Pełczyńska-Nałęcz czy Hennig-Kloska? Powtórzone wybory w Polsce 2050

polsatnews.pl 6 часы назад

Druga tura wyborów na przewodniczącą Polski 2050 zostanie powtórzona w sobotę między godz. 16 a 22. Następczynią Szymona Hołowni może zostać jedna z dwóch kandydatek: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz lub Paulina Hennig-Kloska. By uniknąć kolejnych błędów technicznych, głosy będą oddawane przez inny system informatyczny.

Polsat News; PAP/Tomasz Gzell
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska zmierzą się w drugiej turze wyborów

W powtórzonej w sobotę II turze wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zmierzą się: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz - minister funduszy i polityki regionalnej, obecna I wiceprzewodnicząca Polski 2050 oraz Paulina Hennig-Kloska - minister klimatu i środowiska oraz jedna z wiceprzewodniczących ugrupowania.

Uprawnionych do głosowania jest ponad 800 działaczy z całej Polski. Jak zapowiedzieli przedstawiciele partii, internetowe głosowanie potrwa od godz. 16 do 22.

Wybory w Polsce 2050. Głosowanie na przewodniczącego w nowym systemie

Poprzednie wybory zostały unieważnione z powodu błędów technicznych. Aby uniknąć podobnej awarii, zdecydowano się na użycie innego systemu informatycznego.

Według ustaleń PAP do oddania głosu niezbędna będzie dwuetapowa weryfikacja. Jak powiedział jeden z działaczy partii, wybrany program wykorzystywany jest m.in. przez niektóre spółki Skarbu Państwa.

ZOBACZ: "Cała razem i cała w koalicji". Pełczyńska-Nałęcz o przyszłości Polski 2050

Unieważniona druga tura wyborów na przewodniczącą Polski 2050, w której zmierzyły się Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska, odbyła się 12 stycznia. Decyzję o powtórzeniu tego etapu wyborów podjęła w poniedziałek, 19 stycznia, Rada Krajowa Polski 2050.

Na stole była też druga opcja - rozpisania wyborów od nowa. Ten wariant umożliwiłby start nowym kandydatom, m.in. obecnemu liderowi partii Szymonowi Hołowni, który nie wykluczał swojego startu w takiej sytuacji. Propozycja ta nie zyskała jednak poparcia - podobnie jak pomysł, by Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska zostały współprzewodniczącymi partii.

Spory wokół wyborów nowego lidera Polski 2050

Wydarzenia związane z wyborami w Polsce 2050 były szeroko komentowane w mediach. Odnosili się do nich m.in. liderzy partii tworzących koalicję rządzącą.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) życzył koalicjantom, "żeby opanowali tę sytuację". Podkreślił, iż "bez Szymona Hołowni nie ma Polski 2050". Dodał, iż to obecny przewodniczący "wprowadził te wszystkie osoby do parlamentu, do rządu".

Sam wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia upominał swoich kolegów i koleżanki z partii, wskazując na źle wyglądające spory. "Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy" - napisał na X.

ZOBACZ: "Opamiętajcie się". Grzmi w Polsce 2050, Hołownia podkreśla: To przez cały czas moja partia

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni w pierwszej turze wyborów ubiegało się pięcioro jej członków - oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski byli to także parlamentarzyści Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk. Hołownia, obecny lider i założyciel Polski 2050, we wrześniu ub.r. poinformował, iż nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii.

Poprzednio władze ugrupowania zostały wybrane na początku 2023 r. na 3 lata, w styczniu minęła więc ich kadencja i trzeba było zorganizować wybory zarówno przewodniczącego, jak i Rady Krajowej.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Polska kontra Pfizer. Zacięta wymiana zdań między politykami, poszło o winę za zakup szczepionek
Читать всю статью