We wtorek, 27 stycznia, Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Prezydent RP podczas wygłoszonego przez siebie przemówienia oddał hołd ofiarom Holokaustu. Głowa państwa uczestniczyła również w głównej ceremonii. Nawrocki nie został jednak oficjalnie powitany, ściślej mówiąc: konferansjer nie wyczytał jego nazwiska – wynika z ustaleń Kanału Zero.
Karol Nawrocki na 81. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Minister w Kancelarii Prezydenta zabrał głos
Sprawie zaczęły przyglądać się media. Wojciech Kolarski, minister w Kancelarii Prezydenta RP, gościł w Radiu Wnet. Współpracownik prezydenta ostro skomentował całe zajście, krytykując przy tym organizatorów.
– Prezydent jechał na teren byłego obozu, żeby oddać hołd ofiarom Holokaustu. I zupełnie niezrozumiałe, zaskakujące i skandaliczne jest to, iż nie został powitany – przekazał na antenie radia.
Kolarski podkreślił, iż dotychczas nie zdarzyło mu się doświadczyć podobnej sytuacji. Jak wskazał, wcześniej spotykał się z odwrotnymi sytuacjami, w których organizatorzy oficjalnych wydarzeń zaznaczali obecność prezydenta. Przypomnijmy, iż wcześniej współpracował z Andrzejem Dudą (w latach 2015-2019 jako podsekretarz stanu, a od 2019 do 2025 roku jako sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP).
– W każdej uroczystości, w której brał udział prezydent, organizator zawsze to podkreślał, bo to wielki honor. Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, w której prezydent nie jest wymieniony – mówił prezydencki minister.
Muzeum Auschwitz wydało oświadczenie. "Trudno mówić o 'skandalu'"
Przedstawiciele Muzeum Auschwitz wydali oficjalne oświadczenie w mediach społecznościowych. Treść publicznego komunikatu rzuca nowe światło na sprawę.
"Redaktor Robert Mazurek w swoim komentarzu w Kanale Zero powiedział o 'skandalu' oraz 'wykluczeniu' Prezydenta RP z obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Fakty są jednak inne" – brzmi jego początek.
W dalszej części komunikatu wskazano, w jaki sposób witano wszystkich gości.
"Powitania gości podczas głównej części obchodów nie miały charakteru protokolarnego. Witano poszczególne grupy uczestników, w tym przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. Z nazwiska nie wymieniono nikogo, zarówno Ocalałych, obecnej na obchodach minister kultury i dziedzictwa narodowego czy reprezentujących swoje państwa ambasadorów" – czytamy. Zaznaczono również, iż "taką formę uszanowano i zrozumiano także podczas poprzedniej rocznicy wyzwolenia".
Pracownicy Muzeum Auschwitz zadeklarowali, iż Karol Nawrocki "został przedstawiony w tej części obchodów, w której odgrywał główną rolę: w momencie odbierania i przenoszenia symbolicznego światła zapalonego przez Ocalałego". Podkreślono, iż złożenie znicza stanowiło "kulminacyjny punkt" całej uroczystości.
W oświadczeniu wskazano również, iż w próbie generalnej ceremonii uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, którzy "nie zgłaszali żadnych uwag", zaś "współpraca z Muzeum przy organizacji była bardzo dobra".
"Należy przypomnieć, iż wystąpień politycznych nie było już podczas 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Ta decyzja została bardzo dobrze przyjęta, przede wszystkim przez Ocalałych. W listopadzie 2025 r. Międzynarodowa Rada Oświęcimska jednomyślnie przyjęła uchwałę popierającą koncepcję, by 'wzorem 80. rocznicy wyzwolenia – podczas obchodów 27 stycznia, program nie przewidywał przemówień politycznych, a koncentrował się na głosach Ofiar i Ocalałych z Auschwitz'. Dotyczy to wszystkich polityków, niezależnie od kraju, z którego pochodzą" – wybrzmiało.
Muzeum Auschwitz zaznaczyło, iż "wolą Prezydenta było wygłoszenie oświadczenia na terenie Muzeum. Kancelaria Prezydenta wybrała na miejsce wystąpienia okolice bloku 11 na terenie byłego obozu Auschwitz I. Wydarzenie to było szeroko relacjonowane przez media, a Muzeum udzieliło wszelkiej pomocy technicznej i logistycznej przy organizacji tego punktu programu wizyty Prezydenta".
Zaznaczono jeszcze, iż prezydenta zaproszono także do rozmowy podczas specjalnego studia rocznicowego, które towarzyszyło obchodom.
"Trudno więc mówić o 'skandalu' i 'wykluczeniu'. A wszystkich, którzy jeszcze nie widzieli obchodów 81. rocznicy wyzwolenia, zapraszamy do obejrzenia całego poruszającego wydarzenia, by wyrobili sobie swoje własne zdanie" – wskazali przedstawiciele Muzeum Auschwitz, zwracając się do opinii publicznej.
Oświadczenie zakończyło krótkie podsumowanie: "Próby wywołania skandalu wokół obchodów rocznicowych, czy też ataki na pamięć o Auschwitz, stały się ostatnio niestety sposobem na budowanie zasięgów i popularności. W świecie, w którym przekraczane są kolejne granice, warto jednak pozostać przyzwoitym".








