Nawrocki spotkał się z szefem MON. Prezydencki minister o tematach rozmów

polsatnews.pl 2 часы назад

Zakończyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrocki i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rozmowa trwała godzinę, wśród poruszonych zagadnień było polskie stanowisko podczas szczytu NATO w Ankarze. W rozmowie z Polsat News Marcin Przydacz wyraził nadzieję, iż Władysław Kosiniak-Kamysz "weźmie się w końcu do pracy".

Polsat News
Zakończyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza

Karol Nawrocki i Władysław Kosiniak-Kamysz spotkali się w środę w Pałacu Prezydenckim. Rozmowa rozpoczęło się po godz. 16.00 i trwała około godziny. Jak wyjaśniła wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka głównym tematem było uzgodnienie wspólnego polskiego stanowiska przed szczytem NATO, który rozpocznie się 7 lipca w Ankarze.

- Dobrze jest, aby polskie władze mówiły w sprawach międzynarodowych jednym głosem - powiedziała przed spotkaniem wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

ZOBACZ: Ukraińcy reagują na słowa szefa MON. Padły na antenie Polsat News

Spotkanie Karola Nawrockiego z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Tematem szczyt NATO

Szef Biura Polityki Międzynarodowej powiedział Polsat News, iż podczas spotkania poruszona zostanie kwestia stałej obecności wojskowej USA w Polsce. Marcin Przydacz zaznaczył, iż Pałac Prezydencki jest w pełni zaangażowany w tę kwestię i liczy, iż Władysław Kosniak-Kanysz "weźmie się w końcu do pracy".

- Są postępy, widać dużą otwartość po stronie amerykańskiej, jeżeli chodzi o przekształcenie tej obecności. (…) To wszystko jest wynikiem dobrych relacji personalnych z prezydentem Nawrockim, ale dzisiaj trzeba przejść do konkretów. I te konkrety musi wypełnić także i Ministerstwo Obrony Narodowej - powiedział Przydacz.

ZOBACZ: Nieformalny szczyt prezydentów w Juracie. Nawrocki gości liderów regionu

- jeżeli chcemy Amerykanów przyjąć na stałe, no to trzeba stworzyć infrastrukturę, także prawną, w postaci konkretnego porozumienia, na jakiej to formule ma ta obecność być obecna - powiedział polityk.

- Politycznie my pracujemy nad tym, aby ta zgoda została wypracowana, natomiast w sensie praktycznym, wykonawczym, no musi to już wykonać Pan Minister Kosiniak-Kamysz i na to liczymy, iż weźmie się w końcu do pracy - stwierdził szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Marcin Przydacz o rządzie: jeżeli będą słuchać prezydenta, to będą robić coś dobrego dla Polski

Według Marcina Przydacza to Pałac Prezydencki ma dziś pierwszeństwo w kształtowaniu relacji polsko-amerykańskich.

- Myślę, iż wszyscy Polacy doskonale wiedzą, kto ma dobre relacje w Stanach Zjednoczonych i kto te sprawy załatwia, kto je pilnuje, ale jeżeli pan Władysław Kosiniak-Kamysz chce się niejako podpiąć pod tą działalność prezydenta, to jeżeli to będzie dobre dla Polski, to niechże tak robi - powiedział polityk.

ZOBACZ: Rośnie poparcie dla Nawrockiego. Minister wskazał możliwą przyczynę

Prezydenckim minister przedstawił także taki mechanizm sprawowania władzy wykonawczej, w której rząd realizuje kierunku wyznaczane przez Pałac Prezydencki.

- Prezydent wyznacza pewne cele, wyznacza pewne kierunki, a później wykonawczo już realizuje je rząd, minister obrony narodowej chce to robić - powiedział Marcin Przydacz, stwierdzając, iż rząd najpierw dyskredytował działania prezydenta w relacjach z USA czy Ukrainą, by później musieć przyznać mu rację.

- Najpierw atakują prezydenta, później zobaczywszy, iż prezydent ma rację, zaczynają się troszkę podpinać, czy podlizywać choćby prezydentowi. Najważniejsze jest to, aby robili w końcu coś dobrego dla Polski. jeżeli będą słuchać prezydenta, to będą robić coś dobrego dla Polski. jeżeli będą atakować prezydenta, to to dla Polski nie będzie dobre - powiedział Marcin Przydacz.

WIDEO: Dziesiątki rodzin postawione pod ścianą. Blok w Warszawie się rozpada
Читать всю статью