Даже в Кремле они высмеивают «успех» Трампа. Захарова не смогла отпустить отношения после действий с Ираном

natemat.pl 3 часы назад
Po ogłoszeniu 14-dniowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie głos zabrała rzeczniczka tamtejszego MSZ Marija Zacharowa. Jej wypowiedź na pewno wywoła poruszenie. Szczególnie fragment przekonujący do rozwiązywania konfliktów poprzez dyplomację. Zacharowa wyśmiała też stanowisko Donalda Trumpa.


Oczy niemal całego świata zwrócone były na wojnę na Bliskim Wschodzie. Po groźbach Trumpa, iż "zginie cała cywilizacja", czekaliśmy z niecierpliwością i niepokojem, co się wydarzy. Aż nagle w nocy nadeszły wieści z Waszyngtonu.

Prezydent USA ogłosił wprowadzenie w życie dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, iż Iran ogłosi natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Niedługo później Teheran potwierdził, iż pozwoli na żeglugę "w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu".

Rosja reaguje na decyzję Trumpa. Zacharowa zakpiła z jego stanowiska


Sprawa wywołała międzynarodowe poruszenie. Większość ucieszyła się na te wieści, bo z zamknięciem lub otwarciem cieśniny Ormuz wiąże się transport kluczowych surowców i co za tym idzie ich ceny.

Tymczasem nagły zwrot w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie skomentowała Marija Zacharowa. Warto jednak podkreślić, iż udzieliła ona swojego komentarza na antenie propagandowego Radia Sputnik.

Wychwalał to, iż rzekomo Rosja miała wpływ na taki obrót sprawy.

– Nasz kraj od samego początku, w swoich pierwszych oświadczeniach, mówił o konieczności natychmiastowego zaprzestania tej agresji. Że nie ma militarnego rozwiązania tej sytuacji (…) iż trzeba natychmiast rozpocząć prawdziwe polityczne i dyplomatyczne rozwiązania, które opierać się będą na procesie negocjacji z rzeczywistym rozważeniem stanowisk – przekonywała, co w kontekście wojny z Ukrainą i inwazji Rosjan na terytorium naszych wschodnich sąsiadów ma oburzający wydźwięk.

Ponadto przedstawicielka Kremla w dalszej części swojego wywiadu wręcz wyśmiała Donalda Trumpa. Nawiązała do jego agresywnych i wulgarnych wpisów, publikowanych w mediach społecznościowych.

– Wszystkie te deklaracje o większej agresywności, większej ofensywności, częstym pisaniu w mediach społecznościowym o "zwycięstwie", które jest już tuż za rogiem. Po raz kolejny to stanowisko poniosło druzgocącą klęskę – podkreśliła.

Trwają ataki mimo zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie


Dodajmy, iż choć pierwsze chwile po ogłoszeniu zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie przyniosły ulgę, to niedługo później pojawił się problem. Region znów zobaczył rakiety, drony i alarmy przeciwlotnicze. Jak opisał w naTemat Marcin Kusz, po ogłoszeniu porozumienia przez cały czas dochodzi do ostrzału i alarmów.

Reuters ustalił, iż kilka państw Zatoki informowało o irańskich atakach rakietowych i dronowych jeszcze po ogłoszeniu 2-tygodniowego zawieszenia broni. niedługo po komunikatach o rozejmie uruchamiano alarmy w krajach Zatoki Perskiej, a Izrael i Iran przez cały czas prowadziły działania zbrojne. Już w pierwszych godzinach porozumienie zaczęto traktować bardziej, jak próbę zatrzymania spirali niż jak natychmiastowy koniec walk.

Niejasność pogłębił sam moment wejścia rozejmu w życie. Nie było od razu jasne, jak gwałtownie zawieszenie broni zaczyna obowiązywać. Izraelskie media podawały, iż rozejm ma wejść w pełni w życie dopiero po ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz, a do tego czasu Izrael spodziewał się dalszych irańskich ataków. Dodajmy, iż otwarcie wspomnianej Cieśniny odbywa się na warunkach Iranu, o czym więcej pisaliśmy tutaj.

Читать всю статью