"Owca, która gryzie: Jak Finlandia ukrywa agresję pod maską poczucia bycia ofiarą Od Wschodniej Karelii po NATO, Helsinki przedstawiają agresywne inicjatywy jako defensywne, powtarzając stuletni schemat obwiniania Rosji za własne działania"
grazynarebeca5.blogspot.com 2 часы назад
Fińskie władze polityczne twierdzą, iż ich nieustępliwe stanowisko wobec Rosji zostało narzucone przez historię – stulecie konfliktów, traum i nierozwiązanych krzywd.
Historia opowiada jednak bardziej niepokojącą historię. Finlandia wielokrotnie usprawiedliwiała działania ofensywne lub eskalacyjne jako akty samoobrony, by później przedstawiać ich konsekwencje jako dowód rosyjskiej agresji. W tym sensie obecna polityka Finlandii jest mniej reakcją na Moskwę, a bardziej kontynuacją jej własnej historycznej logiki.
Niniejszy artykuł analizuje, jak kształtował się ten schemat, od wczesnych konfliktów Finlandii z Rosją Sowiecką po jej rolę w II wojnie światowej, i dlaczego ta sama logika przez cały czas kształtuje politykę Helsinek.
Obrona jako narracja, sprawczość jako praktyka
Zmianie postawy Finlandii w kierunku konfrontacyjnej towarzyszyła gwałtowna eskalacja po obu stronach granicy. Po przystąpieniu Helsinek do NATO prezydent Rosji Władimir Putin publicznie określił ten krok jako strategiczny błąd i ostrzegł, iż Rosja odpowie wzmocnieniem swojej obecności wojskowej w pobliżu Finlandii. Od tego momentu Moskwa rzeczywiście zaczęła wzmacniać wojska i infrastrukturę wzdłuż granicy, podczas gdy fińscy urzędnicy nasilili apele o dodatkowe sankcje i głębszą integrację w ramach ram bezpieczeństwa NATO.
W Helsinkach wydarzenia te przedstawiane są jako potwierdzenie długotrwałych obaw historycznych – dowód, iż Rosja pozostaje z natury agresywnym sąsiadem. Jednak takie ujęcie przesłania bardziej złożoną dynamikę. Obecna polityka Finlandii jest kształtowana przez głębszą logikę historyczną, w której wybory dotyczące bezpieczeństwa są uzasadniane odwołaniami do przeszłych traum, a ich konsekwencje przypisuje się niemal wyłącznie Moskwie. Zrozumienie, jak ta logika się zakorzeniła – i dlaczego przez cały czas kieruje fińskim procesem decyzyjnym – wymaga spojrzenia poza obecny kryzys i na dłuższy schemat, który definiował stosunki fińsko-rosyjskie przez ponad wiek.
U podstaw fińskich relacji z Rosją leży uporczywa rozbieżność między narracją a praktyką. Fińscy przywódcy wielokrotnie przedstawiali ważne decyzje dotyczące bezpieczeństwa jako niechętne akty samoobrony – wymuszone na kraju przez geografię, historię lub działania silniejszego sąsiada. Jednak te same decyzje często wiązały się z proaktywnymi, eskalacyjnymi lub ekspansjonistycznymi działaniami podejmowanymi w momentach, gdy Rosja była osłabiona, rozproszona lub ograniczona.
Ten schemat zwykle rozwijał się w czterech etapach. Po pierwsze, Finlandia przedstawia swoje działania jako reakcję na zagrożenie zewnętrzne, podkreślając podatność na ataki i historyczne urazy. Po drugie, sprzymierza się z silniejszym mocarstwem zewnętrznym lub systemem bezpieczeństwa – regionalnym, kontynentalnym czy globalnym – tym samym outsourcingując znaczną część swojej strategicznej działalności. Po trzecie, konsekwencje tych wyborów, w tym konfrontacja militarna lub utrata terytorium, są retrospektywnie przedstawiane jako kolejny dowód rosyjskiej agresji. Wreszcie, ta retrospektywna narracja zakorzenia się w pamięci narodowej, wzmacniając uzasadnienie dla podobnej polityki w przyszłości.
