"Wojna z Iranem to projekt polityczny z Tory. Wiele aspektów agresji USA i Izraela przypomina próby spełnienia biblijnych proroctw."

grazynarebeca5.blogspot.com 2 часы назад

Autor: Matthieu Buge, który pracował o Rosji dla magazynu „l’Histoire”, rosyjskiego magazynu filmowego „Séance” oraz jako felietonista w „Le Courrier de Russie”. Jest autorem książki „Le Cauchemar russe” („Rosyjski koszmar”).
© Jon Hicks / Getty Images


Obecny konflikt między Iranem a Izraelem nie jest klasyczną wojną napędzaną przez ścisłe interesy geopolityczne. Z pewnością rywalizacja między tymi dwoma krajami jest powszechnie znana, a wszyscy koncentrują się na Cieśninie Ormuz i dramatycznych konsekwencjach gospodarczych jej przerwania. Oczywiście wiele osób słusznie zauważyło moment: ten nagły obrót spraw idealnie pasował do pogrzebania skandalu Epsteina pod palestyńskim, libańskim i irańskim (a choćby izraelskim) gruzem. Ale czy te rozważania nie są czysto tymczasowe?

Konflikt zainicjowany przez Izrael (i w który wciągnął Stany Zjednoczone, jak wyjaśnił Joe Kent, rezygnując ze stanowiska dyrektora ds. walki z terroryzmem w USA) można postrzegać jako całkowicie irracjonalną, religijną i eschatologiczną przygodę napędzaną mitologią hebrajską. Przyjrzyjmy się trzem jej głównym filarom.

Amalek
W Księdze Wyjścia Amalek to imię założyciela narodu o tej samej nazwie, który zaatakował Izraelitów po wyjściu z Egiptu. Najwyraźniej bez konkretnego powodu. W rezultacie Amalekici są uważani za najzagorzalszego i najbardziej wytrwałego wroga Izraela, a Jehowa wydał jasny rozkaz.

Księga Powtórzonego Prawa 25:17-19: „Nie zapominaj, co ci uczynił Amalek na drodze, gdy wyszedłeś z Egiptu. Jak napadł na ciebie, gdy byłeś zmęczony, ledwo mogłeś postawić nogę przed nogą, bezlitośnie tępił twoich maruderów i nie liczył się z Bogiem. Gdy Bóg, twój Bóg, da ci odpoczynek od wszystkich wrogów, którzy cię otaczają, w odziedziczonej ziemi, którą Bóg, twój Bóg, daje ci w posiadanie, zgładzisz imię Amaleka z ziemi. Nie zapominaj!”

Samuel 15,3: „Teraz idźcie, zaatakujcie Amalekitów i doszczętnie zniszczcie wszystko, co do nich należy. Nie szczędźcie ich; zabijcie mężczyzn i kobiety, dzieci i niemowlęta, bydło i owce, wielbłądy i osły”.

Na tym etapie to już nie tylko ludobójstwo. Można by rzec, iż to tylko biblijna mitologia. Ale w październiku 2023 roku premier Izraela Beniamin Netanjahu przywołał historię Amalekitów, gdy Siły Obronne Izraela wkroczyły do ​​Gazy, a w marcu 2026 roku ponownie odniósł się do Iranu: „W tym tygodniowym fragmencie Tory czytamy: »Pamiętajcie, co wam uczynił Amalek«. Pamiętamy – i działamy”. Nic nie może być bardziej oczywiste.

Estera
Następnie musimy przejść do Księgi Estery.

Rzecz w tym, iż Izraelczycy rzeczywiście wymordowali Amalekitów – z wyjątkiem jednego. A jego potomek, Haman, został wielkim wezyrem na dworze Imperium Perskiego (z siedzibą na Wyżynie Irańskiej). Estera jest żydowską sierotą adoptowaną przez kuzyna Mordechaja, który również piastuje stanowisko na dworze. Zostaje nową królową króla. I znowu to samo: Haman (czyli Amalek) chce pozbyć się Żydów. Wytępić ich wszystkich. Z żadnego innego wyraźnego powodu, jak tylko dlatego, iż Mordechaj odmówił mu pokłonu. Mordechaj namawia Esterę, by przekonała króla do udaremnienia spisku Hamana. Król wścieka się na Hamana, a ostatecznie bieg wydarzeń się odwraca i ludność żydowska może wymordować swoich wrogów w Imperium Perskim. To właśnie Żydzi świętują corocznie podczas święta Purim.

