POLICJA TYLKO DLA IDIOTÓW?

niepoprawni.pl 5 часы назад

W sobotnim (16.05) Wieczorze Republiki odbyła się dyskusja w sprawie napaści Policji na mieszkanie redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Pozbawieni identyfikatorów policjanci, po wtargnięciu do mieszkania redaktora, zakuli w kajdanki asystentkę Sakiewicza, która otworzyła im drzwi – „żeby nie utrudniała interwencji”, zaś jeden z policjantów przeprowadził poszukiwanie mieszkania. Policja odmówiła przedstawienia się na wielokrotne żądanie właściciela mieszkania oraz nie zrobiła notatki z przeszukania mieszkania do wglądu przez jego właściciela. Następnie policjanci opuścili lokal red. Sakiewicza, uprowadzając po schodach jego asystentkę w kajdankach, którą z kajdanek uwolnili przed wejściem do budynku i z piskiem opon uciekli samochodem policyjnym z miejsca napadu. Tyle fakty.

W związku z nagłośnieniem napadu przez TV Republika – następnego dnia stołeczna policja poinformowała, iż zatrzymała 53-letniego mężczyznę podejrzanego o wywoływanie fałszywych alarmów wymierzonych w dziennikarzy i redakcję Telewizji Republika – po serii ok. 30 fałszywych zgłoszeń, które miały bezpośrednio zagrażać życiu i zdrowiu. A więc zawiadomieniach o rzekomych próbach samobójczych dzieci, podłożeniu bomby oraz obecności terrorysty w pasie Shahida. Co interesujące – te wszystkie zgłoszenia dotyczyły TV Republika i jej dziennikarzy, których adresy są wyłącznie w dyspozycji służb Donalda Tuska, nadzorowanych przez ministrów Siemoniaka i Kierwińskiego!

W dyskusji w studiu „Wieczór Republiki” uczestniczył koalicjant junty Donalda Tuska niejaki Michał Suchora z partii „Zieloni”, który stwierdził, iż autorami fałszywych alarmów muszą być kompletni kretyni, bądź też….rosyjska agentura. Suchora wyraził nadzieję, iż po zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny - już nie będzie fałszywych alarmów.

Sęk w tym, iż po zatrzymaniu podejrzanego – w TV Republika znowu pojawili się policjanci - jednak już nie „szkolący się” w Warszawie policjanci z Częstochowy, którzy napadli na mieszkanie red. Sakiewicza. Przyczyną ich interwencji było kolejne, fałszywe zawiadomienie – tym razem o podłożonej w redakcji telewizji bombie!

Mimo tego, iż upadła teza o jednym kretynie, kierującym akcjami Policji – głos w tej sprawie (ale już bez pogłosu) zabrał minister spraw wewnętrznych, któremu podlega Policja, czyli Marcin Kierwiński -nota bene – syn najbardziej zaufanego przez sowietów generała Andrzeja Kierwińskiego. Gen. Kierwiński nadzorował bowiem z ramienia Komitetu Obrony Kraju (KOK) – tajemnice o sowieckich silosach atomowych w Polsce oraz o obiektach specjalnych, służących ukryciu się komunistycznych władz w razie niebezpieczeństwa. Na konferencji ad hoc – Kierwiński oświadczył: - Policja i wszystkie służby reagują w związku ze zgłoszeniami. Zareagowały wszystkie służby państwa i te reagują w sposób jak najbardziej zasadny, jak najbardziej profesjonalny. Państwo od początku bardzo głośno krzyczeli, iż to są nieuprawnione interwencje. Natomiast interwencje nie dotyczyły działalności państwa stacji, ale konkretnych, sformułowanych gróźb. - Przypomnijmy, iż dzień wcześniej przed budynkiem redakcji TV Republika pojawili się policjanci i strażacy… - dodał syn generała Andrzeja Kierwińskiego.

Swój komentarz dorzucił także obecny na konferencji Władysław Kosiniak-Kamysz: - Moglibyście mieć pretensje do pana ministra Kierwińskiego, jakby był sygnał, iż może być jakiś ładunek wybuchowy podłożony i służby by wtedy nie działały - wtedy moglibyście mieć pretensje. A teraz co? Macie pretensje o to, iż policja dba o wasze bezpieczeństwo? Już bez przesady - uciął temat niezawodny minister obrony junty Tuska – syn działacza ZSL i członka rządu Mietka Rakowskiego…

Tak więc Polacy dowiedzieli się od wybitnych przedstawicieli rządu junty Tuska, iż w „wolnej” Polsce – Policja bez identyfikatorów i pod pozorem dbania o nasze bezpieczeństwo – może bez nakazu wtargnąć do każdego mieszkania, zakuć w kajdanki „osoby utrudniające interwencję” i przeprowadzić przeszukanie - nie pozostawiając notatki z przeprowadzonej rewizji. Dokładnie w ten sam sposób przeprowadzono rewizję mojego mieszkania w okresie stanu wojennego i rządu junty generałów.

Tak więc po niespełna trzech latach rządów junty 13 grudnia - PRL powrócił do Polski. Tuskowi pozostaje już tylko ogłoszenie stanu wojennego „w perspektywie kilku miesięcy”…

Читать всю статью