ГОВЯДИНА ИЗ МЕРКОСУР

niepoprawni.pl 3 часы назад

Junta 13 grudnia wybroniła politruka PSL na stolcu ministra rolnictwa. Nie ulega wątpliwości, iż „silny” Stefan zawdzięcza swój stołek dzięki premierowi, który ma łeb jak sklep. Tusk wie, iż nikt z jego nominatów już mu nie podskoczy, choćby był choćby Tygrysem z motyką. A gdyby choćby zechciał – to przecież przykład Hołowni jest jak memento. Hołownia stanie się przecież wrakiem w przeciwieństwie do lojalnego Poncyliusza i jego spółki-krzak, która ma być zasilona kwotą 10 miliardów złotych z funduszu SAFE…

Wracając do „silnego” Stefana – jego ratunkowi na stolcu ministra towarzyszy pierwsza partia wołowiny – w ramach umowy Mercosur. Ludność tego kraju gwałtownie przekonała się, iż dzięki rozumnej polityce żywnościowej junty Tuska-Kosiniaka-Czarzastego, perspektywa gender nie będzie dotyczyć tylko operacji wojskowych. Okazuje się bowiem, iż pierwsza partia zamówionej wołowiny w ramach umowy Mercosur dotarła już z Brazylii do Europy i zawiera tak pożądane z perspektywy gender hormony. Tym hormonem jest estradiol - hormon naturalnie wytwarzany w organizmie kobiety i odpowiada m.in. za rozwój żeńskich narządów rozrodczych czy regulację cyklu płciowego. Podawany bydłu hodowlanemu, służy do stymulowania rui, jest także hormonem wzrostu.

Nie trzeba nikomu wyjaśniać, iż wołowina z Brazylii jest przeznaczona głównie dla młodych mężczyzn – a zwłaszcza dla chłopców, którzy nie są fanatykami męskości. Wołowina dostarczona z Brazylii do Holandii odpowiada także żywotnym interesom polskiej Kasty Niezwykłych Ludzi, która nie będzie musiała się głowić nad wyrokami w sprawach transpłpciowych. Tak jak Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który bez „namacalnych” dowodów zmuszony został wydać prawomocny wyrok w sprawie transpłciowej osoby uczącej się w szkole średniej, uznając, iż placówka ma obowiązek respektować preferowane imię i tożsamość płciową osoby uczącej się – choćby jeżeli nie doszło do formalnej zmiany danych w dokumentach.

Teraz wystarczy regularna konsumpcja wołowiny z państw Mercosur, by chłopcu wyrosły piersi i to potężne, skoro estradiol odpowiada nie tylko za rozwój żeńskich narządów rozrodczych, ale jest także hormonem wzrostu! Sąd nie będzie musiał się męczyć, skoro będą „namacalne” dowody na przemianę transpłciową!

Wprawdzie istnieją badania dokumentujące działanie rakotwórcze tego hormonu (m.in. nowotwory piersi czy jajników) i jego zdolność do uszkadzania DNA, ale nie takie koszty już w przeszłości ponoszono dla wdrożenia postępu. Na przykład kura hodowana w instytucie Nadzieżdy Krupskiej osiągnęła wielkość strusia, zaś jajecznica z jednego jaja tej kury nakarmiła całą załogę instytutu w liczbie 2345 osób - z których 60% zmarło na raka.

Co do wołowiny z Mercosur, to firma FoodHolland, która sprowadziła ją z Brazyli – dopuściła eksperymentalnie do handlu 5 ton wołowiny z ogólnej masy ponad 62 ton. Jest to pierwsza jaskółka widocznej na horyzoncie „perspektywy gender”, która za sprawą Kosiniaka-Kamysza prawdopodobnie dotrze do wojskowych kantyn i stołówek.

Jak na razie – nasz „silny” Stefan Krajewski – dopiero po trzech miesiącach od stwierdzenia przez UE obecności estriadiolu w wołowinie Mercosur – zarządził alarm. Ale, jak stwierdził wybitny działacz partyjki Centrum (przedtem Polski 2050) niejaki Petrykowski: „Polska i ministerstwo rolnictwa zdało egzamin”...

Opóźnienie alarmu o trzy miesiące to przecież pikuś w sytuacji „silnego” Stefana, który przecież nic nie może. A ponadto, jak stwierdził wybitny działacz Petrykowski na antenie „Republiki”: – „skażone mięso trafiło do Europy, a nie do Polski”. Politruk Petrykowski przyznał więc, iż Polska pod rządami junty 13 grudnia – a więc także Petrykowskiego – stała się zadupiem Europy, do którego wołowina gender może dotrzeć bez żadnych przeszkód. Oczywiście - ku zadowoleniu i niewątpliwej satysfakcji rodzin oraz samych chłopców, którym piersi jeszcze nie wyrosły…

Читать всю статью