Иран: «Время переговоров прошло, господин Трамп.»

grazynarebeca.blogspot.com 2 часы назад

Prawdziwym problemem dla Trumpa jest zarówno jego, jak i jego zespołu ignorancja i niezrozumienie Iranu.

Martin Jay

Czy ktoś potrafi w ogóle zrozumieć nielogiczne, kapryśne i absurdalne wypowiedzi Trumpa dotyczące Iranu? To prezydent, który zerwał porozumienie JCPOA w 2018 roku, ograniczające zdolność Iranu do produkcji wzbogaconego uranu do zaledwie 4% mocy, pozwalając Teheranowi dziś osiągnąć 60%. To prezydent, który pozwolił Teheranowi kontrolować Cieśninę Ormuz, podczas gdy kraje GCC dystansują się od USA i ich fantastycznych idei hegemonii w regionie. Trump jest tak zdezorientowany tym, co próbuje osiągnąć z Irańczykami, iż prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sam sobie zaprzecza już w ciągu kilku minut od publikowania sprzecznych tyrad w mediach społecznościowych. Głupota wydaje się być centralnym rdzeniem tego, co go napędza. To jak oglądanie chorego zwierzęcia goniącego własny ogon.

"Otwórz Cieśninę Ormuz do godziny 20:00, albo zniszczę twoją cywilizację" było jednym z wpisów, a następnie odpowiedział Iran, który odrzucił żądanie.

Odpowiedź Trumpa była teatrem absurdu. "Rozpoczynam nieograniczony rozejm.

Cokolwiek powie USA, stanie się – zasugerował, sugerując, iż nie kontroluje choćby tych decyzji ani negocjacji.

Oczywiście Izrael odgrywa większą rolę, niż większość Amerykanów rozumie, a Netanjahu robi wszystko, co ma, z wszelkimi zasobami i wpływem, by zablokować jakąkolwiek możliwość zawarcia porozumienia.

Przez tygodnie Irańczycy zawsze stawiali część nuklearną jako drugorzędną wobec otwarcia cieśnin i egzekwowania zawieszenia broni, co wywoływało zamieszanie i gniew u Trumpa.

Ale teraz wydaje się, iż uzgodnili, iż kwestia nuklearna może być negocjowana podczas początkowego 60-dniowego zawieszenia broni, co dało Trumpowi nową nadzieję na porozumienie, które przynajmniej przedstawi Amerykanom jako zwycięstwo.

Ale rozwścieczyło to także Netanjahu, który czekałby brzydki koniec kariery, gdyby pokój został uszanowany przez obie strony w zamian za gwarancje dotyczące rozwoju nuklearnego.

Zakodowane wiadomości są ważne.

Trump niedawno dał jeden głos dziennikarzom w Białym Domu, mówiąc, iż "nie obchodzi go wybory środka kadencji" i iż się nie spieszy.

Oczywiście, to były bzdury, bo on jest w takiej panice, by załatwić układ.

Przekaz nie był skierowany do Irańczyków, ale do Netanjahu i jego żydowskiego lobby.

Trump może mówić prawdę, mówiąc, iż nie obchodzi go, iż Republikanie zostaną mocno dotknięci i prawdopodobnie stracą jeden z dwóch demokratycznych "domów" w amerykańskim systemie wyborczym.

Może grać w blef z Republikanami i jest już gotowy do procedury impeachmentu.

Innym zakodowanym przekazem jest izraelskie bombardowanie Libanu oraz rozmowy o całkowitym zniszczeniu południowego przedmieścia Bejrutu, które postrzegane jest jako centrum wsparcia Hezbollahu.

Dzięki tej strategii libańskiej Izrael może pokazać Ameryce, iż potrafi używać swojej armii wbrew woli administracji USA i wyruszyć z własnymi pomysłami na rozszerzenie "Wielkiego Izraela".

