Poseł Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii Rafał Bochenek przekazał tę informację w środę (1 kwietnia) wieczorem i powiadomił, iż sprawa polityka skierowana została do rzecznika dyscyplinarnego partii. To już kolejna podobna decyzja w ostatnim czasie – 18 marca zawieszono senatora Jacka Włosowicza i poinformowano o wszczętej procedurze usunięcia go z klubu.
Szczucki zabrał głos po zawieszeniu w PiS
Krzysztof Szczucki już po ogłoszeniu tej decyzji, która weszła w życie z dniem podjęcia (1 kwietnia), opublikował post, w którym nawiązał do ostatnich wydarzeń.
"Niezależnie od wszystkiego przez cały czas konsekwentnie i z determinacją pracuję na rzecz zmiany Konstytucji" – napisał na X, a następnie zaprosił do oglądania nowego odcinka swojego podcastu, który zatytułowany został "Co młodzi naprawdę myślą o państwie? Nikt o to nie pyta".
Warto tu zaznaczyć, iż ani rzecznik PiS Rafał Bochenek, ani prezes Jarosław Kaczyński, ani w końcu sam Krzysztof Szczucki nie ujawnili przyczyny zawieszenia polityka. Można więc tylko spekulować. Takie spekulacje pojawiły się rzecz jasna w mediach: sugerowano, iż decyzja prezesa partii może mieć związek z ostatnim głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta dot. zmian w Kodeksie karnym. Wtedy to posłowie PiS niemal jednogłośnie zagłosowali przeciwko, ale dwóch polityków (w tym Szczucki) wstrzymało się od głosu, wyłamując się z partyjnej dyscypliny.
"Uważam, iż trzeba zreformować system tymczasowego aresztowania. Jednocześnie ustawa stworzona przez koalicję rządzącą miała wiele błędów" – komunikował Krzysztof Szczucki w oświadczeniu dla Polsat News.
W PiS mówią o zawieszeniu Szczuckiego
Dziennikarze Onetu skontaktowali się z przedstawicielami PiS w celu uzyskania dodatkowych informacji dotyczących zawieszenia Krzysztofa Szczuckiego. Rzecznik partyjnej dyscypliny prof. Karol Karski przekazał, iż na wniosek prezesa Jarosława Kaczyńskiego wszczęto już postępowanie dyscyplinarne wobec posła.
– Będę badał okoliczności tej sprawy. Chcę także usłyszeć od posła Szczuckiego jego wyjaśnienia – mówi, ale nie określa, jakie zarzuty ma usłyszeć polityk.
Postępowanie dyscyplinarne może poskutkować ukaraniem posła upomnieniem lub naganą, a choćby wykluczeniem z partii.
Jednocześnie serwis informuje, iż politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach mówią nieco więcej.
– Dostał mocny strzał za całokształt – miał przekazać Onetowi jeden z posłów partii. – Przecież on tylko wzmacniał tę kakofonię różnych głosów, które u nas słychać, i które tylko kopią między nami głębsze doły.
Inny poseł należący do ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego skomentował, iż konsekwencje, które spotkały Krzysztofa Szczuckiego, mają być dla niego kolejnym ostrzeżeniem.
– Po tym, jak stwierdził w mediach, iż nie zgadza się z Przemkiem Czarnkiem, i to zaraz po jego wskazaniu na przyszłego premiera, i iż czas pokaże, czy to jest dobry kandydat, prezes się wkurzył i dał mu bana na media [zakaz występowania] – serwis cytuje wypowiedź polityka.
Anonimowy poseł miał powiedzieć Onetowi także, iż Szczucki "poszedł do prezesa, pokajał się i prezes zdjął mu bana".
– Bo generalnie prezes łatwo wybacza, ale nie lubi, jak się go robi w balona. A Szczucki to właśnie zrobił.
I tu przywołał temat głosowania ws. odrzucenia weta Karola Nawrockiego do Kodeksu postępowania karnego (które zresztą rozzłościło kibiców), podczas którego Szczucki wstrzymał się od głosu.
– No i prezes uznał, iż on go traktuje niepoważnie. Bo jak to pierwsze ostrzeżenie z zakazem występów nie podziałało, to teraz ma dyscyplinarkę.










![Tysiące ostrołęczan w Białym Marszu dla Jana Pawła II. Tak młodzież pożegnała papieża Polaka [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage35.jpg)


