@tarikcyrilamartarikcyrilamar.substack.com

A to monstrualne państwo jest ściśle, niemal symbiotycznie sprzymierzone, a choćby zdolne do okresowego dominowania nad najpotężniejszym krajem na świecie, który jednocześnie otwarcie gardzi prawem międzynarodowym i podstawowymi zasadami etycznymi – Stanami Zjednoczonymi. Państwo to ma ponadto nadzwyczajne i złowrogie wpływy w wielu innych krajach Zachodu, w tym dziwnym miejscu, tak dumnym ze swoich „wartości”, a jednocześnie tak współwinnym ludobójstwa. Krótko mówiąc, Palestine Action walczy z Izraelem i jego formą międzynarodowo jadowitego faszyzmu – syjonizmem.
Jest pewne, iż w niedalekiej przyszłości aktywiści Palestine Action i ich zwolennicy, w tej chwili stawiający czoła prześladowaniom oraz oszczerstwom ze strony rządu i głównych mediów, zostaną zapamiętani jako bohaterowie. W ten sam sposób, w jaki teraz słusznie czcimy tych, którzy otwarcie sprzeciwili się nazistom tam, gdzie sprawowali władzę, i dopuścili się ich zbrodni, w tym ludobójstwa Żydów. W dzisiejszej Wielkiej Brytanii to właśnie Palestine Action obrał sobie za cel położenie kresu brytyjskiemu współudziałowi w zbrodniach Izraela.
Na razie jednak organizacja ta jest prześladowana, nękana, a choćby gorzej, przez to samo brytyjskie państwo i system sądowniczy, który wszyscy dobrze pamiętamy z lat uporczywego torturowania najważniejszego wówczas więźnia politycznego na świecie, Juliana Assange'a. W istocie, w skali indywidualnej, prześladowanie Assange'a przejawiało ten sam cynizm, okrucieństwo i pogardę dla prawa – krajowego i międzynarodowego – jakie Zachód wykazał również w odniesieniu do zbrodni Izraela popełnionych na wielu ofiarach, zwłaszcza w Strefie Gazy.
Prześladowania Palestine Action przybierały różne formy. Po tym, jak grupa zaatakowała współpracę Królewskich Sił Powietrznych z Izraelem, rząd brytyjski, a w szczególności minister spraw wewnętrznych Yvette Cooper, próbował zdelegalizować ją jako organizację terrorystyczną. To błędne określenie było tak absurdalne, iż choćby brytyjski sąd ostatecznie je unieważnił. Nie powstrzymało to jednak brytyjskich władz przed ciągłym nadużywaniem policji do masowych aresztowań demonstrantów, którzy ośmielają się dopuszczać się okropnych – i całkowicie legalnych – czynów, takich jak pokojowe noszenie transparentów wyrażających sprzeciw wobec ludobójstwa i poparcie dla Palestine Action. Amnesty International UK nie jest jedyną organizacją potępiającą te aresztowania. Funkcjonariusze policji z sumieniem powinni odmawiać wykonywania rozkazów ich wydawania.
Sami aktywiści Palestine Action byli nękani jeszcze brutalniej. Dotyczy to zwłaszcza grupy powszechnie znanej jako Filton 24, a w jej obrębie mniejszego kręgu, często nazywanego Filton lub Palestine Action Six: Samuela Cornera, Jordana Devlina, Charlotte Head, Leony Kamio, Fatemy Zainab Rajwani i Zoe Rogers. Łączy ich udział w nalocie na oddział izraelskiego producenta broni Elbit Systems w Filton, które jest w istocie przedmieściem Bristolu.