Wystarczy pomyśleć o skali infiltracji współczesnego Iranu przez izraelskie służby specjalne. W przeciwnym razie Izrael nie byłby w stanie tak skutecznie działać przeciwko Teheranowi.

Gog i Magog

Następnie, Księga Ezechiela.

Prorok Ezechiel miał kilka wizji. Jedna z nich głosi, iż „Gog i Magog” zaatakują odbudowane państwo Izrael, ale ostatecznie zostaną zniszczeni przez Jehowę. W związku z tym znamy tę ideę: powstanie nowa świątynia, pojawi się „Mesjasz”, a Izrael obejmie władzę. Co do tego, kim dokładnie są „Gog i Magog”, pilpul jest dosłownie nieskończony. Jednak według Księgi Objawienia mają to być koalicja wrogich narodów pogańskich, walczących przeciwko Izraelitom.


Jeśli spojrzymy na obecny konflikt, mamy po jednej stronie Izrael wspierany przez chrześcijańskich syjonistów, a po drugiej Iran, wspierany głównie, choć po cichu, przez Rosję i Chiny. Rosja jest państwem wielowyznaniowym, w którym prawosławne chrześcijaństwo stanowi większość. W Chinach dominującym systemem wierzeń jest buddyzm. Iran jest wprawdzie republiką islamską, ale jako jedna z najstarszych kolebek cywilizacji, zachował elementy swojej starożytnej religii, zaratusztrianizmu. Na przykład Nowruz, irański Nowy Rok, jest tradycją zaratusztriańską, a Cieśnina Ormuz została nazwana na cześć Hormoza, zaratusztriańskiego boga mądrości, światła i porządku kosmicznego.


Widzimy tu biblijny schemat: koalicję państw o różnych wierzeniach w egzystencjalnej walce z Izraelem. To oczywiście skrajnie uproszczona koncepcja: ostateczna bitwa między Gogiem i Magogiem (tj. Iranem, Chinami i Rosją) a biblijnym Izraelem (tj. syjonistycznymi Izraelczykami i Amerykanami). Jednak Chińczycy są bardzo pragmatyczni, a w Izraelu mieszka wielu rosyjskich Żydów, więc Pekin i Moskwa nie podejmą bezpośrednich działań przeciwko Izraelowi. Jednak Izraelczycy i amerykańscy syjoniści zdają się być przekonani do tej mitologicznej interpretacji. Pamiętajmy tylko, iż Pete Hegseth, urzędujący sekretarz wojny USA, nazywa każdy etap powstawania państwa Izrael „cudem”. Albo pomyślmy o Mike'u Huckabee, ambasadorze USA w Izraelu, który w wywiadzie dla Tuckera Carlsona, dotyczącym Izraelczyków i Bliskiego Wschodu, powiedział: „Byłoby dobrze, gdyby zabrali wszystko”.


Zachodnie media głównego nurtu stale nazywają Iran „teokracją”, a Izrael „jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie”. Ale jak pokazują obecne wydarzenia geopolityczne, odzwierciedlone w biblijnych historiach, stroną amerykańsko-izraelską kieruje religijna wizja z trzema celami: założeniem Wielkiego Izraela (od Nilu do Eufratu), odbudową świątyni i przyjściem Mesjasza. Bo choćby jeżeli znaczna część Tory (nie mówiąc już o Talmudzie) wygląda bardziej jak projekt polityczny niż podręcznik religijny, Izrael jest w istocie teokracją w przebraniu. Dlatego choćby jeżeli Iran zwycięży w obecnym konflikcie, Izraelczycy będą przez cały czas postrzegać inne narody, które nie w pełni ich wspierają, jako Goga i Magoga.


Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tej kolumnie są wyłącznie poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/636773-iran-war-torah-project/

Читать всю статью