Марцин Вёнчек не войдёт в Совет Новой Конституции. «Я отказался»

thefad.pl 2 часы назад

Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek nie przyjął zaproszenia do Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. W Polsat News wyjaśnił, iż kończy kadencję i nie chce podejmować zobowiązań, które mogłyby dotyczyć już jego następcy. Jednocześnie wskazał, iż w ustawie zasadniczej warto byłoby jasno opisać relacje Polski z Unią Europejską.

Dlaczego RPO odmówił prezydentowi

Prof. Marcin Wiącek powiedział w programie „Gość Wydarzeń”, iż otrzymał od prezydenta Karola Nawrockiego propozycję udziału w pracach rady zajmującej się nową konstytucją. Rzecznik nie zdecydował się jednak do niej dołączyć. Powód, który podał, nie dotyczył samego pomysłu debaty konstytucyjnej, ale sytuacji urzędu, który w tej chwili sprawuje.

RPO wyjaśnił, iż jako rzecznik kończący kadencję nie chciałby podejmować takich zobowiązań wobec osoby, która obejmie urząd po nim. Mówił, iż w tej sytuacji „byłoby mi niezręcznie” wobec następcy. Kadencja Marcina Wiącka, który złożył ślubowanie 23 lipca 2021 roku, upływa 23 lipca 2026 roku.

Pytany, czy mógłby dołączyć do rady już po zakończeniu kadencji, Wiącek nie złożył takiej deklaracji. Odpowiedział jedynie, iż przekazał prezydentowi takie stanowisko, jakie przedstawił w studiu.

Co Wiącek zmieniłby w konstytucji

Rzecznik Praw Obywatelskich odniósł się także do samej konstytucji. Jego zdaniem część dotycząca praw człowieka nie wymaga dziś zmiany. Wiącek podkreślił, iż katalog praw człowieka zapisany w polskiej ustawie zasadniczej jest bardzo dobry i „nie musi być zmieniony”.

Inaczej RPO ocenił miejsce prawa europejskiego w konstytucji. Wskazał, iż warto rozważyć dopisanie do ustawy zasadniczej tak zwanego „rozdziału europejskiego”. Taki rozdział miałby jednoznacznie określić pozycję Polski w Unii Europejskiej, rolę prawa europejskiego oraz znaczenie orzecznictwa europejskich trybunałów.

Wiącek tłumaczył, iż brak takich przepisów sprzyja sporom. Według niego w tej chwili wokół relacji między prawem krajowym a europejskim realizowane są „ogromne spory”. Zdaniem rzecznika w konstytucji należałoby także bardziej precyzyjnie określić relacje między prezydentem a Radą Ministrów, aby ograniczyć konflikty kompetencyjne w czasie kohabitacji.

RPO mówił o tym również wcześniej, w rozmowie z TOK FM. Zwracał uwagę, iż obecny system łączy elementy parlamentarnego i prezydenckiego modelu rządów, co w warunkach politycznego sporu może prowadzić do konfliktów o to, kto ma „ostatnie słowo”. Decyzję o ewentualnym kierunku zmian: bardziej kanclerskim albo bardziej prezydenckim, określał jako decyzję polityczną.

Rada, która ma pracować nad konstytucją 2030

Rada Nowej Konstytucji została powołana przez Karola Nawrockiego 3 maja, podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie. Kancelaria Prezydenta informowała, iż były to pierwsze powołania do tego gremium. Akty powołania odebrali między innymi Marek Jurek, prof. Ryszard Legutko, prof. Anna Łabno, prof. Ryszard Piotrowski, Barbara Piwnik, Julia Przyłębska i Józef Zych.

Nawrocki zapowiadał, iż prace mają dotyczyć „konstytucji nowej generacji roku 2030”. Według informacji Kancelarii Prezydenta kolejnym etapem ma być poszerzenie prac o ekspertów, prawników, konstytucjonalistów oraz przedstawicieli ugrupowań sejmowych.

Formalnie rada działająca przy prezydencie może przygotowywać propozycje i zaplecze eksperckie, ale nie zmienia konstytucji samodzielnie. Projekt zmiany konstytucji musi przejść procedurę parlamentarną określoną w art. 235 Konstytucji RP. Prezydent jest jednym z podmiotów, które mogą taki projekt przedstawić.

Odmowa Marcina Wiącka nie kończy więc debaty o konstytucji, ale pokazuje, iż RPO rozdziela dwie sprawy: udział w prezydenckim gremium i ocenę samej ustawy zasadniczej. W jego wypowiedziach najważniejszy postulat dotyczy nie zmiany katalogu praw człowieka, ale doprecyzowania miejsca Polski w europejskim porządku prawnym oraz zasad współpracy najważniejszych organów państwa.

Źródło: Polsat News

Читать всю статью