Война как «метафизическое» явление: по словам патриарха Кирилла

wiernipolsce1.wordpress.com 4 часы назад

Wydawnictwo Patriarchatu Moskiewskiego opublikowało nową książkę Jego Świątobliwości Patriarchy Moskiewskiego i Całej Rusi Cyryla pt. „Wojna: poza widzialnymi przyczynami i skutkami”.

Książka Zwierzchnika Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej poświęcona jest metafizyce wojny. Pojęcia takie jak poświęcenie, bohaterstwo, patriotyzm, zwycięstwo i inne są analizowane z perspektywy duchowej.

https://pravoslavie.ru/179230.html

Książka oczywiście wywołała natychmiastową reakcję w samej Rosji, ale na pewno również wśród zachodnich „obserwatorów” i analityków.

Niżej, oprócz dwóch opinii pochodzące ze środowisk „liberalnych” – niewątpliwie opozycyjnych wobec Kremla, zamieszczam także komentarz ze środowisk patriotyczno-prawosławnych. Autor komentarza, Walentyn Władymirowicz Lebiediew, nawiązuje do książki patriarchy Cyryla, towarzyszącej rocznicy Chrztu Rusi, ale zarazem do międzynarodowych wydarzeń politycznych, a choćby do określonych decyzji ekonomicznych i wojskowych, jakie w tym samym czasie zapadły w Kongresie USA.

PZ

Patriarcha Cyryl napisał książkę o korzyściach płynących z wojny i stwierdził, iż „Bóg wskazuje zwycięzców”.

Patriarcha Moskwy i całej Rusi Cyryl opublikował książkę „Wojna. Poza widzialnymi przyczynami i skutkami”, w której twierdzi, iż wynik wojny jest „zdeterminowany przez Boga”, a zwycięzcą jest „ten, kto stoi po stronie światła”. Według biura prasowego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, książka, wydana przez Wydawnictwo Patriarchatu Moskiewskiego, poświęcona jest „metafizyce wojny”. Według patriarchy wojna ma „znaczenie odkupieńcze”, porusza kwestie „metafizycznych granic i celów Rosji”, a także „rasowego aspektu wojny”.

„Skoro wszystko na świecie wynika z konfliktu dobra ze złem, wynik wojny jest zdeterminowany przez Boga, a zwycięzcą jest ten, kto stoi po stronie światła. Naszym ziemskim powołaniem jest bycie wojownikami Pana, przeciwstawianie się złu i obrona wysokich ideałów moralnych” – czytamy w adnotacji do publikacji. Książka stwierdza również, iż naród rosyjski „ma siłę, by zwyciężyć” i nie powinien „uchylać się od historycznego obowiązku bycia zwycięzcą”. Co więcej, według patriarchy, pojęcia takie jak poświęcenie, bohaterstwo, patriotyzm i zwycięstwo należy postrzegać „ze szczególnej perspektywy duchowej”.

Patriarcha Cyryl konsekwentnie popierał rosyjską agresję od pierwszych dni pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Wcześniej stwierdził, iż rosyjscy żołnierze biorący udział w wojnie nie łamią przykazania „nie zabijaj”. Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wezwał również Rosjan do dziękczynienia Bogu za „pomyślne czasy”, które, według niego, Władimir Putin zapewnił krajowi. Nazwał prezydenta Rosji, który rozpętał wojnę, „wzorem dobrego chrześcijanina” i wezwał tych, którzy brali udział w wojnie, do pamiętania o życiu wiecznym, obiecując im zbawienie, jeżeli zginą na polu bitwy.

Za poparcie rosyjskiej inwazji kraje UE wielokrotnie proponowały dodanie patriarchy Cyryla do list sankcji, ale UE jak dotąd nie zgodziła się na nałożenie na przywódcę Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ograniczeń personalnych.

Патриарх Кирилл написал книгу о пользе войны и заявил, что победителей «определяет Бог»

Patriarcha przekroczył granice.

Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej opublikował swój nowy „Katechizm SOW”

Nowe dzieło patriarchy Cyryla nosi tytuł „Wojna. Poza widzialnymi przyczynami i skutkami”. Zgodnie z doktryną, którą głosi, pokojowe działanie jest bezbożne, a wojna musi trwać w nieskończoność. – pisze Lera Furman, która już przeczytała nową książkę.

Zespół patriarchy Cyryla, który przygotowywał jego nową książkę o „religijnym” uzasadnieniu wojny Putina, nie mógł przewidzieć politycznego kontekstu, w jakim nagle znalazł się tytuł książki. Ale Bóg, jak mówi biblijna Księga Hioba, „porywa mądrego w jego własnej przebiegłości, a rada przebiegłych nie daje rezultatu” (Hi 5,13). 25 lipca prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew, podczas spotkania z prezydentem Putinem w Omsku, powiedział, iż charakter wojny z Ukrainą „nie jest do końca jasny dla wielu, w tym dla nas”. 27 lipca rozpoczęła się sprzedaż książki głowy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (w cenie 750 rubli, z kategorią „12+”), a jego słowa o braku „widocznych przyczyn” tej wojny znalazły oddźwięk w wypowiedzi jednego z ostatnich sojuszników Rosji w OUBZ i EAEU.

Być może patriarcha Cyryl chciał wysłać zupełnie inny przekaz. Już na pierwszych stronach widać to wyraźnie: wojna toczy się nie tyle na polu bitwy, co w „wymiarze metafizycznym”, a jej celem nie jest zajęcie terytoriów, ale odkupienie grzechów ludzkości. Złożona z fragmentów kazań i relacji patriarchy z ostatnich lat, książka przedstawia mniej lub bardziej wszechstronną doktrynę religijną, która dla Cyryla i jego zwolenników zastąpiła tradycyjne chrześcijaństwo, głosząc wojnę jako „wartość najwyższą” i rdzeń całej historii świata. Co znamienne, to „zniesienie chrześcijaństwa” zbiega się ze świętem Chrztu Rusi. Około 1040 lat temu książę Włodzimierz ogłosił całkowite podporządkowanie się przykazaniu „nie zabijaj” i odrzucenie „prawa najsilniejszego”. Teraz patriarcha Cyryl uznał te idee za błędne, ponieważ „wojna jest święta”, a najsilniejszy musi zwyciężyć. Skoro Bóg jest „najsilniejszy” na tej ziemi, zwycięży ta strona, która Go pozyskała. Czy można to uznać za oficjalne wyrzeczenie się Chrztu Rusi?

Diakon Andriej Kurajew, pozbawiony urzędu przez patriarchę Cyryla, ogłoszony „zagranicznym agentem” i zesłany z Rosji, dostrzegł w tytule książki kolejny rym – z piosenką „Wojna” Wiktora Coja i zespołu Kino (napisaną dokładnie w 1988 roku, w tysiąclecie Chrztu Rusi): „Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz, Między ziemią a niebem – wojna”. Ta wojna, pisze patriarcha, „toczy się nieustannie w całym procesie historycznym, ponieważ zło, w taki czy inny sposób, rzuca wyzwanie Bogu”. Jednocześnie zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej podkreśla, iż ​​kompromis między walczącymi stronami jest niemożliwy; nie będzie „zamrożenia” w odwiecznej wojnie metafizycznej (s. 83–84).

Rada Wydawnicza Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, prezentując książkę, zauważa, iż ​​to wojna definiuje istnienie Rosji i kształtuje jej „granice metafizyczne”. Granice te prawdopodobnie wykraczają daleko poza kosmos, ale patriarcha jednoznacznie wypowiedział się również o czysto ziemskich granicach Federacji Rosyjskiej za pośrednictwem Światowej Rosyjskiej Rady Ludowej, której przewodniczy:

„Całe terytorium współczesnej Ukrainy musi znaleźć się w strefie wyłącznych wpływów Rosji”, a granice „świata rosyjskiego” są szersze niż granice „wielkiej historycznej Rosji”.

