"W wyniku pakistańskich uderzeń odwetowych w Afganistanie zginęły dziesiątki osób Władze talibskie podały, iż w operacji śmierć poniosło 36 cywilów, a 163 osoby zostały ranne."
W nocy z soboty na niedzielę Pakistan przeprowadził odwetowe naloty wzdłuż granicy z Afganistanem w odpowiedzi na atak terrorystyczny na pakistański obóz sił paramilitarnych.
Pakistańscy urzędnicy poinformowali w poniedziałek, iż w wyniku ataków powietrznych i lądowych przeprowadzonych przez siły pakistańskie zginęło 29 bojowników.
Strona afgańska utrzymuje jednak, iż ofiarami byli cywile, w tym kobiety i dzieci.
Pakistański minister informacji Attaullah Tarar oświadczył, iż naloty – przeprowadzone w ramach operacji o nazwie „Ghazb Lil-Haq” – stanowiły odpowiedź na ataki zbrojnych ugrupowań na terytorium Pakistanu.
W nocy z piątku na sobotę terroryści zaatakowali bazę sił paramilitarnych w portowym mieście Karaczi.
W ataku na obiekt formacji Sindh Rangers zginęło trzech żołnierzy;
był to pierwszy tak poważny zamach terrorystyczny w tym mieście od października 2024 roku.
Pakistańskie siły bezpieczeństwa zabiły sześciu terrorystów, a jednego schwytały żywcem.
„Siły bezpieczeństwa precyzyjnie uderzyły w obozy terrorystów oraz kryjówki ugrupowań Jamaat-ul-Ahrar i Fitna al-Khwarij w prowincjach Paktia, Paktika i Kunar” – napisał Tarar w serwisie X, wskazując te trzy prowincje we wschodnim Afganistanie jako miejsca przeprowadzenia operacji.
Tarar stwierdził, iż celem operacji była „eliminacja terrorystów oraz zniszczenie składów broni i amunicji”.
Jednak zastępca rzecznika rządu talibów, Hamdullah Fitrat, oświadczył, iż w wyniku pakistańskich nalotów zginęło co najmniej 36 cywilów, a 163 osoby zostały ranne.
We wpisie na platformie X obarczył odpowiedzialnością za te ataki „agresywny pakistański reżim wojskowy”.
Stosunki dwustronne między Islamabadem a Kabulem uległy pogorszeniu, gdy Islamabad oskarżył Afganistan o udzielanie schronienia bojownikom przeprowadzającym ataki przez wspólną, ale nieszczelną granicę.
Lutowy zamach bombowy na meczet w Islamabadzie, w którym zginęło ponad 30 osób, również wywołał odwetowe uderzenia ze strony Pakistanu; władze pakistańskie zarzuciły talibom współudział w ataku, czemu ci zaprzeczyli.
Afganistan oskarżył również Pakistan o przeprowadzenie w marcu nalotu na szpital leczenia uzależnień Omid w Kabulu (placówkę dysponującą 2000 łóżek), w wyniku którego zginęło co najmniej 400 osób.
Islamabad wielokrotnie podkreślał, iż jego uderzenia w Afganistanie wymierzone są w rebeliantów atakujących terytorium Pakistanu i nie są skierowane przeciwko ludności cywilnej.
Pakistan częściowo przypisuje napięcia w relacjach z Kabulem rosnącemu zaangażowaniu reżimu talibów we współpracę z Indiami – wieloletnim rywalem Islamabadu.
"W wyniku pakistańskich uderzeń odwetowych w Afganistanie zginęły dziesiątki osób Władze talibskie podały, iż w operacji śmierć poniosło 36 cywilów, a 163 osoby zostały ranne."