Pomysł całkowitego przejęcia Libanu i przekształcenia go w judeochrześcijańskiego wasala Izraela był marzeniem izraelskiej elity od lat 70. W 1982 roku, gdy Izrael najechał Liban w nieudanym pościgu za siłami OWP, ustanowił marionetkowego chrześcijańskiego dyktatora na prezydenta (który został natychmiast zamordowany przez Asada), by jednak dokonać masakr w Sabrze i Szatili na Palestyńczykach, ale także na wielu niewinnych Libańczykach zamieszkałych w tych dzielnicach.

Ich krwiożerczy szał wstrząsnął światem, a choćby do dziś te masakry oznaczają Izrael i jego elity jako chorych, wypaczonych i całkowicie zdeprawowanych, biorąc pod uwagę psychotyczną logikę stojącą za rzezią.

Czy Netanjahu patrzy na Liban i myśli, iż nadszedł czas, by go zdobyć w całości?

Niedawno izraelskie wojsko zdobyło strategiczne miejsce zamku Beaufort na południu Libanu, co Netanjahu określił jako "zdecydowaną zmianę" w ofensywie przeciwko Hezbollahowi.

Dzieje się to w momencie, gdy wojska lądowe coraz głębiej wchodzą na terytorium libańskie poza pierwotną linię demarkacyjną rzeki Litani, co wywołuje obawy wśród wielu Libańczyków, iż są wykorzystywane w jakiejś geopolitycznej grze przeciągania liny, która miałaby zrekompensować Izraelowi niepowodzenia Trumpa w obaleniu jego reżimu.

Nie jest to jednak tak absurdalne czy nieprawdopodobne, jak wielu mogłoby sądzić.

Sunnici w Libanie nigdy nie walczyli z IDF.

Chrześcijanie mogą zgodzić się na przejęcie władzy przez Izrael, jeżeli oznaczałoby to całkowite zniszczenie Hezbollahu (z przywróceniem ich dawnej władzy).

Druzowie mogą łatwo zbliżyć się do Izraela, tak jak zrobili to w samym Izraelu, a choćby w Syrii, gdy było im to wygodne.

Kto wie, jakie rozmowy toczą się teraz między Netanjahu a libańskimi przywódcami?

Prawdziwym problemem dla Trumpa jest jednak ignorancja i niezrozumienie Iranu zarówno jego, jak i jego zespołu.

Zabawna koncepcja, którą niedawno przedstawili Witkoff i Kushner — iż projekt nieruchomościowy może być oferowany jako słodzik — nie powiódła się sama w sobie i nigdy nie powinna była być oferowana, biorąc pod uwagę szyicką ideologię Irańczyków i ich odrzucenie lśniącego marzenia o panoramie Dubaju, które jest niemal bluźnierstwem dla ich myślenia i stylu życia. Idioci.

Oferta nieruchomości jednak daje wyobrażenie, jak bardzo Trump jest zagubiony i jak bardzo jest poza swoim zasięgiem w tak zwanych negocjacjach.

Nie dziwi teraz, iż wśród ekspertów od obrony w Waszyngtonie mówi się o przedłużającej się wojnie rozpoczętej przez USA trwającej ponad dwa lata — dokładnie tyle czasu, ile Trumpowi pozostało na urzędzie.

Ale jak to byłoby możliwe, skoro powszechnie uważa się, iż Ameryka potrzebuje trzech lat na uzupełnienie swojego arsenału, który Trump zmarnował 28 lutego?

Irańczycy są zdezorientowani, gdy trzech różnych przedstawicieli trzech różnych państw naciska na nich do podpisania umowy, ale to się nie stanie, dopóki na własne oczy nie zobaczą rzeczywistości zakończenia blokady i całkiem rozsądnej kwoty zaledwie 12 miliardów USD włożonych na ich konta bankowe (z 100 miliardów USD, które USA posiadają ich konta).

Trump ich nie rozumie, a co gorsza, nie rozumie, iż jako mąż stanu nie ma żadnej wiarygodności, by cokolwiek negocjować.

Teraz wszystko sprowadza się do działań.

Czy on jest człowiekiem akcji?

____
https://strategic-culture.su/news/2026/06/02/iran-time-for-talking-is-over-mr-trump/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Читать всю статью