Od 7 października w Polsce miało miejsce blisko 10 głośnych zdarzeń z użyciem noża. Przed szkołami od piątku stoi policja, politycy przerzucają się odpowiedzialnością, a w sklepach z akcesoriami do samoobrony zaobserwowali pewne zjawisko. – W ciągu kilku dni sprzedaż gazów pieprzowych wzrosła u nas o 300-400 proc. – słyszymy w jednym z nich. Jak Polacy reagują na takie zdarzenia? Obserwacje sklepów mówią wiele.