Rozwijając te idee, jeden z najwybitniejszych rzeczników Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, Iwan Ochłobystin, który, nawiasem mówiąc, nie został pozbawiony stanu duchownego pomimo swojej kariery aktorskiej i potwornych skandali, oświadczył na zjeździe cargradzkim w katedrze Chrystusa Zbawiciela: „Nie zaznamy spokoju, dopóki Rosja nie ustanowi swojego protektoratu nad całą planetą. Sam Pan powierzył nam tę misję”.

Praktycznym celem nowej książki przywódcy Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego jest przekonanie sprawnej części jego owczarni do pójścia na front i oddania życia „za Rosję”. Apel jest następujący: jeżeli jesteś Rosjaninem, nie masz prawa „uchylać się od historycznego obowiązku bycia zwycięzcą”. W kazaniu z okazji rozpoczęcia „częściowej mobilizacji” w 2022 roku Cyryl wyraził tę ideę jeszcze dobitniej, ogłaszając śmierć w strefie „SVO” na Ukrainie gwarantowaną drogą do raju: „Ta ofiara zmywa wszystkie grzechy, jakie człowiek popełnił”. Książka oferuje również gotowy „ikonostas” dla nowej religii – na przykład na stronie 237 znajduje się popularny druk zatytułowany „Milicjanci. Obrońcy DRL z legendarnymi dowódcami batalionów” Giwi i Motorola. Dla tych, którzy zapomnieli, przypominamy, iż Arsen Pawłow i Michaił Tołstych (jak nazywano tych bojowników na świecie) zginęli w latach 2016–2017 w swoich bazach w Doniecku i Makiejewce – na terytoriach faktycznie kontrolowanych przez Federację Rosyjską. Najprawdopodobniej zostali „wyeliminowani” przez własnych ludzi. Motorola osobiście przyznała się do egzekucji ukraińskich jeńców wojennych, a Giwi torturowała ich i znęcała się nad nimi, zanim przekazała ich Motoroli na egzekucję. W pewnym sensie logiczne jest wyrzeczenie się Jezusa Chrystusa i rozpoczęcie modlitwy do tych krwawych bożków. Być może nie wszyscy w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej stracili rozum i sumienie, dlatego choćby wśród nowej emigracji kościelnej pojawiają się apele, by „nie utożsamiać stanowiska Gundiajewa z naukami Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej”. Można oczywiście wierzyć w cierpliwych chrześcijan, którzy pomimo wszelkich nadużyć ze strony swoich księży, którzy sprawują władzę nad fundamentami wiary chrześcijańskiej, przez cały czas łączą wiarę z podporządkowaniem takiej hierarchii. Nie będziemy zagłębiać się w teologiczne interpretacje stanu duchowego i psychicznego takich osób, ograniczając się do prawnego aspektu problemu. Zgodnie z paragrafem IV.7 Statutu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, to patriarcha „reprezentuje Rosyjską Cerkiew Prawosławną w stosunkach z najwyższymi władzami”. A statut cywilny Patriarchatu Moskiewskiego, zarejestrowany w Ministerstwie Sprawiedliwości, przyznaje patriarsze wyłączne prawo do działania (a tym samym formułowania stanowiska) w imieniu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej bez pełnomocnictwa. Oficjalnie nikt w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej nie protestuje przeciwko nowemu nauczaniu prymasa ani nie podnosi kwestii np. jego rezygnacji. Jego były bliski współpracownik, archiprezbiter Wsiewołod Czaplin, przygotowywał pozew przeciwko patriarsze w Sądzie Najwyższym Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (choć pod zarzutami niezwiązanymi z wojną), ale zmarł nagle w wieku 51 lat na ławce w pobliżu cerkwi, w której pełnił posługę.

