Nowa wojna zagraża gospodarce euroazjatyckiej i nie jest to wojna z Iranem. Konflikt afgańsko-pakistański na progu Chin podważa założenia jednego z najbardziej ambitnych projektów geopolitycznych."

grazynarebeca5.blogspot.com 2 часы назад

Autor: Ladislav Zemánek, pracownik naukowy nierezydent w China-CEE Institute i ekspert Klubu Dyskusyjnego Valdai

Bojownicy talibów na punkcie kontrolnym w pobliżu przejścia granicznego w Torkham między Pakistanem a Afganistanem, 28 lutego 2026 r. © Sami Jan / zdjęcie Alliance via Getty Images


Wybuch otwartych działań wojennych między Pakistanem a Afganistanem stanowi najpoważniejszą konfrontację między tymi dwoma sąsiadami od czasu powrotu talibów do władzy w 2021 roku. Po tygodniach eskalacji konfliktów transgranicznych i ataków odwetowych Islamabad ogłosił, iż znajduje się w stanie „otwartej wojny” z rządem talibów po nalotach na cele w afgańskich miastach i prowincjach przygranicznych.

Przemoc zniweczyła kruche zawieszenie broni wynegocjowane w październiku 2025 roku i gwałtownie stała się najbardziej śmiercionośną eskalacją konfliktu wzdłuż 2600-kilometrowej Linii Duranda od lat.

Dziesiątki tysięcy cywilów zostało przesiedlonych, a ryzyko szerszego kryzysu regionalnego rośnie.

Bezpośrednim powodem są spory dotyczące transgranicznych działań zbrojnych.

Pakistan oskarża Kabul o ukrywanie bojowników z Tehreek-e-Taliban Pakistan (TTP), czemu talibowie zaprzeczają.

Jednak geopolityczne implikacje tej konfrontacji wykraczają daleko poza granice.

Dla Chin wojna stanowi nie tylko kryzys bezpieczeństwa, ale także bezpośrednie wyzwanie dla ich szerszej strategicznej wizji integracji regionalnej.

Spośród interesariuszy zewnętrznych Chiny mogą stracić najwięcej na przedłużającym się zerwaniu między Islamabadem a Kabulem.

Pekin od lat dąży do tego, aby Pakistan i Afganistan stały się kluczowymi węzłami transregionalnej architektury gospodarczej, łączącej Azję Środkową, Azję Południową i zachodnie Chiny.

W centrum tej wizji znajduje się Chińsko-Pakistański Korytarz Gospodarczy (CPEC), jeden z flagowych projektów Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI).

Zbudowany wokół infrastruktury transportowej, inwestycji energetycznych i stref przemysłowych rozciągających się od chińskiego regionu Xinjiang do pakistańskiego portu Gwadar nad Morzem Arabskim, CPEC został pomyślany nie tylko jako dwustronne partnerstwo gospodarcze, ale także jako kręgosłup szerszej łączności regionalnej.

W chińskim myśleniu strategicznym Afganistan miał stać się peryferyjnym przedłużeniem tej sieci. Pekin rozważał połączenie afgańskich szlaków transportowych, zasobów mineralnych i korytarzy tranzytowych z szerszym systemem infrastruktury CPEC.

Taka integracja dałaby pozbawionemu dostępu do morza Afganistanowi dostęp do handlu morskiego, a jednocześnie ściślej połączyłaby rynki Azji Środkowej z zachodnimi prowincjami Chin.

Wojna między Pakistanem a Afganistanem uderza zatem bezpośrednio w geograficzny rdzeń tej wizji gospodarczej.

Relacje Chin z oboma krajami podkreślają, dlaczego stawka jest tak wysoka. Pakistan od dawna jest chińskim „strategicznym partnerem na każdą pogodę”.

Relacje te obejmują współpracę obronną, transfer technologii wojskowych i głębokie powiązania gospodarcze.

Chiny są największym partnerem handlowym Pakistanu i głównym inwestorem w projekty CPEC, od autostrad i kolei po elektrownie i specjalne strefy ekonomiczne.

Chińskie firmy zainwestowały dziesiątki miliardów dolarów w infrastrukturę Pakistanu, podczas gdy Pekin postrzega ten kraj jako kluczową bramę łączącą zachodnie Chiny z Oceanem Indyjskim.

Zaangażowanie Chin w Afganistanie, choć bardziej ostrożne, również wzrosło od czasu powrotu talibów do władzy.

Pekin utrzymywał kanały dyplomatyczne z talibami jeszcze przed wycofaniem się Stanów Zjednoczonych w 2021 roku i od tego czasu rozszerzył kontakty gospodarcze.

Chińskie firmy wyraziły zainteresowanie w dużej mierze niewykorzystanymi bogactwami mineralnymi Afganistanu, w tym złożami miedzi i pierwiastków ziem rzadkich.

Jednocześnie Pekin wspierał handel transgraniczny i ograniczoną współpracę infrastrukturalną, mając nadzieję na stopniową integrację Afganistanu z regionalnymi sieciami gospodarczymi.


