Do służb wpłynęło fałszywe zgłoszenie, dotyczące rodzinnego domu Karola Nawrockiego w Gdańsku - wynika z informacji przekazanych przez Rafała Leśkiewicza. Jak opisał rzecznik prezydenta, funkcjonariusze pod nieobecność domowników wyważyli drzwi i weszli do mieszkania. Jeszcze dziś odbędzie się pilne spotkanie z szefem MSWiA.
Służby wyważyły drzwi w domu rodzinnym Nawrockiego. "Fałszywe zgłoszenie"

Jak przekazał Leśkiewicz, fałszywe zgłoszenie wpłynęło do służb w sobotę. Po tym, jak operator numeru 112 zarejestrował zgłoszenie, funkcjonariusze udali się pod dom rodzinny Karola Nawrockiego w Gdańsku.
Następnie - pod nieobecność domowników - służby miały wyważyć drzwi i w ten sposób uzyskać dostęp do mieszkania.
Jak zaznaczył Leśkiewicz, "od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą". Przy tej okazji uderzył on w rządzących, opisując, iż przez ten czas nie potrafili oni "odpowiednio zareagować".
"Dziś atakowane są osoby znane publicznie, za chwile to zagrożenie może dopaść każdego. Dlatego potrzeba zdecydowanej reakcji. Wszystkie te przypadki muszą zostać wyjaśnione" - podkreślił rzecznik prasowy prezydenta Nawrockiego.
Leśkiewicz zapowiedział dodatkowo, iż "jeszcze dziś możliwie jak najszybciej w imieniu Prezydenta RP Szef Gabinetu Prezydenta Minister Paweł Szefernaker spotka się z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwinskim".
Kierwiński odniósł się następnie do sprawy, potwierdzając, iż "w związku z ałszywym alarmem dotyczącym pożaru w domu należącym do rodziny Pana Prezydenta RP" możliwie jak najszybciej zostanie zwołane spotkanie służb podległych MSWiA. Odbędzie się ono w sobotę o godz. 22:15.
Premier Donald Tusk doprecyzował z kolei, iż w przypadku posiadłości Nawrockiego straż pożarna otrzymała fałszywą informację o pożarze. "Jestem w stałym kontakcie z ministrami i służbami, przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi" - zapewnił szef rządu.
"Na jutro rano zwołałem odprawę rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje" - zadeklarował Tusk.
O fałszywych zgłoszeniach napływających do służb jest głośno od wielu dni. W piątek Sławomir Cenckiewicz poinformował w mediach społecznościowych, iż policja i straż pożarna pojawiły się przed jego mieszkaniem na podstawie zgłoszenia "prowokatorów".
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego opisał przy tym, iż służby nie weszły do jego domu, gdyż udało im się do niego dodzwonić.
Więcej informacji wkrótce.
















