
Tylko Eliza Michalik stanęła na wysokości zadania i nawypisywała, iż trzeba wywalić USA z NATO a przyjąć Chiny. A gdzie reszta się pytam? Gdzie szpece od prorosyjskości Trumpa i proputinowości? Jak interpretuja wjazd do Wenezueli i zajęcie dwóch tankowców w duchu proputinizmu? Otóż biadolą. Że jak można, iż prawo międzynarodowe, iż Grenlandia. Otóż trzeba ich zmusić do dialektycznego wygibasa, w duchu którego Putin się cieszy. Żeby nie mogli schować niewygodnego wątku.
]]>https://x.com/WolnoscO/status/2008551717869391894?s=20]]>
Tymczasem Trump okazał, iż może i umie, jest to konkretny kontratak w toczącym się konflikcie z Chinami. Najbardziej podejrzana w akcji sklepania towarzysza jest ta nowa prezydentessa, która będzie głośno kłapać jedno (żeby Manduro uwolnić), a robić drugie. Pisowce tego nie będą rozumieć bo oni uważają, iż polityka to głosne mówienie tego, co się chce i głośne mówienie tego, czego się nie chce. A takie wciskanie ściemy i robienie swojego jest dla nich niepojęte. W każdym razie wojna się toczy i Chińczycy mogą się czuć skonfundowani.
A tu macie kryteria prorosyjskości. Trzeba dopisać tylko Gonzaleza:
]]>https://www.tumblr.com/smok-eks/803766235131166720/prowokatorzy-wysy]]>łani-przez-tzw-ochranę-atakowali
Na Tumbirze kufnia.
PS: czy ów Wielomski coś napisał na ten temat, czy tylko audycje są. Nie chce mi się słuchać jego audycji a przeczytałbym biadolenie.













