiąt minut swojego życia, żeby z kilku odrębnych fotografii skleić jedną grafikę, opatrzyć ją strzałkami, czerwonymi kółkami albo kaps-lockowym podpisem, a następnie wrzucić to na ‚Kanał Świadomości’ (lub dowolny podobny rezerwat globalnej przebudzonej mądrości)!?”
Mógłbym spytać blogera „dżona” dokładnie o to samo: „Kto, do jasnej cholery, i po co poświęcił kilkanaście, a może i kilkadziesiąt minut swojego życia”, żeby dać upust swoim emocjom, swojej „autoterapeutycznej, samotnej masturbacji intelektualnej w skali mikro” – ? To pytanie odnośnie „masturbacji intelektualnej” blogera „dżona” jest akurat uzasadnione, ponieważ on sam ani jednym słowem nie wyjaśnił, na czym polega „zło” twittu, który tak bardzo go poruszył i wzburzył – więc „masturbuje się” wyłącznie dla własnej przyjemności.
Trudno także uznać za racjonalne uzasadnienie poniższą konstatację blogera „dżona”:
„I właśnie dlatego Kaczyńscy, Tuskowie, Trumpowie, Putinowie, Netanyahowie i cała reszta mogą robić to, co robi – na poziomie gminy, powiatu, województwa, kraju i kontynentu. Bo olbrzymia część społecznej energii, która mogłaby pójść na realną zmianę, idzie na internetowe rytuały samouwielbienia.”
Powyższe myślenie zawiera jednak zasadniczy błąd rozumowania, pomija bowiem istotę noszenia klapek na oczach, które bloger „dżon” chce Czytelnikowi nałożyć – przecież klapki służą temu, żeby „koń” (podatkowa trzoda) szedł tam, gdzie chce woźnica, choćby w niebezpieczne rejony. jeżeli „koń” ma zasłonięte oczy nie zauważy niebezpieczeństw.
A odnośnie mema, który poruszył blogera „dżona” do żywego, w Internecie dostępne są następujące informacje:
Laurene Powell – po mężu: Jobs – jest właścicielką The Atlantic – https://pl.wikipedia.org/wiki/Laurene_Powell_Jobs
Ghislaine Maxwell – W 2021 została uznana winną, a w 2022 skazana w Stanach Zjednoczonych za przestępstwa związane z handlem ludźmi w celach seksualnych. Znana przede wszystkim z udziału w sprawie karnej dotyczącej Jeffreya Epsteina . – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ghislaine_Maxwell
Anne Applebaum jest etatową autorką w The Atlantic – https://www.theatlantic.com/author/anne-applebaum/
Jest więc wielce prawdopodobne, iż te trzy panie dobrze się znają i mogą o sobie wiele wiedzieć. Również niejaki R.Sikorski – szef MSZ IIIRP/Polin, dzięki swej połowicy, mógł dostąpić zaszczytu dopuszczenia do tych zacnych środowisk świata i półświatka awangardy zachodnich idei politycznych i kultury.
Nawet AI, której tak dzielnie broni bloger „dżon” (https://dz.neon24.net/post/184939,walka-w-delirce-czy-dilerce) podaje następujące – nie, nie poglądy, czy opinie ! -, ale informacje:
Przegląd od AI
Laurene Powell Jobs i Ghislaine Maxwell to dwie odrębne postaci ze świata amerykańskich elit, które znalazły się w centrum uwagi mediów ze względu na ich (często omawianą w kontekście kontrowersji) relację towarzyską w przeszłości.
Oto najważniejsze fakty wynikające z dostępnych źródeł:
- Publikacja wspólnych zdjęć: W internecie krążyły wspólne fotografie Laurene Powell Jobs (wdowy po Steve’ie Jobsie, założycielce Emerson Collective i właścicielce „The Atlantic”) oraz Ghislaine Maxwell (skazanej za handel ludźmi w celach seksualnych partnerki Jeffreya Epsteina).
- Charakter relacji: Zdjęcia przedstawiały je w sytuacjach towarzyskich. Publicznie dostępne materiały wskazywały na to, iż Powell Jobs brała udział w wydarzeniach społecznych, w których uczestniczyła również Maxwell.
- Kontekst kontrowersji: Fakt wspólnego pokazywania się tych dwóch kobiet stał się przedmiotem krytyki, zwłaszcza iż Maxwell została aresztowana przez FBI w 2020 roku i skazana na 20 lat więzienia za pomoc w werbowaniu nieletnich do wykorzystywania seksualnego przez Epsteina.
- Powiązania medialne: Laurene Powell Jobs jest właścicielką magazynu The Atlantic, co wywoływało dodatkowe dyskusje, gdy media omawiały powiązania elity z Epsteinem i Maxwell.
X +5
Podsumowując, istnieją dowody fotograficzne świadczące o wcześniejszej znajomości towarzyskiej lub udziale w tych samych wydarzeniach przez Laurene Powell Jobs i Ghislaine Maxwell, co wywoływało kontrowersje w kontekście sprawy przestępstw seksualnych, o które oskarżona była Maxwell.
Być może tą dziwnie pokrętną drogą – kto wie, czy nie wiedzie ona w pole ? -, bloger „dżon” usiłuje Czytelników wprowadzić na adekwatną – adekwatną według niego -, ścieżkę politycznego myślenia i myślenia o polityce, które winno cechować się brakiem zainteresowania wszystkim, co kojarzyć się może z polityczną awangardą Zachodu zgodnie z postulatem, który zawarł w tytule swojego tekstu „Epstein i my. To nie jest nasza sprawa” – https://dz.neon24.net/post/184597,epstein-i-my-to-nie-jest-nasza-sprawa
W jednym ze swoich tekstów bloger „dżon” zastanawiał się „Jak być uczciwym !?” – https://dz.neon24.net/post/184725,jak-byc-uczciwym , obawiam się jednak, iż nie znalazł jeszcze odpowiedzi i szczerze wątpię, iż odnajdzie ją chadzając ścieżkami „samotnej masturbacji intelektualnej”. Niech sam bawi się w „konia” z klapkami na oczach.
Dariusz Kosiur
