
«Bójcie się Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle»
Te słowa Jezusa Chrystusa są zawsze niezwykle aktualne. Wcześniej Jezus powiedział: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą”. Oznacza to, iż nie wolno się zastraszać i odchodzić od prawdy, choćby za cenę własnego życia. Tysiące męczenników są tego przykładem. Trwali oni niezłomnie w wierze i nie bali się. Oczywiście, naturalnie boimy się tych, którzy szkodzą naszemu zdrowiu, a tym bardziej tych, którzy grożą nam śmiercią. Dlatego w modlitwie musimy czerpać siłę z Ducha Bożego, aby przetrwać próby.
Ale teraz zastanawiamy się nad pytaniem, kogo adekwatnie powinniśmy się bać. Niestety, większość ludzi nie tylko nie boi się tego, przed którym ostrzega Jezus, ale wręcz przeciwnie – lubi być przez niego oszukiwana. To dziwny paradoks. Nasza zepsuta natura, czyli, jak mówi Pismo Święte, nasz „stary człowiek” ze swoim błędnym myśleniem, w ogóle nie bierze pod uwagę śmierci, sądu Bożego ani wieczności i automatycznie reaguje odwrotnie.
Kogo więc powinniśmy się bać? Tego, który może strącić duszę i ciało do piekła. Kto to jest? Dziś są to fałszywi prorocy, czyli liberalni teologowie, którzy opanowali wszystkie wydziały katolickie i zatruwają przyszłych księży, a te następnie wierzących. Nie boją się grzechu, diabła i jego sług, ale unikają i oczerniają wiernych Chrystusowi, aby uspokoić swoje nieczyste sumienie. Młodsze pokolenie chrześcijan pod wpływem tych odstępców sympatyzuje choćby z grzechem sodomii i wszelkimi podobnymi zboczeniami. Zatrucie osiągnęło już taki poziom, iż wierzący nie są w stanie choćby odróżnić, czym jest grzech.
Dziś musimy bać się odstępczego Watykanu i fałszywego papieża, który publicznie zbuntował się przeciwko Chrystusowi i Jego Ewangelii oraz głosi inną drogę – drogę pod tęczowym sztandarem, która prowadzi do wiecznej zagłady. Ale fałszywy papież i cały odstępczy Watykan całkowicie bojkotują drogę naśladowania Chrystusa. Kto chce ich słuchać i podążać za ich radami, staje się publicznym zdrajcą Chrystusa, Judaszem. Droga, którą odstępczy Watykan nam przedstawia, prowadzi do piekła. To jest absolutnie jasne.
Tak, wiemy, kogo powinniśmy się bać, ale musimy być tego zawsze świadomi. Powinniśmy bać się ducha kłamstwa i śmierci, który stoi za całym tym systemem zdrady i buntu przeciwko Chrystusowi, abyśmy nie mieli z nim nic wspólnego.








