Leży przygnieciony kamieniem.
Jedni mówią, iż to kamień,
który komuś spadł z serca.
Drudzy, iż to pewnie z teatru.
Rekwizyt ze styropianu.
Jeszcze inni, iż leży pod zbiorową halucynacją.
Tyle tylko, iż on – pod, a oni – nie.
A co jest prawdą?
No cóż.
Końcowa strefa tekstu.
Gdzie rzeczywistość, jest taka jaka jest.
Ma w dupie dywagacje :~)










