autor: Tyler Durden
Wysoko postawiony prokurator federalny został znaleziony martwy w budynku federalnym w południowej Kalifornii w środę, zaledwie kilka godzin po zgłoszeniu jego zaginięcia.

Andrew Haden, 48 lat, drugi co do rangi urzędnik w Biurze Prokuratora Stanów Zjednoczonych dla Południowego Dystryktu Kalifornii, został odkryty w pustym biurze w budynku federalnym Edwarda J. Schwartza, poinformowali urzędnicy.
Biuro lekarza sądowego hrabstwa ustali oficjalną przyczynę i sposób śmierci, ale źródło powiedziało San Diego Union-Tribune, iż śledczy uważają, iż Haden popełnił samobójstwo.
Haden był weteranem tego urzędu przez 16 lat, który awansował po dołączeniu w 2010 roku w ramach programu honorowego Prokuratora Generalnego. Haden pełnił funkcję pierwszego zastępcy prokuratora federalnego, a wcześniej kierował zarówno Sekcją Przestępstw Z Przemocą i Handlem Ludźmi, jak i Wydziałem Karnym. Prokurator federalny był także weteranem Marynarki Wojennej USA i ojcem dwójki dzieci w wieku szkolnym.
Prokurator federalny Adam Gordon przekazał tę wiadomość pracownikom w czwartek w mailu.
"To jeden z najciemniejszych dni w historii naszego biura, ale w życiu Andrew Hadena nie było nic mrocznego," napisał Gordon. "Był latarnią — pełen śmiechu, przyjaźni, uczciwości i niezachwianego zaangażowania w służbę naszej społeczności.
"Będziemy uczcić jego życie i dziedzictwo, niosąc jego światło dalej, dziś i zawsze," dodał.
Nawet obrońcy, którzy stanęli z nim naprzeciw, byli wstrząśnięci. Jeremy Warren, który wielokrotnie stawał czoła Hadenowi w sądzie, powiedział gazecie: "fakt, iż pozostaliśmy przyjaciółmi przez cały czas, świadczy o tym, jakim człowiekiem był", nazywając tę śmierć "ogromnym ciosem dla całej społeczności federalnej w San Diego.".
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.zerohedge.com/political/













