Od premiery Chata GPT pod koniec 2022 r. sztuczna inteligencja jest w mediach tematem modnym. W popularnym obiegu medialnym temat AI przedstawiany jest często w tonacji histerycznej: od technooptymistycznej euforii, po wizje bez mała katastroficzne.
Wzmożenie publikacji dotyczących sztucznej inteligencji dostrzec można wszędzie: na rynku wydawniczym, wśród twórców popularnonaukowych na YouTube, w artykułach w mediach, aż po rolki na Instagramie czy TikToku.
W mediach społecznościowych użytkownicy stykają się także z AI „w praktyce” poprzez zalew tworzonych przez boty treści, co już zyskało wdzięczną nazwę „gównowacenia” (ang. enshittification) tych serwisów.
Jak każda nowa technologia, AI wzbudza duże emocje, z czego też media skrzętnie korzystają. Szczególnie wiele niepokojów w jej kontekście skupia się w temacie rynku pracy: „AI zabierze ci pracę” – trudno było nie natknąć się na podobne nagłówki w ostatnich miesiącach.
Czy czas się bać? Powstały w październiku zeszłego roku raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) „AI na polskim rynku pracy” przedstawia dużo bardziej złożony obraz. Omawia zarówno zagrożenia, jak i możliwości, które wypływają z implementacji sztucznej inteligencji na rynku pracy. Wpływ nowych technologii rysuje się w nim nie tyle jako zagrożenie, co wyzwanie dla sektora biznesowego, a przede wszystkim – dla polskiego państwa.
Nadchodząca fala automatyzacji
Warto zacząć od zawartego w Raporcie rozpoznania, iż wpływ nowych technologii na rynek pracy może być zasadniczo dwojaki: substytucyjny lub komplementarny. W pierwszym wypadku mowa o sytuacji, gdy dana technologia zastępuje pracownika, w drugim – gdy staje się jego narzędziem pracy, wspomagając w obowiązkach.
Analiza ekspertów PIE polegała na wyróżnieniu 20 zawodów, na które AI będzie miała największy wpływ. Zastosowany model nie rozstrzyga jednak rodzaju tego wpływu – czy będzie mowa o substytucji, czy komplementarności.
Mimo to podobne podeście pozwala wyróżnić stanowiska i branże, w których w związku z AI zajdzie najwięcej zmian: mogą być to zwolnienia, ale także zmiana organizacji pracy czy potrzeba zdobycia nowych kompetencji.
Raport celnie zauważa, iż o ile wielokrotnie w przeszłości mieliśmy do czynienia z kolejnymi falami automatyzacji pracy – związanymi z rozwojem technologii – o tyle ta, która nas czeka, znacząco różni się od poprzedniczek, jeżeli chodzi o to, w jakie grupy demograficzne najsilniej uderzy.
W przeszłości implementacja nowych technologii raziła przede wszystkim w nisko wykwalifikowanych pracowników fizycznych, pracujących w sektorach przemysłowych bądź rolniczych. Tym razem jest dokładnie odwrotnie: wspomniani wyżej pracownicy należą do tych, na których pracę AI wpłynie w najmniejszym stopniu.
Najbardziej narażeni na jej wpływ są natomiast wysoko wykwalifikowani specjaliści: osoby wykonujące pracę umysłową, nierutynową, kreatywną.
Ostro i bez znieczulenia
– tak działamy od 2020 roku. Dziennikarstwo, które nie jest obojętne. Tygodnik Spraw Obywatelskich nagłaśnia nadużycia, edukuje i daje narzędzia do realnej, obywatelskiej zmiany.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Zawody narażone na wpływ AI
Jak wspomniano, w Raporcie wyróżniono 20 takich zawodów, nie będę ich jednak szczegółowo enumerował (odnośna tabela znajduje się na s. 21-22 Raportu). Ograniczmy się do powiedzenia, iż chodzi tu o takich specjalistów jak: finansiści, prawnicy, urzędnicy państwowi, pracownicy firm ubezpieczeniowych, specjaliści ds. administracji, programiści.
Pora na garść liczb. Na wskazanych 20 stanowiskach pracuje 3,68 mln osób – na ok. 15,2 mln ogółu pracujących w listopadzie 2024 r. – z których aż 82% posiada wyższe wykształcenie.
Wiążę się z tym również aspekt płciowy: jako iż statystycznie kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn oraz rzadziej wykonują pracę fizyczną, to one przeważają we wskazanej grupie: tworzy ją 2,16 mln kobiet i 1,53 mln mężczyzn.
Wspomnijmy także o perspektywie regionalnej. Najbardziej narażone na zmiany będą województwa mazowieckie, małopolskie, dolnośląskie, pomorskie i śląskie. Wynika to z ulokowania w nich dużych aglomeracji miejskich oraz koncentracji branży finansowej i kreatywnej w tych regionach. Analogicznie, na zmiany najmniej narażone będą: lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie i kujawsko-pomorskie. W województwie mazowieckim pracownicy silnie narażeni na wpływ AI stanowią aż 31% ogółu zatrudnionych.
Zagrożenia dla pracowników i firm
Podczas lektury Raportu rzuca się w oczy, iż znajdujemy się w momencie dużej niepewności.
Trudno w tej chwili stwierdzić, w jakim stopniu AI spowoduje redukcję zatrudnienia, na ile zwiększy produktywność, czy pogłębi nierówności społeczne. Eksperci wskazują zarówno możliwe korzyści, jak i problemy, a także proponują kilka strategii dla polityki publicznej.
