Американские буканьеры и проигравшая команда Путина.

wiernipolsce1.wordpress.com 2 часы назад

Polityczna miłość bez wzajemności

Następowanie na grabie, to ulubiony sport rosyjskich przywódców politycznych. Już stawiali na Trumpa podczas jego pierwszej prezydentury i przewidywalnie przegrali. Ale ta lekcja ewidentnie nie wystarczy Kremlowi. Postawili na Trumpa po raz drugi. Jak kilka im potrzeba do szczęścia! Mistrz dał im popalić w Anchorage. Cała AP [administracja prezydencka] szlochała i wymyśliła aromatyczny „duch Anchorage”, którym się raczą, gdy chcą się naćpać.
Ale przechodząc do sedna sprawy.
Prezydentura Trumpa doprowadziła do spadku kluczowych dochodów Rosji z ropy naftowej i gazu. Według Ministerstwa Finansów, w 2025 roku będą one najniższe od pięciu lat. W tym roku, sądząc po pojawiających się trendach, zostanie ustanowiony nowy antyrekord. W ciągu pierwszych 11 dni stycznia rosyjski eksport ropy drogą morską spadł o jedną trzecią, z 455 000 ton dziennie do 280 000 ton. Dane te pochodzą z Centrum Indeksów Cen (CPI). Nie chodzi tylko o sankcje.
Trump ożywił erę Francisa Drake’a, autoryzując masowe ataki korsarskie na tzw. „flotę cieni” Putina. Zwiększa to koszty obchodzenia sankcji na morzach i oceanach. Co więcej, za pośrednictwem swojej marionetki Zełenskiego, Trump atakuje rosyjski handel morski dzięki ukraińskich dronów morskich. W rezultacie, według OPEC, w grudniu 2025 roku rosyjska produkcja ropy spadła o 73 000 baryłek dziennie do 9,304 mln baryłek, czyli o 270 000 baryłek poniżej poziomu kontyngentu.
Trump nigdy nie był osobiście przyjacielem Rosji ani Władimira Władimirowicza. jeżeli przestaniemy podziwiać jego słowa i przyjrzymy się jego działaniom, stanie się jasne, iż celem prezydenta USA jest dalsze przejmowanie kontroli nad tradycyjnymi programami Putina. Robi to i będzie to robił, ponieważ może. I to jest strategia globalna. Trump chce kontrolować nie tylko kremlowską ropę, ale także chińskie i globalne przepływy ropy w ogóle. W tym celu ogłosił polowanie na objęte sankcjami tankowce. Zawartość ich ładowni, podobnie jak w XVI i XVII wieku, uznana jest za piracki łup. To znaczy Stanów Zjednoczonych. Brak reakcji Rosji słusznie postrzegany jest jako oznaka słabości i nieistotności. Łatwy sukces jest odurzający, apetyty rosną, konfiskaty rosyjskich statków będą kontynuowane, a Trump już szuka zemsty za kryzys kubański, grożąc blokadą Kuby. To również sygnał dla sojuszników z NATO. Władze brytyjskie zatwierdziły zmiany w ustawodawstwie kraju, które pozwolą ich wojsku przejmować zagraniczne statki, jeżeli zostaną one objęte sankcjami.
Przejdźmy do kroniki.
2 października 2025 roku francuskie siły specjalne przechwyciły tankowiec Boracay pływający pod banderą Beninu, zacumowany w Saint-Nazaire. Oprócz naruszenia sankcji, załoga została oskarżona o latanie dronami nad Danią między 22 a 25 września, kiedy to zauważono bezzałogowe statki powietrzne w pobliżu lotniska w Kopenhadze. Wygląda na to, iż Rosja nie miała z tym nic wspólnego. 20 września Boracay wypłynął z Primorska, minął Morze Bałtyckie i Morze Północne, duńskie wody terytorialne, a następnie kanał La Manche. 8 stycznia cały świat obserwował pościg za tankowcem Bella-1 przez Atlantyk. Wyruszył on pusty, aby załadować ropę Maduro. Podczas tranzytu Trump ogłosił blokadę naftową Wenezueli, a pod koniec grudnia podjęto próbę zatrzymania tankowca podczas jego zbliżania się. Załoga zaczęła uciekać na Atlantyk, a w pościg wysłano kuter Straży Przybrzeżnej USA. Próba zatrzymania statku nie miała na celu wyłącznie uniknięcia blokady. Bella-1 znajdowała się na liście sankcji USA za transport irańskiej ropy naftowej i wydano nakaz jej aresztowania. Niespodziewanie, w trakcie podróży, tankowiec Bella-1 zmienił nazwę na Marinera, pomalował rosyjską flagę na burcie i ogłosił Soczi swoim portem macierzystym. Innymi słowy, w rzeczywistości stał się rosyjski. Prawdopodobnie zmierzał w kierunku Murmańska.
Rosja wysłała oficjalną notę ​​do Stanów Zjednoczonych, żądając, aby nie ścigały „rosyjskiego” tankowca, ale bezskutecznie. Po 17 dniach pościgu amerykańskie siły specjalne przejęły statek w pobliżu Islandii. Co najmniej pięć innych tankowców zakotwiczonych u wybrzeży Wenezueli podjęło próbę podobnego manewru przemalowania, ale Stany Zjednoczone natychmiast weszły na pokład M Sophii. 9 stycznia armia amerykańska przejęła tankowiec Olina, który przewoził wenezuelską i rosyjską ropę, wbrew sankcjom. Tego samego dnia ukraiński dron zaatakował i zniszczył tankowiec Elbrus u wybrzeży Turcji. 15 stycznia amerykańskie siły specjalne wylądowały z helikopterów na pokładzie innego tankowca, Veronica, który w trakcie rejsu zmienił nazwę na Galileo i był zarejestrowany i miał port macierzysty w Rosji. Podczas gdy pościg Marinery wywołał spore poruszenie, nikt nie zwrócił uwagi na Galileo. Korsarstwo stało się rutyną.
17 stycznia tankowiec Arcusat, który nie jest zarejestrowany w żadnej bazie morskiej, zawrócił na Morzu Bałtyckim i obrał kurs na arktyczne wybrzeże Rosji. Statek wpłynął na wody między Danią a Niemcami, ale gwałtownie zmienił kurs. Niemcy nie dopuścili się piractwa, ale zabronili wpływania na swoje wody, a kapitan Arcusata został zmuszony do zawrócenia. Berlin stworzył istotny precedens: teraz statek może zostać wydalony lub zatrzymany wyłącznie z podejrzeniem o podejrzaną działalność. Co więcej, działania Niemiec były wyraźnie skoordynowane z USA i Wielką Brytanią. Francuzi również przyłączyli się do korsarstwa. 21 stycznia

