Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski to czwórka sędziów, którym prezes TK Bogdan Święczkowski odmawia dopuszczenia do orzekania. Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który nakazał umożliwienie im wykonywania obowiązków. Z kolei sam Trybunał Konstytucyjny uważa jednak, iż ETPC nie ma w ogóle uprawnień do takich działań. I robi nam się niezła burza.
Jest odpowiedź Trybunału Konstytucyjnego ws. decyzji ETPC
Trybunał Konstytucyjny opublikował w mediach społecznościowych stanowisko, w którym wprost kwestionuje kompetencje organu w Strasburgu do ingerowania w wewnętrzne sprawy polskiego sądownictwa. W oświadczeniu podkreślono, iż ETPC wychodzi poza swoją rolę, próbując wpływać na ustrój państwa. TK stoi na stanowisku, iż europejscy sędziowie nie mogą narzucać polskim organom decyzji dotyczących obsady najważniejszych instytucji sędziowskich.
"Przypominamy, iż do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy. Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej" – czytamy w oświadczeniu TK w serwisie X.
Dodatkowo TK zaznaczył, iż komunikat pełnomocnika skarżących jest jedynie "autorską interpretacją" działań ETPC. Według Trybunału skarga sędziów w ogóle nie powinna być rozpatrywana, ponieważ nie wyczerpano drogi prawnej w kraju. "W myśl art. 35 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie wyczerpano tym samym drogi prawnej, która to przesłanka jest warunkiem złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka" – dodano w oświadczeniu, sugerując, iż w Polsce nie toczyło się żadne postępowanie sądowe w tej sprawie.
Rzeczniczka TK o "kompromitacji osób biorących w tym udział"
Głos w sprawie zabrała również rzeczniczka prasowa Trybunału Konstytucyjnego, Weronika Ścibor. W wypowiedzi dla Polsat News stwierdza, iż TK nie otrzymał w tej sprawie żadnej oficjalnej dokumentacji, a o całej sytuacji dowiaduje się od dziennikarzy. Według niej obecny sposób procedowania tej sprawy uderza w powagę instytucji międzynarodowych.
– Wiedzę w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny pozyskuje wyłącznie z doniesień medialnych oraz lakonicznej sentencji postanowienia, które ukazało się na stronie internetowej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – przekazała Weronika Ścibor. Rzeczniczka nie szczędziła przy tym ostrych słów pod adresem osób zaangażowanych w proces przed ETPC, nazywając ich działania "kompromitującymi".
– Wybranie niniejszej drogi stanowi kompromitację osób biorących udział w tym postępowaniu, także osoby zasiadającej w składzie wydającym niniejsze postanowienie rekomendowanej do tego gremium przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej – podsumowała Ścibor, sugerując, iż cały proces ma charakter polityczny, a nie prawny.