Aby zaradzić politycznym drażliwościom związanym z tymi relacjami, Chiny ustanowiły trójstronne ramy dyplomatyczne – mechanizm dialogu Chiny-Pakistan-Afganistan – mające na celu promowanie współpracy gospodarczej i koordynacji bezpieczeństwa między tymi trzema krajami.

Inicjatywa ta odzwierciedla przekonanie Pekinu, iż rozwój i łączność mogą stopniowo zmniejszać niestabilność w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata.


Wybuch wojny między dwoma uczestnikami tych ram obnaża w tej chwili kruchość tego podejścia.


U podstaw dylematu Chin leży fundamentalna rozbieżność między narzędziami, którymi dysponują, a siłami napędzającymi konflikt. Głównymi instrumentami Pekinu w regionie są gospodarka: inwestycje w infrastrukturę, zachęty handlowe i finansowanie rozwoju.

Dynamiką kształtującą konfrontację między Pakistanem a Afganistanem są jednak sieci bojowników, spory graniczne, rywalizacje ideologiczne i wewnętrzna presja polityczna.


Integracja gospodarcza może sprzyjać długoterminowej współpracy, ale nie jest w stanie łatwo rozwiązać aktywnych powstań ani głęboko zakorzenionych dylematów bezpieczeństwa.


Publiczne komunikaty Chin odzwierciedlają delikatną równowagę, którą muszą one utrzymać między swoimi partnerami.

Pekin wezwał Islamabad i Kabul do rozwiązania różnic poprzez dialog i negocjacje, sygnalizując jednocześnie gotowość do wspierania deeskalacji.

Za kulisami chińscy dyplomaci utrzymywali kontakt z oboma rządami za pośrednictwem ustalonych kanałów, w tym trójstronnego systemu koordynacji łączącego te trzy kraje.


Jednak sama dyplomacja nie może rozwiązać głębszych napięć strukturalnych napędzających konflikt.

Linia Duranda – granica z czasów kolonialnych oddzielająca Afganistan od Pakistanu – pozostaje przedmiotem sporu w Kabulu i od dawna stanowi źródło napięć.

Transgraniczne sieci bojowników dodatkowo komplikują sytuację bezpieczeństwa, umożliwiając grupom zbrojnym wykorzystywanie nieszczelnych granic i rywalizacji politycznej.


W tym sensie obecna wojna nie jest jedynie sporem dwustronnym, ale kulminacją nierozwiązanych napięć historycznych.


Konflikt rozwija się również na szerszym tle globalnym, w którym granica konfrontacji między państwami posiadającymi broń jądrową wydaje się przesuwać.

W ciągu ostatniej dekady główne mocarstwa coraz częściej angażowały się w ryzykowne manewry z udziałem podmiotów posiadających broń jądrową – od ataków zastępczych na Rosję po nawracające kryzysy między rywalizującymi państwami posiadającymi broń jądrową.

Sama Azja Południowa doświadczyła takich momentów, w tym starcia indyjsko-pakistańskiego w 2025 roku.

Pakistan jest państwem posiadającym broń jądrową i chociaż obecna wojna nie jest bezpośrednio zaangażowana w inne mocarstwo nuklearne, toczy się w ramach niestabilnego ekosystemu regionalnego, ukształtowanego przez odstraszanie nuklearne.

Ta rzeczywistość podnosi stawkę eskalacji i uwypukla rosnącą normalizację konfrontacji wysokiego ryzyka w systemie międzynarodowym.


W przypadku Pekinu wojna rodzi niewygodne pytania dotyczące kluczowego założenia leżącego u podstaw jego strategii regionalnej: iż łączność gospodarcza może utorować drogę do stabilności politycznej.

Inicjatywa Pasa i Szlaku od dawna opiera się na idei, iż infrastruktura – drogi, linie kolejowe, rurociągi i porty – może stopniowo przekształcać regiony podatne na konflikty w strefy dobrobytu gospodarczego.


Jednak wydarzenia wzdłuż Linii Duranda wskazują na ograniczenia tego modelu.


Infrastruktura może ułatwiać handel, ale sama w sobie nie jest w stanie przezwyciężyć ideologicznych rebelii, sporów granicznych ani głębokich rywalizacji geopolitycznych.

Korytarze gospodarcze mogą sprzyjać stabilności w dłuższej perspektywie, ale nie mogą zastąpić pojednania politycznego ani skutecznego zarządzania.


Wojna między Pakistanem a Afganistanem stanowi zatem coś więcej niż kolejny konflikt regionalny.

Stanowi poważny test dla chińskiej strategii wobec Zachodu i dla szerszego założenia, iż ​​sam rozwój może zmienić krajobraz polityczny Eurazji.


Niepewne jest, czy Pekin zdoła przezwyciężyć ten kryzys, nie podważając swoich partnerstw – ani swojej wizji strategicznej.


Jednak jasne jest, iż konflikt toczący się w tej chwili na zachodnich peryferiach Chin grozi przedefiniowaniem nie tylko sojuszy regionalnych, ale także założeń leżących u podstaw jednego z najbardziej ambitnych projektów geopolitycznych XXI wieku.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/634416-afghanistan-pakistan-war-china/

Читать всю статью