Nocna jatka polityków PiS. Kaczyński ma problem większy, niż myśleliśmy

natemat.pl 2 часы назад
Po wywiadach Mateusza Morawieckiego i Patryka Jakiego uwaga opinii publicznej ponownie skupiła się na politykach PiS. Tarć w partii ciąg dalszy: tym razem między Marcinem Horałą a Tobiaszem Bocheńskim. Wiceprezes PiS ostro wypowiedział się o stowarzyszeniu Morawieckiego i przypomniał Horale o lojalności.


W PiS nie dzieje się dobrze. Podczas niedawnej konferencji partii jej prezes Jarosław Kaczyński apelował do zwolenników o wpłaty na konto. Polityk stwierdził, iż władze "nielegalnie i bezprawnie pozbawiły" PiS 46 milionów złotych, które ugrupowaniu się należały "zgodnie z regulacjami odnoszącymi się do finansowania przez państwo partii politycznych". Prezes wspominał o "poważnych trudnościach finansowych" i kosztach związanych m.in. z przedsięwzięciami programowymi czy też "operacją związaną z kandydatem na premiera".

Ale finanse to tylko jedno ze zmartwień Kaczyńskiego. Od tygodni mówi się przecież o tarciach w PiS. Zamieszanie wzmogło się po tym, jak Mateusz Morawiecki utworzył Stowarzyszenie Rozwój Plus. Dodatkowo sondaże wskazują na odpływ poparcia dla partii. Przyczyną, jak mówił w szczerej rozmowie z Katarzyną Zuchowicz z naTemat Ryszard Czarnecki, może być brak jedności.

– Rzeczywiście, podziały są wyraźne, a walka wewnątrzpartyjna jest faktem. Udawanie, iż jej nie ma, byłoby oszukiwaniem siebie – przyznawał też i dodał, iż konsekwencje dalszego braku jedności "mogą być bardzo złe".

Starcie Horały i Bocheńskiego z PiS. W tle stowarzyszenie Morawieckiego


W sobotę dwaj wiceprezesi PiS, Mateusz Morawiecki i Patryk Jaki, udzielili mediom wywiadów. Poseł Marcin Horała zachęcił wyborców do zapoznania się z obiema rozmowami i wyrobienia własnego zdania. W wieczornym wpisie na X stwierdził:

"Widać jak na dłoni kto wycisza spory, chce mówić o tym, jak prezentować pozytywny program dla Polaków i odbierać poparcie Tuskowi w każdej grupie elektoratu. Kto zaś chce zostawić Tuskowi wolne pole do łowienia we wszystkich grupach wyborców poza radykałami, a ataki kieruje głównie do wewnątrz obozu".

Polityk dodał jeszcze, iż widoczne jest, jak PiS ma "różnie naostrzone kredki w piórniku".



Krótko później do wpisu Horały odniósł się wiceprezes partii Tobiasz Bocheński. "Doprowadziliście do sytuacji w której wszystkie media w Polsce rozpisują się o podziale w PiS, a teraz udajesz, iż nic się nie stało? Założyliście polityczne stowarzyszenie i je ogłosiliście, nie tylko bez zgody, ale i wbrew woli naszego lidera Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a Ty mówisz o jedności?" – zaczął.

Dalej było jeszcze ostrzej, bo wiceprezes wypomniał posłowi, iż ten wraz z grupą polityków "odmówili zastosowania się do wyrażonych publicznie i bezdyskusyjnie instrukcji Pana Prezesa Kaczyńskiego, a mówią o lojalności względem PiS" (przypomnijmy, iż Marcin Horała należy do władz stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego). Tobiasz Bocheński wypomniał też Horale "obrażanie" Patryka Jakiego, wiceprezesa partii, który "nawoływał o uszanowanie woli Prezesa Kaczyńskiego".

"Co to ma być?" – grzmiał.

Europoseł PiS poruszył w swoim wpisie kwestię niedawno utworzonego Stowarzyszenia Rozwój Plus. "Założyliście stowarzyszenie, żeby zdobywać nowych wyborców poza strukturą Prawa i Sprawiedliwości i myślicie, iż – mówiąc Twoim językiem – wyborcy oraz politycy to nienajostrzejsze kredki, którzy nie rozumieją co się dzieje? Nie ma takiej aktywności politycznej, której nie można realizować w ramach PiS w celu przyciągania nowych wyborców. Gdy się zakłada nowy podmiot polityczny, to się pracuje na nową markę, a nie na PiS. A gdy się dzieli prawicę, to Tusk wygrywa wybory. Żeby to pojąć nie potrzeba choćby temperówki" – pisze dalej Tobiasz Bocheński.

Na koniec polityk wystosował do Marcina Horały bezpośrednią, oficjalną prośbę, by ten "w ramach lojalności" zastosował się do wskazań Jarosława Kaczyńskiego.



Stowarzyszenie Morawieckiego wywołało zamieszanie w PiS


Mateusz Morawiecki ogłosił utworzenie organizacji o nazwie Stowarzyszenie Rozwój Plus. Jak pisaliśmy w naTemat, część polityków PiS odebrała to posunięcie jako próbę rozbicia własnego środowiska i budowania wewnętrznej frakcji. Według portalu Wirtualna Polska do organizacji mieli dołączyć m.in. Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Ryszard Terlecki czy Marcin Horała. Prezesem jest Mateusz Morawiecki; według doniesień Patryka Michalskiego z TVN24+ wiceprezesem ma być Marcin Horała, sekretarzem Michał Dworczyk, a skarbniczką Izabela Antos. Pełną listę członków stowarzyszenia, liczącą blisko 40 nazwisk, publikowaliśmy wcześniej w naTemat.

Nowa organizacja mogła pogłębić problemy PiS. Mateusz Morawiecki przekonuje, iż celem stowarzyszenia jest "tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski". Były premier sugeruje, iż to projekt ekspercki i pozbawiony politycznego zaangażowania. Ale część partyjnych kolegów publicznie negatywnie wypowiada się na temat tego kroku Morawieckiego.

Przypomnijmy też, iż Jarosław Kaczyński mówił już, iż "statut partii jest równy dla wszystkich", zaś "dla ludzi w to (stowarzyszenie Morawieckiego – red.) zaangażowanych miejsc na listach PiS nie będzie". Założyciel stowarzyszenia twierdzi jednak, iż nie widzi niespójności ze statutem. Pojawiają się też coraz to nowsze teorie dotyczące roli projektu, o czym pisaliśmy w naTemat. Wiadomo też, iż 20 kwietnia Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński mają spotkać się w celu omówienia kwestii stowarzyszenia.

Читать всю статью