JUDASZU ! TO IGRANIE ZE SZNUREM !
Twoja kłamliwa czułość to przecież policzek
Judaszu ! to igranie z gałęzią i sznurem !
Bo ci którzy czekali na znak Twojej zdrady
Wznoszą słowa jak zaciśnięte pięści w górę
Na znak niezgody i Twej wolności Ojczyzno!
Przekleństwo Targowicy trucizna niewoli
Fałszywa sygnaturka dzwoniących srebrników
Ich brak Boga Honoru Ojczyzny nas boli
Przed wejściem do katedry milczącej ponuro
Oko w trójkącie cyrkiel kielnia i mamona
Z której wypędzono Nadzieję oraz Miłość
Po ukrzyżowanej Prawdzie która już kona
Parlamenty jak targowiska… Sejm jak karczma…
W głośnym kłótliwym gwarze handlowanych racji
Prawda upokorzona za drzwiami zmowy
Rozrzuca z gniewem brudne strzępy demokracji
Żyd zawsze będzie stał na drodze do wolności
Wymyślił religię komunizm fałszywego Boga
I będzie podpalał świat jak stosy ofiarne
Golgota to przez niego wymyślona droga
Na której ginęły od wieków całe narody
On…Judasz! ze śmiertelnym pocałunkiem zdrady
W Katyniu Magdalence Smoleńsku czy Sejmie
Wciąż buduje podstępnie szatańskie zasady








