Prezes PiS o przyszłości Morawieckiego: Na pewno nie jest liderem

polsatnews.pl 51 минуты назад

- Mateusz Morawiecki na pewno nie jest jednym z liderów naszej partii z tego względu, iż nie podpisał odpowiedniego dokumentu - mówił w wywiadzie dla telewizji wPolsce24 prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, iż był to dokument "bardzo łatwy do podpisania" i "nie zawierał elementów lojalki".

PAP/Leszek Szymański
Jarosław Kaczyński komentuje rezygnację Mateusza Morawieckiego z PiS

Jarosław Kaczyński dodał, iż przyjęcie widomości o zrezygnowaniu z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości przez Morawieckiego i jego zwolenników nastąpi "prawdopodobnie we wtorek". Wówczas opuszczenie partii ma zostać zatwierdzone przez wtorek Komitet Polityczny PiS.

- Pan premier zrezygnował. Już przedtem, podczas ważnych rozmów, których odbyliśmy trzy, sugerował podział. To co teraz mówi trochę mnie dziwi. Wiem natomiast jaka jest polityka i to nie jest jakieś wielkie zdziwienie - mówił prezes PiS. Wskazał, iż stwierdzenia takie padały zarówno w trakcie rozmów w cztery oczy, jak i przy świadkach.

Lider Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak wcześniej Jacek Sasin, przypomniał także, iż Mateusz Morawiecki był wcześniej doradcą Donalda Tuska.

- On (Mateusz Morawiecki - red.) miał bardziej skomplikowany życiorys i przez dłuższy czas był po tej stronie, która atakowała. To nie oznacza, iż on osobiście atakował, ale w tym świecie się obracał. Był choćby doradcą Tuska. Natomiast my mamy bardzo długie doświadczenie tego typu i w związku z tym gdybyśmy się cofali w ten sposób, to byśmy niczego nigdy nie zdołali zorganizować - mówił.

ZOBACZ: Zagraniczne media o rozłamie w PiS. "Osłabia szanse na powrót do władzy"

W rozmowie z telewizją wPolsce24 prezes PiS dodał, iż nie chce aby między frakcjami powstał "dół nie do przekroczenia". Wskazał, iż głównym celem jest legalne obalenie rządu Donalda Tuska i z tej perspektywy stała się rzecz bardzo niedobra. - Gdyby prawica wyglądała tak jak dotychczas, jedna duża i jedna mała partia, to mielibyśmy na to bardzo duże prawdopodobieństwo - wskazał.

Kaczyński: Obiektywnych powodów do podziału nie było

Zapytany, dlaczego Morawiecki nie chciał prowadzić działalność stowarzyszenia bez partyjnej etykiety Kaczyński odpowiedział: - Był taki argument, iż niektórzy to nie przyjdą wtedy, no ale ci, którzy nie są gotowi choćby przyjść na dyskusję związaną z Prawem i Sprawiedliwością, to nie są ci, którzy mogą zostać przekonani albo przekonają innych do tego, żeby na nas głosować - mówił prezes PiS.

- Mogę powiedzieć jedno. Obiektywnych powodów do tego podziału, mimo napięć, nie było. Były emocje. A czyje tutaj były rozstrzygające to się proszę domyśleć - podkreślił Kaczyński, który stwierdził także, iż wybranie Przemysława Czarnka na premiera nie było bez znaczenia.

ZOBACZ: Rozmowy ostatniej szansy. Koniec spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim


Prezes PiS odniósł się także do przyszłości osób, które nie podpisały dokumentu. - Potrzebujemy szerszego zjednoczenia. Potrzebujemy zjednoczenia całej prawicy. Oczywiście nikt nie ma zamiaru eliminować tej formacji, Mateusza Morawieckiego czy jego przyjaciół tylko dlatego, iż doprowadzi to do zwycięstwa - zaznaczył.

Stwierdził, iż Prawo i Sprawiedliwość bez parlamentarzystów którzy odeszli "będzie taką samą partią, jak była przedtem". - Przygotowujemy sobie nowe zaplecze ekonomiczne, bo tutaj strata pana premiera jest rzeczywiście poważna, także jego zaplecza, ale mamy już pomysły personalne - dodał.

WIDEO: Adwokatka Żaka o krzywdzącym wyroku. "Postawiony na świeczniku"
Читать всю статью