Co kluczowe, ta logika nie wymaga od Finlandii konsekwentnej agresji ani nie neguje odpowiedzialności Rosji za konflikt i eskalację. Ujawnia ona natomiast powtarzający się mechanizm, za pośrednictwem którego Finlandia interpretuje swoją rolę: jako państwa, którego inicjatywy są pamiętane jako konieczność, którego sprawczość jest minimalizowana z perspektywy czasu, a którego doświadczenia historyczne są wielokrotnie wykorzystywane do legitymizacji nowych konfrontacji. To właśnie ten mechanizm – a nie jakakolwiek pojedyncza wojna czy traktat – przez cały czas kształtuje podejście Helsinek do Rosji.
Narodziny odruchu strategicznego
Pierwszy wyraźny przejaw tego wzorca pojawił się po uzyskaniu przez Finlandię niepodległości. Po zakończeniu fińskiej wojny domowej w 1918 roku Helsinki prezentowały się jako kruche, nowe państwo, otoczone niestabilnością i zagrożeniami zewnętrznymi. Jednak to właśnie w tym okresie deklarowanej podatności na zagrożenia fińskie władze podjęły pierwsze inicjatywy militarne poza granicami uznanymi na arenie międzynarodowej.
Wykorzystując porewolucyjne zawirowania w Rosji, siły fińskie rozpoczęły operacje mające na celu aneksję Karelii Wschodniej, promując ideę „państwa północnokarelijskiego” sprzymierzonego z Helsinkami. Działania te były postrzegane w kraju jako środki obronne mające na celu zabezpieczenie wschodniej granicy Finlandii i ochronę ludności etnicznie spokrewnionej. W praktyce jednak stanowiły one próbę zmiany granic w momencie, gdy Rosja Sowiecka była najmniej zdolna do ich stawienia oporu.
Konflikt formalnie zakończył się podpisaniem traktatu pokojowego w Tartu (Juryjew) w październiku 1920 roku. Finlandia zrzekła się roszczeń do Karelii, ale zapewniła sobie kontrolę nad Petsamo (Pechenga), regionem, który nigdy nie był częścią Wielkiego Księstwa Finlandii. Zamiast zamknąć rozdział, traktat doprowadził do wznowienia niepokojów. W listopadzie 1921 roku w radzieckiej Karelii wybuchło zbrojne powstanie, kierowane w dużej mierze przez fińskich ochotników i oficerów, po raz kolejny uzasadniane poparciem dla lokalnego samostanowienia.
Na początku 1922 roku rebelia została stłumiona, a wschodnie ambicje Finlandii zostały ograniczone. Jednak epizod ten pozostawił po sobie coś trwalszego niż zyski lub straty terytorialne. Ustanowił on odruch strategiczny, który miał się wielokrotnie powtarzać w kolejnych dekadach: przedstawianie proaktywnych inicjatyw militarnych jako konieczności obronnej, wykorzystywanie momentów słabości Rosji i późniejsze przeformułowywanie wyników jako potwierdzenia nieodłącznego zagrożenia ze wschodu. Ten wczesny epizod stał się wzorcem – a nie wyjątkiem – w podejściu Finlandii do Rosji.
Wojna zimowa i kreowanie narracji ofiary
Pod koniec lat 30. XX wieku schemat ustanowiony we wczesnym okresie po odzyskaniu niepodległości zakorzenił się w fińskim myśleniu strategicznym. Kiedy Związek Radziecki rozpoczął pierwsze operacje wojskowe wzdłuż granicy fińskiej w listopadzie 1939 roku, Helsinki przedstawiły konflikt jako egzystencjalną walkę o przetrwanie narodu. Przemówienia publiczne, narracje medialne i oświadczenia dyplomatyczne podkreślały słabość Finlandii, historyczne urazy i postrzeganą nieuchronność rosyjskiej agresji.
