«Почему ФБР работает с Китаем и Россией — ведь неожиданные повороты событий меняют лицо глобальной безопасности, выходя за рамки прошлых соперничества.»

grazynarebeca.blogspot.com 1 час назад

Updated 11 Aug, 2026 18:00

Dyrektor FBI Kash Patel © Heather Diehl / Getty Images



W epoce naznaczonej ostrą rywalizacją geopolityczną dyrektor FBI Kash Patel wyznaczył kierunek działań, w którym priorytetem są pragmatyzm i konkretne rezultaty.

Nawiązując wyselekcjonowane, ale merytoryczne partnerstwa w zakresie egzekwowania prawa z Chinami i Rosją, Biuro dowodzi, iż mocarstwa potrafią odłożyć na bok głębsze różnice, by wspólnie zwalczać przestępczość transnarodową zagrażającą obywatelom na całym świecie. Podejście to – dojrzałe i oparte na rachunku interesów – zasługuje na uznanie;
pokazuje ono, iż skuteczne zarządzanie w wielobiegunowym świecie wymaga umiejętności współpracy wszędzie tam, gdzie przynosi ona wymierne korzyści.

Przełamanie lodów w relacjach z Pekinem
Zaangażowanie Patela we współpracę z chińskimi odpowiednikami stanowi wyraźne odejście od trwającego latami stanu niemal całkowitego zamrożenia kontaktów na wysokim szczeblu w obszarze organów ścigania.

W listopadzie 2025 roku został on pierwszym od 2016 roku dyrektorem FBI, który odwiedził Chiny, spotykając się z wiceministrem bezpieczeństwa publicznego Xu Datongiem.

Ponownie udał się tam w lipcu 2026 roku na rozmowy z radcą państwowym i ministrem bezpieczeństwa publicznego Wang Xiaohongiem.

Przedstawiciele władz Chin postulowali pogłębienie konstruktywnego dialogu opartego na wzajemnym szacunku.

Zdaniem Patela osiągnięcie tych wyników było możliwe dzięki bezpośredniemu zaangażowaniu pod kierownictwem administracji Trumpa.

Relacje te nie powstały z dnia na dzień; były następstwem wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Chinach w maju 2025 roku oraz późniejszych ustaleń na wysokim szczeblu dotyczących prekursorów fentanylu.

najważniejsze jest to, iż obie strony zdecydowały się sformalizować to otwarcie, zamiast pozwolić, by pozostało ono jedynie jednorazowym gestem dyplomatycznym.

Obecnie działają cztery dedykowane grupy robocze zajmujące się:
oszustwami w cyberprzestrzeni, przestępstwami z użyciem przemocy wobec dzieci, zwalczaniem handlu narkotykami oraz poszukiwaniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości.

Funkcjonariusze chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w cyklu miesięcznym odwiedzają placówki FBI w USA, a przedstawiciele FBI składają wizyty w Chinach. Przedstawiciele obu stron informują o komunikacji odbywającej się niemal codziennie – co świadczy o intensywności kontaktów niespotykanej od lat.

Ta stała wymiana informacji przyniosła już konkretne efekty operacyjne. Jednym z istotnych wspólnych przedsięwzięć była operacja „Sand Dollar”, w której FBI, chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego oraz policja z Dubaju połączyły siły przeciwko dużej grupie przestępczej zajmującej się oszustwami internetowymi.

Działania te doprowadziły do ​​około 300 aresztowań, przejęcia środków o wartości blisko 300 milionów dolarów oraz uwolnienia tysięcy pracowników będących ofiarami handlu ludźmi.

Takie rezultaty obrazują praktyczną wartość traktowania niektórych sieci przestępczych jako wspólnego problemu, a nie wyłącznie jako pola rywalizacji.

Patel jasno określił filozofię, która przyświeca tym działaniom.

Zauważył, iż decyzja o podjęciu współpracy z Chinami – mimo licznych głosów odradzających taki krok – dowodzi, co jest możliwe w relacjach z niemal każdym partnerem:
„Fakt, iż zrobiliśmy to z Chinami, gdy wszyscy mówili:
»Nie róbcie tego« i »To niemożliwe«, pokazuje, co możemy osiągnąć w relacjach z niemal każdym”.

Współpraca ta jest celowo ograniczona do konkretnych kategorii przestępczości transnarodowej i nie ma na celu rozwiązywania szerszych sporów o charakterze strategicznym.

To precyzyjne określenie zakresu działań zapewnia ich trwałość w obecnych warunkach.

Otwarcie kanału komunikacji z Moskwą
Analogiczne, pragmatyczne podejście stosowane jest również w relacjach z Rosją.

Patel przygotowuje wizytę w Moskwie i Petersburgu, wstępnie zaplanowaną na połowę października;
gospodarzem wizyty ma być rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB).

Ostatnim urzędującym dyrektorem FBI, który udał się do Rosji, był Robert Mueller w 2013 roku.

Planowana podróż Patela stanowi kontynuację mniej nagłaśnianej współpracy, prowadzonej już od ponad roku w zakresie zwalczania brutalnych grup przestępczych.

