Gdy rząd Donalda Tuska porzucił koncepcję szybkiej siatki kolejowej dowożącej pasażerów z całej Polski do CPK w około dwie godziny, nową propozycję przedstawili… Czesi. Efekt? Nie Baranów, a Frankfurt nad Menem. Nie dwie godziny, a ponad 18. Od czerwca przez Polskę pojedzie jeden z najdłuższych pociągów bezpośrednich w Europie.