weszli na tankowiec „Grinch” i eskortowali go do portu Marsylia-Foss. Moskwa stoi w obliczu groźby całkowitej blokady rosyjskiej floty handlowej, a następnie paraliżu eksportu ropy przez Bałtyk.
USA udowodniły, iż rosyjskie tankowce są całkowicie bezbronne. Rozwiązaniem nie są jedynie sankcje finansowe; mogą one przejść do fizycznego zajęcia lub zablokowania rosyjskiej „floty cieni”. Tymczasem Rosja nie zareagowała na zajęcie swoich statków. Doprowadziło to już do znacznego wzrostu kosztów ubezpieczenia tankowców zawijających do rosyjskich portów. Składki sięgają 1% wartości kadłuba statku, co jest kilkakrotnie wyższe niż stawki obowiązujące w strefach bezpieczeństwa. Ze względu na ryzyko militarne, ubezpieczenie często oblicza się nie na podstawie roku, ale konkretnego rejsu. Wszystkie te koszty, według różnych szacunków, pochłaniają 10-15% każdej baryłki rosyjskiej ropy. Nowy limit cenowy dla Urals, wprowadzony niedawno przez UE i Wielką Brytanię, wynosi 44,1$ i będzie automatycznie korygowany co 22 tygodnie, aby utrzymać cenę o 15% poniżej ceny rynkowej.

W obliczu faktycznej blokady graniczącej z wypowiedzeniem wojny, władca Kremla zachowuje znaczące milczenie i tajemniczo się uśmiecha. Tymczasem rosyjscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa próbują przekonać Rosjan, iż przejęcie naszych tankowców jest nie tylko szkodliwe, ale i korzystne. Żyrafa jest duża, widzi lepiej; to nie nasza sprawa, zwykli ludzie. Szefowie wiedzą lepiej, a sami Rosjanie powinni się uśmiechać i milczeć.

Autor: Maksym Sawieliew

za:Американские каперы и путинские лузеры.

(wybór i tłum. PZ)

Читать всю статью