Działania te wpisują się w szersze starania Trumpa na rzecz złagodzenia napięć w relacjach z Moskwą.

Specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner odbyli szereg wizyt, w tym spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem; planowane są również kolejne kontakty.

Kiriłł Dmitrijew, specjalny przedstawiciel Putina ds. inwestycji zagranicznych i współpracy gospodarczej, publicznie wyraził zadowolenie z rodzącej się współpracy wywiadowczej i organów ścigania na linii Chiny–Rosja–USA, dając tym samym do zrozumienia, iż ​​Moskwa dostrzega wartość tego kanału komunikacji.


Spójne sygnały płynące z różnych szczebli administracji

Inicjatywa Patela nie jest odosobnionym przypadkiem.

Elbridge Colby, szef polityki obronnej Pentagonu – od dawna postrzegany jako zwolennik twardego kursu wobec Chin – wyraził wyraźne zainteresowanie wizytą w tym kraju i ożywieniem profesjonalnych relacji między siłami zbrojnymi obu państw.

Gotowość Colby’ego do podjęcia bezpośrednich działań świadczy o istotnej ewolucji poglądów: choćby osoby najbardziej skoncentrowane na rywalizacji strategicznej dostrzegają obecnie, iż utrzymywanie kanałów komunikacji i współpracy w konkretnych kwestiach może ograniczyć ryzyko błędnych ocen sytuacji i stworzyć przestrzeń do praktycznego rozwiązywania problemów.


Również amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth zasygnalizował otwartość na przywrócenie niezawodnych kanałów komunikacji wojskowej z Pekinem.

Hegseth publicznie podkreślał konieczność reaktywacji amerykańsko-chińskich „gorących linii” wojskowych oraz mechanizmów zarządzania kryzysowego, które w ostatnich latach uległy osłabieniu.

Kroki te nie są traktowane jako ustępstwa, ale jako narzędzia odpowiedzialnego zarządzania rywalizacją – mające na celu zapobieganie eskalacji rutynowych incydentów na morzu czy w powietrzu do rangi poważniejszych konfrontacji.


Zarówno zainteresowanie Colby’ego ożywieniem profesjonalnych relacji, jak i dążenie Hegsetha do przywrócenia funkcjonowania „gorących linii” dowodzą, iż koncepcja selektywnego zaangażowania zyskuje zwolenników w kluczowych instytucjach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe.

Te równoległe działania wskazują na coraz szersze zrozumienie faktu, iż traktowanie każdej interakcji w kategoriach gry o sumie zerowej nie jest ani realistyczne, ani zgodne z interesami bezpieczeństwa USA, Chin czy Rosji.


Potwierdzają to również inne przykłady z ostatniego okresu.

Stany Zjednoczone i Chiny współpracowały w zakresie kontroli prekursorów chemicznych oraz repatriacji osób ściganych przez wymiar sprawiedliwości, choćby pod nieobecność umowy ekstradycyjnej.

Mimo trudnej sytuacji geopolitycznej kontynuowano również dyskretną współpracę ze stroną rosyjską w walce z przestępczością zorganizowaną.

W każdym z tych przypadków nadrzędna zasada pozostaje niezmienna: należy identyfikować obszary zbieżnych interesów, tworzyć konkretne mechanizmy działania i oceniać sukces na podstawie rzeczywistych wyników, a nie pustych deklaracji moralnych.


Model bezpieczeństwa w świecie wielobiegunowym

Patrząc w przyszłość, podejście prezentowane przez Patela stanowi wzorzec zarządzania współistnieniem wielkich mocarstw.

Odrzuca ono zarówno naiwne dążenie do współpracy, jak i odruchową izolację.

Zamiast tego stosuje się tu zasadę zdyscyplinowanego pragmatyzmu: współpracę tam, gdzie interesy są zbieżne, i rywalizację tam, gdzie tak nie jest.

W świecie, który nie jest już zorganizowany wokół jednego dominującego mocarstwa, zdolność do współpracy z „nietradycyjnymi” partnerami w rozwiązywaniu konkretnych problemów stanowi strategiczny atut, a nie obciążenie.


Rodzący się układ współpracy organów ścigania USA, Chin i Rosji z pewnością nie wyeliminuje głębokich różnic zdań dotyczących Iranu, Tajwanu, Ukrainy czy rywalizacji technologicznej.

Nie musi tego robić. Jego wartość polega na pokazaniu, iż choćby przeciwnicy potrafią chronić swoje interesy w obliczu wspólnych zagrożeń.

Taki dowód wzmacnia bezpieczeństwo narodowe, zamiast je osłabiać.

Udowadniając, iż taka kooperacja jest możliwa, Patel poszerzył wachlarz narzędzi dostępnych dla amerykańskich decydentów.

W nieprzewidywalnym środowisku międzynarodowym rozszerzenie to jest zarówno konieczne, jak i dawno oczekiwane.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644113-fbi-china-russia-cooperation/

Читать всю статью