"Premier: Błoto i woda opóźniają akcję ratunkową w tunelach w Nepalu Balendra Shah informuje, iż zalane tunele elektrowni wodnej zostały całkowicie zablokowane, a w pułapce pozostają setki osób."

grazynarebeca.blogspot.com 2 часы назад

Updated 2 Sep, 2026 15:15

Krewny opłakuje bliskich podczas symbolicznej ceremonii kremacji czterech członków rodziny Magar, którzy zaginęli w wyniku gwałtownej powodzi; uroczystość odbyła się w świątyni Pashupatinath w Katmandu 2 września 2026 roku. © Ezra Acayan/Getty Images



Błoto i woda niemal całkowicie zablokowały tunele elektrowni wodnych w dotkniętej powodzią północnej części Nepalu, utrudniając dotarcie do ponad 600 pracowników, którzy prawdopodobnie zostali uwięzieni pod ziemią – poinformował w parlamencie premier Balendra Shah.

Shah przekazał, iż w zeszłym tygodniu wody powodziowe naniosły do ​​tuneli w korytarzu Bhote Koshi-Trishuli ogromne ilości błota i ziemi, stwarzając nietypowe i trudne warunki dla akcji ratunkowej.

W kraju wciąż poszukuje się blisko 4000 osób; władze kontynuują działania ratunkowe osiem dni po wystąpieniu powodzi.

Liczba ofiar śmiertelnych powodzi wzrosła do 1114 – poinformowała w środę krajowa agencja ds. ograniczania ryzyka i zarządzania klęskami żywiołowymi (NDRRMA).

Do tej pory uratowano blisko 12 000 osób.

W całym Nepalu rodziny zaczynają organizować symboliczne pogrzeby, gdyż maleją szanse na odnalezienie szczątków ich bliskich.

Władze Nepalu przeprowadzają również masowe pochówki niezidentyfikowanych ofiar powodzi, ponieważ w kostnicach brakuje miejsc.

Ciała chowane są wraz z oznaczeniami identyfikacyjnymi, a wcześniej pobierane są od nich próbki DNA, co ma ułatwić późniejszą identyfikację.

Łączna pojemność kostnic w tym himalajskim kraju wynosi zaledwie 350 miejsc.

Zdaniem Shaha ekipy ratunkowe potrzebują poprawy pogody i wystarczającego wyschnięcia błota, aby móc przygotować stabilne stanowiska dla personelu i sprzętu.

Premier zauważył również, iż tunele oferują ograniczoną przestrzeń do użycia ciężkiego sprzętu niezbędnego do usunięcia błota i skał.

Wypowiedź premiera pojawiła się w czasie, gdy niektóre rodziny osób uznawanych za uwięzione w tunelach kwestionują opóźnienia w akcji ratunkowej.

W przypadku elektrowni Upper Trishuli-3A (o mocy 60 megawatów) przypuszcza się, iż 42 osoby zostały uwięzione w podziemnej hali maszyn, natomiast w związku z projektem Upper Trishuli-1 za zaginione uznaje się ponad 557 osób.

Rząd dopiero niedawno zaczął bezpośrednio angażować w akcje ratunkowe zespoły techniczne firm realizujących projekty elektrowni wodnych.

Jak informuje „Kathmandu Post”, Giriraj Adhikari, dyrektor zarządzający projektu Upper Trishuli-1, stwierdził, iż zespół techniczny inwestora powinien był zostać zmobilizowany od samego początku, tymczasem do działań przystąpił dopiero w poniedziałek.

W przypadku projektu Langtang Khola inwestor Vijay Mohan Bhattarai poinformował, iż do poniedziałku na terenie budowy dopuszczono obecność tylko jednego przedstawiciela firmy.

Według doniesień medialnych Nepal zwrócił się do zarządu wspieranego przez ONZ Funduszu ds. Reagowania na Straty i Szkody (Fund for Responding to Loss and Damage) z wnioskiem o pomoc finansową w związku ze zniszczeniami spowodowanymi powodzią.

Minister spraw zagranicznych Nepalu Shisir Khanal oświadczył, iż pomoc ta powinna być traktowana jako „zobowiązanie moralne”, a nie jako „akt dobroczynności”.

„Płacimy najwyższą cenę za globalny kryzys, którego sami nie wywołaliśmy” – cytowano jego słowa.

„Główni emitenci przemysłowi – tacy jak Chiny (największy emitent na świecie), Stany Zjednoczone (miejsce drugie) oraz Indie (miejsce trzecie) – ponoszą historyczną odpowiedzialność za wypłatę rekompensat krajom szczególnie narażonym na skutki zmian klimatu, takim jak Nepal”.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/645048-nepal-tunnel-rescue-delayed/

Читать всю статью