Szpital Południowy, którego wybudowaniem chwalił się prezydent Warszawy w kampanii na wybór prezydenta RP, zamiast euforii sprawia Trzaskowskiemu same kłopoty.I nie chodzi tylko o zarobki tego młodzieniaszka,po lewej stronie ilustracji ale o całokształt funkcjonowania tej placówki i jak przypuszczam wielu innych szpitali w "uśmiechniętej Polsce".Od lat słyszę jak kolejne rządy chwalą się zwiększeniem nakładów na ochronę zdrowia.10 a choćby 20% PKB nie poprawi tej tragicznej sytuacji w jakiej znajduje się większość społeczeństwa która z braku pieniędzy nie korzysta z prywatnych porad lekarskich.Starsi ludzie którzy kilkadziesiąt lat płacili składki zdrowotne z braku dostępu do specjalistów ze względu na kilkuletnie terminy są skazywani na powolne umieranie.Pieniądze są wydawane w niewłaściwy sposób.
Przykłady ze Szpitala Południowego i innch placówek które bez długoletniego oczekiwania dokonują badań w tej chwili rządzących polityków są tego przykładem.
Zastanawia mnie to,jak to jest możliwe,że kierownictwo szpitala,rada nadzorcza teraz tłumaczy się ze swej niewiedzy w sprawie zarobków jednego z lekarzy.To,ze zostali czy zostaną odwołani z tych funkcji nie zmienia tej sytuacji.Oni powinni zwrócić do Skarbu Państwa zarobione pieniądze ponieważ nie wywiazywali się z nałożonych na nich obowiązków. A może w tej sprawie Prokuratura powinna wszcząć śledztwo podejrzewając ich o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. To ostatnio modne stwierdzenie stosowane wobec przeciwników politycznych obecnej koalicji.
Gdyby nie oświadczenie majątkowe młodego lekarza, ten proceder mógłby trwać jeszcze wiele lat. Czy to tylko wina samego Kacprzaka czy też innych członków "zorganizowanej grupy przestępczej".To przecież nie Kacprzak stworzył sobie takie możliwości on tylko wykorzystał brak odpowiedniego nadzoru nad swoim czasem pracy w tym i innym szpitalu czy przychodni. NIkt nie zwrócił uwagi na to,że chłopak się przepracowuje,lecząc po 11 godzin , dzień w dzień ,tylko w tym szpitalu pacjentów. A w innych szpitalach, też po kilka godzin dziennie. Gdzie przepisy BHP,troska kierownictwa o zdrowie młodego człowieka, dobrze zapowiadajacego się lekarza? Nie wiedzieli czy nie chcieli wiedzieć a może czerpali z tego jakieś korzyści? Do tych zmartwień Trzaskowskiego doszedł jeszcze skandal z biznesem pogrzebowym który prowadził kierownik prosektorium oraz bezczeszczenie zwłok.Czy zwolnienie tego człowieka wyjaśnia sprawę,a może prokuratura z urzędu powinna się nią zająć.
Jeżeli krytyczny głos w tej sprawie zabiera prorządowy ONET pisząc o patologii w prosektorium to sprawa musi być wstrząsająca. "W Szpitalu Południowym handel trwa od lat" mówi Onetowi szef jednego z warszawskich domów pogrzebowych. "Klientka się uparła i zabraliśmy ciało z prosektorium w Południowym.Owieramy worek - siki. Normalnie nasikał na zwłoki, zapakował i nam przekazał.Jak mi moi pracownicy o tym powiedzieli,zadzwoniłem do niego,a on do mnie:wy robicie usługi to sobie umyjcie."SKUR..
Przepraszam ale muszę uzupełnić końcówkę wypowiedzi -SKURWYSYN-
Czy podanie się do dymisji zastępczyń prezydenta Trzaskowskiego rozwiąże wszystkie problemy?













