Węglik krzemu to jeden z najważniejszych półprzewodników, bo służy do wytwarzania tranzystorów wysokiej mocy, które są montowane w pojazdach elektrycznych, w najrozmaitszych „switch’ach”, czy urządzeniach fotowoltaicznych.
Wafery (podłoża) SiC są znacznie droższe od tych z krzemu, czy szafiru, ale znacznie tańsze od GaNu, z którego też można tranzystory mocy wykonywać.
Przy optymalizacji warunków wzrostu warstw na podłożach SiC wykonuje się je (te warstwy), bada, a potem zmienia adekwatnie warunki wzrostu. Dla zmniejszenia kosztów badań warto odzyskiwać podłoża SiC po uprzednim spolerowaniu wyhodowanych warstw. Wcale nie jest to prosta procedura i w zasadzie jedna firma na świecie oferuje taką usługę. Jest to francuska firma NovaSiC, którą kiedyś miałem przyjemność odwiedzić. Niestety, firma ta ma w chwili obecnej kłopoty, bo Chiny oferują podłoża SiC tańsze niż ta usługa polerowania.
Każdy, kto zajmuje się jakąkolwiek technologią, podobnych przykładów na postępującą dominację Chin może podać dowolną ilość.
Pytanie, co stanie się z naszym europejskim przemysłem, kiedy Chiny będą wytwarzały wszystko lepiej i taniej. Niedawno kupiłem drabinę na Temu. Kosztowała 1/3 tego, co identyczna sprzedawana w Polsce (być może też wytworzona w Chinach!).
Europa musi się ogarnąć i zacząć produkować równie tanio. Oczywiście, cena wytworzenia zależy w dużej mierze od skali- często wyprodukowanie miliona tranzystorów kosztuje raptem 100 razy więcej niż wyprodukowanie 1000, czyli w pierwszym przypadku, cena jednostkowa tranzystora może być 10 razy niższa.
Ale oprócz taniości ważne jest zaawansowanie technologiczne, a w tej dziedzinie jesteśmy coraz bardziej w tyle. Według Australian Strategic Policy Institute (ASPI): „In 2025, China leads in 66 out of 74 (roughly 90%) of the world’s most critical and emerging technologies. ” Niewesoło.
Zarówno, o ile chodzi o skalę produkcji, jak i zaawansowanie technologiczne, to konkurentem dla Chin może być jedynie Zjednoczona Europa.
Powtarzam to, jak mantrę, ale będę to robił, dopóki Polacy nie zrozumieją tego, iż Zjednoczone Stany Europy to nasza jedyna szansa na przetrwanie w jakim takim dobrobycie.
Michał Leszczyński