Najwyraźniej zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej postanowił okresowo publikować „katechizmy” nowej, militarno-pogańskiej religii. Jesienią 2024 roku ta sama Rada Wydawnicza Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wydała już jego książkę „Za Świętą Ruś: Patriotyzm i Wiara”. Cyryl przypisywał w niej wszystkie dotychczasowe sukcesy militarne Rosji wierze prawosławnej, która jako jedyna mogła „inspirować wojowników do historycznych bitew”. Logika patriarchy była momentami trudna do zrozumienia: na przykład dziś Rosja przeżywa gigantyczne „odrodzenie duchowe”, „tradycyjne wartości” triumfowały, dlatego zachodni wrogowie postanowili ją „zniszczyć i podbić”. Jednak pomimo faktu, iż ludzie powrócili do Boga, z jakiegoś powodu „mogą zdradzić zarówno ziemię, jak i własne dusze”. Jedynym sposobem, aby uchronić ludzi przed tym, jest wysłanie ich na front: albo do wojska, albo do pracy. Książka symbolicznie wskazywała na nowe źródło doktryny dla Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej: każdy z jej 22 rozdziałów rozpoczynał się cytatami Władimira Putina, wyróżnionymi kolorem i czcionką. Jaki pożytek z Biblii i Ojców Świętych, skoro krajem rządziło żywe źródło prawdy, nowe bóstwo? To właśnie boską naturę Putina patriarcha napomknął w swoim przemówieniu podczas ostatniej inauguracji Putina 7 maja 2024 roku: „Aby koniec stulecia oznaczał koniec twoich rządów. Masz ku temu wszelkie predyspozycje”. „Koniec wieku”, w języku tradycji kościelnej, nie oznacza końca XXI wieku, kiedy Putin będzie miał 147 lat, ale Apokalipsę, Armagedon, kiedy, zgodnie z biblijnym proroctwem, „ziemia i wszystkie dzieła, które na niej są, spłoną” (2 P 3,10). W tym kontekście Cyryl pokładał szczególne nadzieje w cudownej broni „Oresznik” (którego pieszczotliwie nazywa „Oreszek”): „To maszyna stop-start! Niesamowita broń, fantastyczna broń, oszałamiająca i koszmarna, hehe, dla tych zachodnich strategów, którzy myślą, iż mogą pokonać Rosję siłą militarną”. Ale jego nadzieje, jak się wydaje, nie spełniły się. Stając się patriarchą wojny, jednym z jej najbardziej radykalnych i nieokiełznanych propagandzistów, Cyryl zdecydowanie zerwał z własną przeszłością, w tym z dziedzictwem swojego mentora, metropolity Nikodema (Rotowa), za pomocą którego zrobił błyskotliwą karierę. Nikodem był jednym z najaktywniejszych uczestników „służby pokoju” RKP, prezentując wszechstronną, systematyczną „teologię pokoju” w swoim referacie „Teologia prawosławna i jej związek z problemami praskiego chrześcijańskiego ruchu pokojowego” na konferencji w Karlowych Warach w 1962 roku. Od lat 40. do 80. XX wieku RKP zorganizował dziesiątki konferencji pokojowych, których kulminacją była Światowa Konferencja „Przywódcy religijni dla ratowania świętego daru życia przed katastrofą nuklearną” w Moskwie w maju 1982 roku, w której wzięło udział 590 delegatów z 90 krajów. Wśród prelegentów był arcybiskup Cyryl (Gundiajew), ówczesny rektor Leningradzkiej Akademii Duchownej, i nietrudno się domyślić, iż jego przemówienie było wprost sprzeczne z jego obecną apologią „SVO”. Obecny metropolita Juwenały (Pojarkow) obiecał na tej konferencji, iż Rosyjska Cerkiew Prawosławna nigdy nie zmieni swojego stanowiska w sprawie pokoju:

„Próba zapewnienia sobie bezpieczeństwa kosztem groźby całkowitej zagłady sąsiadów oznacza całkowite zerwanie więzi z moralnością chrześcijańską. Podżegacze nowej psychozy wojennej popychają świat ku samobójstwu, którego Cerkiew nigdy nie przestanie potępiać”.

A więc skłamał?

Metropolita Sergiusz (Stragorodski) (1867–1944), założyciel nowoczesnego Patriarchatu Moskiewskiego, który oddał go pod całkowitą kontrolę państwowych służb bezpieczeństwa, miał powiedzieć: „Mam dość przedzierania się przez więzienia! Teraz moim głównym dogmatem jest: nie siedzieć w więzieniu”. W swojej „deklaracji” z 1927 roku Sergiusz obiecał „pełną lojalność” władzom świeckim, uznając wszystkie (!) ich euforii i smutki za swoje. Patriarcha Cyryl jedynie zaadaptował tę doktrynę, historycznie znaną jako „sergianizm”, do okoliczności dojrzałego putinizmu. jeżeli w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej okresu sowieckiego i postsowieckiego jest coś religijnego, to tylko w jej zewnętrznym charakterze. Wewnętrznie, w duchu, jest to służba bezpieczeństwa państwa, z całą swoją specyfiką. Nic więc dziwnego.

