W niedzielny poranek wielkanocny Marcin Przydacz był gościem Polsat News. Właśnie tam padły słowa o tym, iż zachodni sojusznicy z odpowiednią flotą powinni wesprzeć Amerykanów ws. Cieśniny Ormuz.
Jak powiedział prezydencki minister, powinni to zrobić nie tylko w imię własnego interesu, "bo to jest jasne, jeżeli zostanie odblokowana cieśnina Ormuz, to spadną ceny energii". – Natomiast w imię też solidarności euroatlantyckiej – stwierdził.
Jego słowa wywołały szereg komentarzy w mediach społecznościowych. Nie wytrzymał też Roman Giertych, znany z celnych i ciętych reakcji na X. Niedawno pisaliśmy o tym, jak zaorał Przemysława Czarnka jednym wpisem.
Tym razem poseł KO napisał na X: "Przydacz nawołuje do udziału w wojnie z Iranem. Proponuję wysłać im tam cały PiS. Niech walczą o Ormuz!".
W innym wpisie na X pokazał zaś Przydacza za sterami okrętu. Fotę opatrzył komentarzem: "Minister Przydacz już ruszył na Iran. Dołącz i Ty pisowcu aby na prośbę Trumpa odblokować Ormuz. Nie bądź tchórzem i płyń na wezwanie Karola Nawrockiego i jego ludzi".
Natychmiast wywołało to reakcję prezydenckiego ministra. Na X doszło do ostrej wymiany zdań.
Giertych reaguje na słowa Przydacza. Człowiek Nawrockiego odpowiada
"Mało zrozumiałeś, Romek. Ale jakoś mnie to nie dziwi. Wszak rozmowa jest tu o zachodnioeuropejskiej flocie, a nie ruskiej antyunijnej kawalerii. (Alert: sprawdzają czy konie nie mdleją!). Tym, którzy odpadną zostaje tylko hejt i nienawiść siana każdego dnia" – odpowiedział Giertychowi Przydacz.
Na to z kolei zareagował poseł KO. Nie spodobał mu się sposób, w jaki zwrócił się do niego prezydencki minister.
"Posłuchaj chłopcze. Na 'ty' to mów sobie do Karola jak mu podajesz snusa. A co do faktów. Wie Pan dobrze (a jak nie to tym gorzej), iż akurat z państw NATO to Polska i Francja ma najwięcej nowoczesnych okrętów do rozminowywania. Udział Europejczyków oznaczałby więc udział Polski" – odpisał Przydaczowi.
Tego również człowiek Nawrockiego nie zostawił bez odpowiedzi. "Słuchaj manipulatorze" – zaczął swój długi wpis, w którym stwierdził, iż "trudno inaczej mówić do takiego gatunku".
"Dużo się w Polsce zmieniło od czasu kiedy namawiałeś na współpracę z Rosją, dużo też się zmieniło od czasu, gdy namawiałeś do odrzucenia oferty wejścia do Unii Europejskiej, dużo się zmieniło, gdy chcieliście z koleżkami zakazywać lektur w szkołach. Naprawdę już nikogo normalnego nie przekonasz do swoich działań. Został ci tylko hejt. Daruj wiec sobie pouczanie, bo nie masz ku temu ani podmiotowości, ani wiarygodności. Ani czasami też przytomności…" – zareagował.
Blokada Cieśniny Ormuz, Trumpowi puściły nerwy
Przypomnijmy, cieśnina Ormuz to najważniejszy szlak morski dla światowego handlu ropą i gazem. Wąski pas morza oddzielający Iran od Omanu. Stanowi jedyne morskie wyjście z Zatoki Perskiej na otwarte wody Oceanu Indyjskiego. Przez ten punkt codziennie przepływa około 18 milionów baryłek ropy, czyli niemal 1/5 światowego dziennego zapotrzebowania.
Jego blokada przez Iran od tygodni spędza sen z powiek Donaldowi Trumpowi. Kryzys paliwowy odczuwa cały świat.
A na pokojowe rozwiązanie konfliktu Iran kontra USA i Izrael raczej się nie zanosi. Ostatnio Trumpowi puściły nerwy. W niezwykle ostrym i wulgarnym wpisie na Truth Social informował o swoim pomyśle na dalsze działania USA na Bliskim Wschodzie, zapowiedając sądny dzień. Już we wtorek planuje ruszyć na Cieśninę Ormuz ze wszystkich sił.
Wcześniej zasugerował, iż państwa dotknięte problemami z ropą powinny kupować surowiec od Amerykanów. Marcin Przydacz skrytykował wówczas Trumpa, twierdząc, iż "minimalny szacunek wymagałby wcześniejszych konsultacji". To dość zaskakujące słowa, patrząc na to, co o prezydencie USA mówi się w polskim Pałacu Prezydenckim.






