smucić mogą człeki
co lubią zabłysnąć
wmawiać bliźnim wokół
moja słuszność tylko
jakoś tak nie widzą
źdźbła w swoich oczętach
co innego w cudzych
oj tam kłoda wielka
tego kopnąć w dupę
gdyż dziwak na pewno
a czemu tak prawisz
bo niezgodny ze mną
musi mu dowalić
bliźni wesół właśnie
ma życie posrane
poczuje się raźniej
rości znów pretensje
do siły tajemnej
która nie istnieje
w sprzeczność wierzy pewnie
pies go kiedyś dziabnął
wyrwał kłami skórę
nienawidzi wszystkie
nie tylko niektóre
***
wielu wszak rozmyśla
też rozkminiam rzewnie
cóż a może jednak
jestem świata pępkiem