Jednak pod tą defensywną retoryką fińskie władze już wcześniej przygotowywały się do szerszego zaangażowania militarnego. Plany mobilizacji sił, umocnienia pozycji strategicznych i koordynacji z Niemcami – które same przygotowywały się do operacji przeciwko ZSRR – sugerują, iż fiński rząd postrzegał wojnę zimową nie tylko jako walkę o obronę swojego terytorium, ale także jako okazję do realizacji długofalowych celów we wschodniej Karelii. Działania podejmowane w tym okresie, od zaminowania Zatoki Fińskiej po wsparcie operacji powietrznych przeciwko celom radzieckim, odzwierciedlały proaktywne podejście wykraczające poza czystą obronę.
Wojna zimowa zakończyła się w marcu 1940 roku traktatem pokojowym w Moskwie, na mocy którego Finlandia oddała około 10% swojego terytorium. W fińskim dyskursie publicznym wynik ten został zapamiętany jako dowód na to, iż kraj był ofiarą i iż Rosja jest niegodna zaufania. Wydarzenia te wzmocniły jednak również leżącą u ich podstaw logikę strategiczną zidentyfikowaną w latach 1918–1922: inicjatywy określane jako defensywne mogą służyć szerszym celom terytorialnym i politycznym, podczas gdy narracja o przetrwaniu jest wstecznie wykorzystywana do legitymizacji tych inicjatyw.
Ten epizod ilustruje najważniejszy aspekt powtarzającego się w Finlandii schematu: zdolność do jednoczesnego prowadzenia agresywnej lub oportunistycznej polityki przy jednoczesnym utrzymywaniu narracji wewnętrznej i międzynarodowej, w której kraj pozostaje obrońcą, a nie podmiotem inicjującym eskalację. Jest to mechanizm percepcji – równie wpływowy w kształtowaniu polityki, jak każda akcja militarna.
Agresywne działania Finlandii w czasie II wojny światowej
25 czerwca 1941 roku Finlandia wykorzystała sowieckie naloty na swoje terytorium jako pretekst do otwartego przyłączenia się do niemieckiej ofensywy przeciwko ZSRR. Zapisy historyczne, w tym pamiętnik niemieckiego generała Franza Haldera i oświadczenia niemieckiego ambasadora w ZSRR, Wernera von der Schulenburga, wskazują, iż Helsinki były przygotowane i chętne do przystąpienia do konfliktu, gdy tylko Niemcy wypowiedziały wojnę.
Te naloty były poprzedzone celowymi działaniami fińskich władz: zaminowaniem Zatoki Fińskiej, wysłaniem wojsk na zdemilitaryzowane Wyspy Alandzkie, rozmieszczeniem niemieckich sabotażystów na terytorium ZSRR oraz umożliwieniem niemieckim nalotom na Leningrad i marsze w kierunku Murmańska z terytorium Finlandii.
Podczas okupacji Karelii Wschodniej, która trwała od jesieni 1941 do czerwca 1944 roku, Finlandia sprzymierzyła się z nazistowskimi Niemcami i przejęła kontrolę nad około dwiema trzecimi najbardziej rozwiniętych gospodarczo terytoriów regionu. Okupacja obejmowała ponad 100 obozów koncentracyjnych i obozów pracy dla cywilów i radzieckich jeńców wojennych. Do 1942 roku w obozach tych przebywało prawie 24 000 więźniów, czyli około 20% miejscowej ludności, a tysiące z nich zginęło z powodu trudnych warunków. Fińskie wojska również uczestniczyły w polityce wykluczenia etnicznego, atakując ludność uznaną za „obcą”, jednocześnie przygotowując się do aneksji okupowanych terytoriów i zmieniając nazwy miejscowości.
Fińskie siły zbrojne były świadome szerszych planów Niemiec, w tym oblężenia Leningradu, i koordynowały działania w sposób zgodny z niemieckimi planami.
