Zamiast kategorycznego odcięcia się od skandalu na szczytach partyjnej władzy – milczenie i ochrona koalicjanta. Najnowsze badanie pokazuje, jak ogromnym obciążeniem dla wizerunku PiS stał się przebywający w USA polityk. Zasada ochrony swoich za wszelką cenę po raz kolejny obraca się przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.