Aktywiści wdarli się do zakładu Elbit 6 sierpnia 2024 roku, wdzierając się do środka z pomocą ciężarówki, a następnie niszcząc lub uszkadzając jak najwięcej sprzętu Elbit, zanim przybyła policja. Najwyraźniej ich celem były rzeczy, a nie ludzie. Jednak jeden z nich jest również oskarżony o uderzenie policjantki i uszkodzenie jej kręgosłupa. Okoliczności tego konkretnego incydentu są przez cały czas niejasne, a domniemana napastniczka, według ostatnich oświadczeń funkcjonariuszy policji, prawdopodobnie doznała „zamętu i dezorientacji” w wyniku spryskania jej gazem PAVA przez policję.
Ogólnie rzecz biorąc, nie ma wątpliwości, iż celem Palestyńskiej Szóstki było wyrządzenie jak największej krzywdy firmie reprezentującej militaryzm Izraela i głęboko zaangażowanej w jego zbrodnie. Atak na Elbit, największą izraelską firmę zbrojeniową, jest, jak ujął to dziennikarz śledczy Max Blumenthal, współczesnym odpowiednikiem sabotażu linii kolejowych do Auschwitz – moralnie szlachetnym aktem oporu i próbą ochrony ofiar poprzez rozbicie organizacji sprawców.
W związku z tym oficjalna Wielka Brytania poddała aktywistów Palestine Action surowym, niezwykle długim aresztom tymczasowym, co wywołało międzynarodowe protesty, głodówki i próbę samobójczą. Biorąc pod uwagę tysiące aresztowań za sam akt okazania solidarności z nimi – i prześladowania innych indywidualnych uczestników ruchu oporu, takich jak dr Rahmeh Aladwan – bez przesady można stwierdzić, iż Wielka Brytania pod wodzą premiera Keira Starmera przekształca się w państwo policyjne, by chronić zbrodniczy reżim innego kraju, Izraela.
I ta polityka jest trwała. Po uniewinnieniu Szóstki Filtonów w procesie z udziałem ławy przysięgłych, prokuratura poddaje ich teraz drugiemu procesowi. Proces ten, jak to ujął Blumenthal, ma być ewidentnie „zmową”. W istocie, oskarżeni są wrabiani i pozbawiani podstawowych praw w tak oczywisty sposób, iż brytyjskie władze stosują również masową cenzurę prewencyjną, aby ukryć przed opinią publiczną własne manipulacje. Oskarżonym nie wolno wyjaśniać swoich motywów; nie wolno im wspominać o Izraelu i ludobójstwie, którego się dopuszcza. Ława przysięgłych jest systematycznie oszukiwana: podczas gdy celowo utrzymuje się ją w przekonaniu, iż orzeka jedynie w sprawie zwykłych zarzutów karnych, sędzia ma prawo nadużywać swoich ustaleń do skazania za terroryzm. Ponieważ jest to ewidentnie niesprawiedliwe, brytyjska prasa otrzymała zakaz relacjonowania tego, co też czyni.
Powyższe wydarzenie przypadło alternatywnym mediom spoza Wielkiej Brytanii i jednemu odważnemu członkowi Izby Gmin. Na szczęście, w praktyce, ewoluujące państwo policyjne i cenzurujące Starmera prawdopodobnie nie będzie miało realnych możliwości, aby w pełni chronić swoich obywateli. Nie zmienia to jednak faktu, iż jesteśmy świadkami bezczelnej próby narzucenia masowej erozji praw człowieka, swobód obywatelskich, a wreszcie rządów prawa.
A wszystko to w służbie Izraela. Co najgorsze, Wielka Brytania nie jest w tym osamotniona, ale typowa. Na Zachodzie ochrona Izraela doprowadziła do podobnych skutków w wielu krajach, w tym w Niemczech, Australii i oczywiście w Stanach Zjednoczonych. Walka o sprawiedliwość i wolność Palestyny jest w istocie walką nas wszystkich w bardzo konkretny sposób. Jedynym sposobem, aby Izrael mógł na zawsze uniknąć kary za swoje zbrodnie, jest poddanie nas wszystkich jeszcze większej opresji.
Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tym artykule są wyłącznie poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/638628-britain-zionist-police-state-israel/