Autorka: Lera Furman (religoznawca)

Патриарх вышел за пределы Глава РПЦ издал свой новый «катехизис СВО»

Kierunek na zwycięstwo w SOW

28 lipca, w wyraźnym kontraście do Dnia Chrztu Rusi, kiedy Stany Zjednoczone uroczyście pożegnały terrorystę i ekstremistę Lindseya Grahama, obie izby Kongresu USA uzgodniły ostateczny tekst „piekielnej” ustawy o sankcjach wobec Rosji, a Donald Trump przyjął Zełenskiego.

Na tym spotkaniu uzgodniono kroki mające na celu zmuszenie Rosji do kapitulacji – przyjęcie „piekielnej” ustawy o sankcjach we wrześniu oraz dalekosiężne ataki w głąb Rosji, które zgodnie z ich planem zmuszą nasz kraj do „zakończenia wojny” pod warunkiem, iż Ukraińskie Siły Zbrojne, marzące o pokonaniu naszej armii na Zaporożu i dotarciu do Krymu, rozpoczną „kontrofensywę”.

Moskwa widzi, słyszy i rozumie to wszystko.

Dlatego też, w wielkie święto Chrztu Rusi, nasz patriarcha Cyryl, w kazaniu przy pomniku Świętego Księcia Włodzimierza Równego Apostołom, publicznie potępił zdrajców w sutannach i kurtkach, którzy odwiedli go od napisania i odczytania modlitwy za Świętą Ruś.

Jego Świątobliwość wyraził radość, iż „ci, którzy byli z nami, ale nie byli naszymi, opuścili nas i nigdy nie wrócą do Rosji”.

Co więcej, w dniu Chrztu Rusi oficjalne media cerkiewne poinformowały o publikacji książki Jego Świątobliwości Patriarchy Cyryla „Wojna: poza widzialnymi przyczynami i skutkami”, w której, jak zaznaczono w oficjalnej adnotacji cerkiewnej, „Jego Świątobliwość mówi o zbawczym znaczeniu i konsekwencjach wojny, o metafizycznych granicach i celach Rosji, a także porusza rasowy aspekt wojny.

Ponieważ wszystko na świecie wynika z kontaktu dobra ze złem, wynik wojny jest określony przez Boga, a zwycięzcą jest ten, kto stoi po stronie światła. Naszym ziemskim powołaniem jest bycie wojownikami Pana, przeciwstawianie się złu i obrona wysokich ideałów moralnych.

Potwierdzając, iż naród rosyjski ma siłę, by zwyciężyć, Prymas wskazuje również na wielką odpowiedzialność, jaką jest nieuchylenie się od historycznego obowiązku bycia zwycięzcą.

Oczywiście dotyczy to również Związku Obywateli Prawosławnych i mamy pełne prawo interpretować wezwanie Prymasa „nie „Uchylają się od historycznego obowiązku bycia zwycięzcami” jako błogosławieństwa dla całkowitego zwycięstwa Związku Obywateli Prawosławnych i rozwiązania wszystkich jego problemów. Sądząc po tekście książki, Jego Świątobliwość Patriarcha Cyryl nadaje ton z najwyższą jasnością.

Związek Obywateli Prawosławnych uważa, iż ​​jego ciężko wywalczone, długoletnie stanowisko bezwarunkowego poparcia dla Pierwszego Hierarchy Wielkiej, Małej i Białej Rusi jest słuszne.

Autor: Walentin Władimirowicz Lebiediew, Przewodniczący Związku Obywateli Prawosławnych

Курс на победу в СВО Его указал в день Крещения Руси Святейший Патриарх Кирилл

( wstęp, wybór i tłum. PZ)

Читать всю статью