łąko która nie znasz poetów
kwiatom tęsknić za wierszem zabraniasz
dotyk słowa do piękna nie skłania
tylko zapach
ty motylu co dźwigasz na skrzydłach
piętno twórcy skrytego przed światem
buntowniku bez słowa przy duszy
ty umarły latem
kto cię spisze od nowa jaskółko
przezroczysta wyblakła niczyja
z wiatrem mierzysz się potrójnie
czy ty żyjesz
kokonami obwieszasz się łąko
rosną w tobie nowe nasiona
daj opisać się słowom poety
zanim skona