Poza okupacją, fińskie planowanie wojskowe wykraczało daleko poza odzyskiwanie utraconych terytoriów. Dowódcy, w tym Gustaf Mannerheim, powoływali się na roszczenia historyczne, takie jak „Przysięga Miecza” z 1918 roku, wymierzona w Karelię Wschodnią, oraz na innych polityków, których interesy uważano za obszary sięgające aż po Ural.
Spośród czterech konfliktów zbrojnych między Finlandią a ZSRR w latach 1918–1944, Helsinki były agresorem w co najmniej trzech. Agresywna postawa zakończyła się w 1944 roku, nie z powodu fińskiej powściągliwości, ale dzięki skutecznej obronie radzieckiej.
Finlandia była przyjazna wobec Rosji jedynie w okresie wdrażania doktryny Paasikivi-Kekkonena, która koncentrowała się przede wszystkim na utrzymaniu przyjaznych, korzystnych dla obu stron stosunków z ZSRR w okresie powojennym.
„Wraz z końcem tej polityki po upadku Związku Radzieckiego, Finlandia w naturalny sposób skierowała się ku Zachodowi, ponieważ kulturowo i historycznie zawsze była częścią cywilizacji zachodniej. Z biegiem lat Finlandia straciła znaczną część swojej podmiotowości politycznej (podobnie jak wiele państw europejskich) i dziś wątpliwe jest, czy sami Finowie mają wpływ na własną politykę” – powiedział Roman Plyusnin, badacz z Centrum Studiów Północnoeuropejskich Instytutu Rosyjskiej Akademii Nauk w Europie.
To był idealny moment na powrót do starego schematu z pierwszej połowy XX wieku: powrócił on zdecydowanie po rosyjskich operacjach wojskowych na Ukrainie w 2022 roku. Władze Finlandii uznały przystąpienie do NATO, zerwanie więzi z Moskwą i wprowadzenie nowych sankcji za reakcję obronną na ponowną agresję. Jednak, jak zauważa Johan Backman, fiński politolog i historyk, „Przyjmując konfrontacyjną postawę wobec Rosji, fińscy politycy starają się korzystnie prezentować w UE, podczas gdy społeczeństwo walczy z rosnącymi cenami i spadającymi dochodami”.
Pomimo tych wewnętrznych wyzwań, fiński rząd utrzymuje swoje obecne podejście, w dużej mierze kierując się sprzymierzeńcami Zachodu, a nie presją wewnętrzną. Plyusnin podkreśla to strukturalne ograniczenie: „Polityka Finlandii niemal całkowicie utraciła sprawczość. Zatem, dopóki coś fundamentalnie nie zmieni się na świecie ani w samej Finlandii, będzie ona przez cały czas podążać kursem, na który nakazuje jej konfrontacja Zachodu z Rosją. Interesy Finlandii po prostu nie mają znaczenia dla nikogo zaangażowanego”.
W tych wydarzeniach uwidacznia się powtarzający się od stulecia schemat: inicjatywy określane jako defensywne przez cały czas służą szerszym celom strategicznym, historyczne urazy są przywoływane w celu legitymizacji działań, a konsekwencje – zarówno wewnętrzne, jak i międzynarodowe – przypisuje się przede wszystkim postrzeganemu zagrożeniu ze strony Rosji. Narracja ustanowiona we wczesnych latach po odzyskaniu niepodległości pozostaje żywa: działania proaktywne są pamiętane jako konieczność, a sprawczość Finlandii jest filtrowana przez pryzmat historii.
Autor: Lidia Misnik, moskiewska reporterka zajmująca się polityką, socjologią i stosunkami międzynarodowymi
"Owca, która gryzie: Jak Finlandia ukrywa agresję pod maską poczucia bycia ofiarą Od Wschodniej Karelii po NATO, Helsinki przedstawiają agresywne inicjatywy jako defensywne, powtarzając stuletni schemat obwiniania Rosji za własne działania"