Ziobrze w ucieczce mógł pomóc istotny polityk PiS. 2 tropy rzucone przez Giertycha

natemat.pl 2 часы назад
Roman Giertych sugeruje, kto może stać za ucieczką Zbigniewa Ziobro do USA. Polityk wskazuje na dwie osoby. Jedna z nich reprezentuje prawicowe media, druga czynnie działa w Prawie i Sprawiedliwości. Poseł wskazuje też, iż w sprawę mogą być zaangażowane amerykańskie środowiska, które popierają Donalda Trumpa.


Zbigniew Ziobro opuścił Węgry, by udać się do USA. Prokuratura stara się ustalić, kto pomógł byłemu ministrowi sprawiedliwości w ucieczce za ocean. Polityk PiS zaskakująco skutecznie unika polskiego systemu sprawiedliwości. Według Romana Giertycha może on mieć silne wsparcie ze strony polityków i działaczy sprzyjających partii Jarosława Kaczyńskiego.

Poseł wskazuje przede wszystkim na szefa TV Republiki, Tomasza Sakiewicza. Polityk w rozmowie z Onetem zwraca uwagę na powiązania dziennikarza z byłym ministrem sprawiedliwości.

– Tomasz Sakiewicz i Zbigniew Ziobro są ze sobą powiązani finansowo. Nawzajem siebie kryli i wyprowadzali wspólnie pieniądze. Fundusz Sprawiedliwości płacił do TV Republika ogromne kwoty – twierdzi Roman Giertych.

Poseł wymienia też jeszcze jedno nazwisko, a także całą organizację, która bywa określana mianem "wyznawców Trumpa".

– Myślę, iż pomógł mu Adam Bielan i ludzie z MAGA, którzy są blisko związani z niektórymi członkami PiS. Wspierali Orbana, wspierają AfD, Łukaszenkę i na takich samych zasadach wsparli Zbigniewa Ziobrę i jego kolegów – sugeruje polityk.

USA udzieliły schronienia Zbigniewowi Ziobrze


Roman Giertych już wcześniej negatywnie wypowiadał się o kontekście amerykańskim w aferze związanej z unikaniem przez Zbigniewa Ziobrę odpowiedzialności wobec polskiego systemu sprawiedliwości.

"Mam pytania do pana Nawrockiego. Ostatnio chwalił się Pan, iż rozmawiał z prezydentem USA. Czy poruszał Pan temat azylu dla Ziobry? Czy to, iż Biały Dom nie chwali się waszą rozmową ma związek właśnie z tematem tej rozmowy?" – ironizował na X polityk w związku z ostatnimi słowami Karola Nawrockiego (a także samego Donalda Trumpa) na temat jego starań o uwolnienie Andrzeja Poczobuta.



Zbigniew Ziobro i Roman Giertych zaangażowani są w jeden z najdłuższych i najbardziej wyrazistych sporów personalnych w polskiej polityce. Spór dotyczy m.in. afery Polnordu i afery Pegasusa.

Nieuchwytny Zbigniew Ziobro został dziennikarzem


Sugerowane przez Romana Giertycha powiązania Zbigniewa Ziobry częściowo potwierdził sam "azylant polityczny". Polityk PiS ogłosił na antenie stacji należącej do Sakiewicza, iż obejmuje w niej posadę komentatora politycznego.

"To dla mnie zaszczyt i bardzo się z tego cieszę, iż będę mógł w największej konserwatywnej telewizji w Europie uczestniczyć w debatach i przedstawiać subiektywny punkt widzenia" – podkreślił Zbigniew Ziobro.


Być może to właśnie nowa posada zagwarantowała mu tak bezproblemowe przekroczenie granicy USA. Przypomnijmy, iż służby RP unieważniły paszport polityka. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, iż nowa posada w TV Republika zagwarantowała mu możliwość skorzystania z wizy dziennikarskiej, co mogło ułatwić podróż do kraju zarządzanego przez Donalda Trumpa.

Kulisy pojawienia się w USA Zbigniewa Ziobry wciąż pozostają przedmiotem spekulacji. Prokurator Waldemar Żurek zapowiedział, iż polskie służby oficjalnie zwrócą się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Ziobrze podróż bez ważnych dokumentów.

Читать всю статью