W wyścigu kosmicznym między technologicznymi miliarderami, założyciel Amazona, Jeff Bezos (62), zaostrza konkurencję, wykorzystując satelitarny system internetowy Starlink Elona Muska (54). Firma kosmiczna Bezosa, Blue Origin, ogłosiła utworzenie szybkiej sieci dla firm o nazwie TeraWave. Pierwszy z ponad 5400 satelitów planowanych w ramach projektu ma zostać wystrzelony w kosmos pod koniec 2027 roku.
W takich systemach technologia naziemna komunikuje się bezpośrednio z satelitami. Mogą one zatem zastąpić konwencjonalną infrastrukturę telekomunikacyjną. Jednak ich przepustowość jest bardziej ograniczona, a czas reakcji nieco dłuższy niż w przypadku standardowych sieci. Aby odbierać sygnały satelitarne, klienci potrzebują terminali z antenami.
Amazon już konkuruje ze Starlink
Projekt TeraWave będzie drugą siecią, z którą Bezos będzie konkurował ze Starlink: Amazon, którego Bezos zrezygnował ze stanowiska prezesa w 2021 roku, ale pozostaje największym udziałowcem, również buduje alternatywę dla Starlink. System Amazon Leo, obejmujący ponad 3200 satelitów, ma zapewniać prędkość pobierania danych od 100 megabitów do jednego gigabitu na sekundę – mniej więcej równą prędkości szybkiego internetu dla gospodarstw domowych.
Starlink, obsługiwany przez SpaceX, firmę kosmiczną Muska, ma również osiągnąć prędkość jednego gigabitu na sekundę w kolejnej generacji. Blue Origin obiecuje teraz jeszcze wyższe prędkości dzięki TeraWave: 5280 satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej ma osiągnąć prędkość do 144 gigabitów na sekundę. Dla dodatkowych 128 satelitów na średniej orbicie okołoziemskiej przewiduje się prędkość do 6 terabitów na sekundę – czyli 6000 razy szybciej niż połączenie gigabitowe.
SpaceX był pionierem szybkiego internetu kosmicznego dzięki Starlink. Jednak Amazon już wcześniej przewidywał zainteresowanie alternatywą. Musk i Bezos od lat konkurują ze sobą w swoich projektach rakietowych.
Kontrowersje wokół Starlinka
Systemy Starlink są również wykorzystywane przez armię ukraińską, między innymi. Były one szczególnie ważne na początku wojny z Rosją, po tym jak okupanci zniszczyli konwencjonalną infrastrukturę telekomunikacyjną. Początkowo Starlink sam dostarczał sprzęt; w tej chwili istnieje kontrakt z Pentagonem na dostawy dla Ukrainy.
Do czasu sfinalizowania tego kontraktu, Musk miał kontrolę nad wykorzystaniem Starlinka w konflikcie. Miliarder technologiczny powiedział swojemu biografowi Walterowi Isaacsonowi, iż odmówił Ukrainie uruchomienia usługi Starlink w pobliżu okupowanego przez Rosję Półwyspu Krymskiego, uniemożliwiając w ten sposób atak na stacjonujące tam wojska rosyjskie.