Określenie „zawody narażone na wpływ AI” konotuje negatywne skutki dla pracowników (w domyśle: zwolnienia), ale istnieje także możliwość, iż na wyróżnionych stanowiskach wzrośnie produktywność, co z kolei przełoży się na znaczne podwyższenie zarobków. Wiąże się z tym ryzyko wystąpienia istotnych nierówności zarobkowych pomiędzy zawodami o wysokiej implementacji sztucznej inteligencji a pracownikami z sektorów przemysłowo-rolniczych.
W kontekście nierówności warto dodać, iż pogłębić się może także dysproporcja między pracą a kapitałem – powszechne użycie AI drastycznie zwiększy dochody kapitałowe firm technologicznych.
Istnieje również obawa, iż w związku z AI firmy zagraniczne zwiększą swą przewagę nad kapitałem polskim. Niski poziom implementacji nowych technologii w polskich firmach może sprawić, iż będą one mniej produktywne niż przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym, znacznie sprawniej implementujące nowe technologie. Obawy te jedynie potwierdza nowszy raport PIE „AI w polskich przedsiębiorstwach” z września 2025 r. Eksperci stwierdzają w nim, iż „zdecydowana większość podmiotów w Polsce nie chce wdrażać sztucznej inteligencji, dopóki nie będzie to konieczne – wskazało tak aż 77 proc. firm, które nie korzystają z AI” (tamże, s. 4). Niechęć polskich przedsiębiorców do innowacji jest więc alarmująca.
Wracając do kwestii pracowniczych, należy wspomnieć o ryzyku, iż AI wpłynie na (jeszcze większe) uśmieciowienie rynku pracy. W tym wypadku nie dojdzie do masowej redukcji zatrudnienia, ale do redukcji jakości pracy: wzrostu „nietypowych” form zatrudnienia, np. wymuszonej pracy w niepełnym wymiarze godzin.
Inne zagrożenie dla pracowników wiąże się z niskim poziomem kompetencji cyfrowych Polaków, który sprawia, iż są oni mniej odporni na wpływ technologii cyfrowych na rynku pracy. Ponadto polscy pracownicy rzadko decydują się na podnoszenie swoich kwalifikacji – robi to zaledwie 8,7% zatrudnionych, co stanowi szóste miejsce od końca w UE. Odpowiedzią na ten stan rzeczy mogą być systemowe zachęty do podejmowania szkoleń. Raport wskazuje tu choćby rozwiązania z Francji – gdzie pracownicy gromadzą na kontach indywidualnych środki od pracodawcy, które mogą przeznaczyć na samodzielnie wybrane szkolenia – czy ze Szwecji, w której istnieją urlopy szkoleniowe, za które otrzymuje się rekompensatę utraconego w ich czasie dochodu (s. 34). Szeroko o tym zjawisku traktuje raport PIE z września tego roku pt. „Dlaczego Polacy się nie szkolą? Przyczyny niskiego poziomu uczestnictwa dorosłych w edukacji i kształceniu”.
Wyzwanie dla państwa i biznesu
Jako iż można dostrzec w Raporcie nastrój niepewności, co do możliwych scenariuszy implementacji AI na rynku pracy, zakończmy, by użyć banału, pozytywnym akcentem. Choć tutaj będzie to jedynie akcent, to mowa o sprawie wielkiej wagi.
Niekorzystne trendy demograficznej w Polsce będą miały niebagatelny wpływ na nasz rynek pracy, który już w następnej dekadzie znacznie się skurczy. Implementacja narzędzi AI może być szansą do wypełnienia, przynajmniej częściowo, luk na rynku i zastąpienia brakującej siły roboczej.
Podsumowując, wiele zależeć będzie od tego, jaki rodzaj wpływu AI będzie przeważał: substytucja czy komplementacja.
Wniosek, jaki można wysnuć z Raportu, to wezwanie, by polskie państwo prowadziło aktywną politykę przeciwdziałającą powstawaniu nierówności, a także stymulowało polski biznes do większej innowacyjności.
Z pewnością trzeba się zająć kwestią kompetencji cyfrowych społeczeństwa, co może znacznie podnieść jego odporność na zmianę technologiczną.
Właśnie takie podejście do nowych technologii wydaje się słuszniejsze: nie należy załamywać rąk nad licznymi zagrożeniami, które niesie każda nowa sytuacja na rynku. Należy je potraktować raczej jako wyzwanie dla polityki publicznej oraz polskiego biznesu.
Bibliografia:
„Pracujący w gospodarce narodowej w Polsce w listopadzie 2024 r.”, Główny Urząd Statystyczny, 24.04.2025 r.
Korgul K., Witczak J., Święcicki I., „AI na polskim rynku pracy”, Polski Instytut Ekonomiczny, Warszawa, październik 2024 r.,
Lesiak M., Święcicki I., Witczak J.,„AI w polskich przedsiębiorstwach”, „Point Paper” 2025, nr 5, Polski Instytut Ekonomiczny, Warszawa, wrzesień 2025 r.,
Prudło D., Przybył C., „Dlaczego Polacy się nie szkolą? Przyczyny niskiego poziomu uczestnictwa dorosłych w edukacji i kształceniu”, Polski Instytut Ekonomiczny, Warszawa, wrzesień 2025 r.







![Powiat hrubieszowski: Troje uratowanych przed zamarznięciem. Na suficie przyczepy był lód [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-powiat-hrubieszowski-troje-uratowanych-przed-zamarznieciem-na-suficie-przyczepy-byl-lod-zdjecia-1770121408.jpg)




