Tłoczno przed biurem Romanowskiego. Mieszkańcy przyszli po śliwki

polsatnews.pl 1 час назад

Ponad tona śliwek węgierek czekała w czwartek na mieszkańców Biłgoraju w biurze poselskim Marcina Romanowskiego. Informacja o inicjatywie pojawiła się w mediach społecznościowych przebywającego poza granicami Polski byłego wiceministra w rządzie PiS. Jeszcze przed otwarciem drzwi przed lokalem oczekiwała kolejka. - Jak za darmo dają, to też dobrze - mówił jeden z przybyłych.

Polsat News
Poseł Marcin Romanowski zorganizował w Biłgoraju akcję darmowego rozdawania śliwek

W czwartek od 11:00 w biurze poselskim Marcina Romanowskiego przy ulicy Tadeusza Kościuszki w Biłgoraju mieszkańcom miasta wydawane są śliwki węgierki.

"Rolnicy mają dziś bardzo trudną sytuację. Wielu z nich ma problem ze sprzedażą swoich plonów, dlatego poseł Marcin Romanowski postanowił po raz kolejny wesprzeć polskich gospodarzy" - czytamy w mediach społecznościowych byłego wiceministra.

W komunikacie poinformowano, iż Romanowski "ufundował i zakupił ponad tonę polskich śliwek węgierek, które zostaną rozdane mieszkańcom powiatu biłgorajskiego całkowicie za darmo".

Romanowski rozdaje śliwki. Przed biurem w Biłgoraju ustawiła się kolejka

Jeszcze przed wyznaczoną porą przed biurem zaczęła ustawiać się kolejka chętnych. Zainteresowani wychodzili z lokalu z pełnymi torbami owoców. - Te śliwki będą do zjedzenia bezpośrednio - mówił jeden z przybyłych w rozmowie z Polsat News.

Na pytanie o to, czy nie chciałby spotkać w biurze Marcina Romanowskiego, odpowiedział twierdząco. - Bardzo bym chciał, ale skoro go nie ma, to chociaż skorzystam ze śliwek. Zastanawiam się, skąd wziął pieniądze na to - mówił.

ZOBACZ: Romanowski chciał azylu w ZEA? Mecenas Lewandowski: Nie wiedziałem o tym

Istotnie, jak wskazywała reporterka Polsat News Aleksandra Dunajska-Minkiewicz, niektórzy sugerowali, iż Romanowski kupił śliwki od rolnika, inni natomiast, iż otrzymał je od niego za darmo.

"Trzeba Polaków wspierać". Mieszkańcy zadowoleni z inicjatywy posła PiS

Niezależnie od tego, w jaki sposób owoce zostały pozyskane, mieszkańcy nie kryli euforii z ich otrzymania. - Tak powinno być. Trzeba Polaków wspierać, polskie rolnictwo - mówił jeden z rozmówców Polsat News.

WIDEO: Biłgoraj. Kolejka przed biurem Marcina Romanowskiego, poseł zaprosił na śliwki

Pytany o ucieczkę Romanowskiego za granicę, stwierdził, iż "trudno coś powiedzieć". - Ja tam w politykę za bardzo się nie mieszam, ale to trochę niedobrze. Ale tak chyba musi być - podsumował.

ZOBACZ: Tam miał zbiec Romanowski? Nieudane plany założenia spółki

- Superowa ta akcja jest. Dzisiaj śliweczki, bardzo fajnie. Rolników trzeba wspierać. Ale jak za darmo dają, to też dobrze - mówił inny z przybyłych.

Warto zaznaczyć, iż pomimo nieobecności Romanowskiego, jego biuro wciąż funkcjonuje za publiczne pieniądze i zatrudnia pracowników. Miesięczny koszt jego utrzymania to 25 tys. zł. Dyrektor kancelarii wskazuje, iż jest w kontakcie z posłem, jednak odmawia rozmowy na temat tego, gdzie się on w tej chwili znajduje.

WIDEO: Zmienił zdanie ws. rynku kryptowalut? Trzaskowski tłumaczy
Читать всю статью